Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 205
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. Miło było to przeczytać od Ciebie Pozdrawiam Kredens
  2. Dzieki , faktycznie "te" niepotrzebne , co do drugiej części masz prawo mieć takie odczucia, choć mi się tak nie kojarzy , to raczej biblijne - oracz nie odwraca się za pługiem tylko idzie do przodu Pozdrawiam Kredens
  3. dwa razy tak -wzmocnienie tytuł no cóż dałam taki tez dla wzmocnienia postawienie akcentu, ale to rzecz już nie do przerobienia chociażby ze względów technicznych , przynajmniej na forum Dzięki i pozdrawiam Kredens
  4. Dziękuję bardzo za życzenia i oczywiście wzajemnie wszystkiego dobrego czeladnik - Stary Kredens
  5. radośnie - teraz a raczej normalnie , trzeba tę chwilę zatrzymać koniecznie! pozdrawiam Kredens
  6. noc siostra śmierci , śmierć - tęsknota za nią wszystko w lirycznym obrazie napływającym , tak ma się wrażenie ruchu spokojnego po męczącym dniu - to może metafora życia w ostatnim wersie brakuje słowa jeszcze , niby zbędne ale bez niego sens jest zupełnie inny -zostają skazani na wieczne życie? jak wampiry Pozdrawiam Kredens
  7. refleksja która i mnie często nachodzi i chyba każdego, ale to nie znaczy żeby ją już pomijać milczeniem , natomiast co do literackiej strony podzielam zdanie Marii Bard oszczędność jest tu atutem , a ostatni wers też mi tu jakoś nie pasuje do całości ani do tytułu się nie odnosi, ani udanie nie spina klamrą poprzednich pozdrawiam kredens
  8. rozumiem , że jest to krajobraz po tragedii , moim zdaniem , a chodzi tu o emocje jakie wywołuje widok domu , który stoi jeszcze , ale jest strawiony przez ogień w zamiarze autorki nie jest nieudany , może pobudzić wyobraźnię poprzez nagromadzone środki stylistyczne - jęczy przestrzeń, martwe schody prowadzą do piekła , które dopiero co się rozegrało , ale i będzie następstwem pożaru itd. może ta wykrwawiona kropka jest niejasna i nieco na wyrost nie przystaje do reszty Pozdrawiam kredens
  9. Dzięki za odniesienie sie do wiersza , co do finału to może być niejasny, ale jeszcze życie trwa i nic na to na razie nie wskazuje , że ma się zakończyć - tu zapis , może ulec zmianie np. postawiona diagnoza jak u mojego przyjaciela , to co do treści co do formy pozostanę przy niej pozdrawiam Kredens
  10. ten wiersz pochodzi z tomiku Obrazki z dzieciństwa - lubię się tam od czasu do czasu zanurzyć - stąd taki spersonifikowany obrazek suszenia prześcieradeł podczas wietrznej pogody i to wszystko Pozdrawiam Kredens
  11. Dzięki za odniesienie ale w swojej wersji rezygnujesz z moich przenośni i wkraczasz w dosłowność, bo kroki są śmiesznie niepewne tu takie nieopierzone jakby podskoki po strąki grochu sięga się wtedy po coś co jeszcze nie dla nas ,dla innych co jest tajemnicą a chce się to szybko zdobyć poznać itp, itd poprowadziłeś w tej dosłowności a u mnie jest to metafora dojrzewania a jednoćzesnie podświadoma chęć pozostania dzieckiem coś jak w Blaszanym bębenku oczywiście odniosłam się tylko do części wiersz którą najbardziej zmieniłeś Pozdrawiam kredens
  12. nakrochmalone prześcieradła pękały pod naporem liny wiatrem wypukłe cofały się nagle strzepując wilgoć z głośnym klaśnięciem ulgi klamerki przeciwnie zdawały się być na granicy wytrzymałości wczepione rozkrokiem raz jeszcze odniosły zwycięstwo w nagrodę powietrze ujęło ciężaru uwolnione wieczorem odpoczywały w wiklinowym koszyku i tylko jedną z raną w sprężynce ojciec na powrót do zdrowia przywraca
  13. niekiedy wchodzę na proustowską ścieżkę by podążyć w stronę Swanna w dni nabrzmiałe pękatym bzem w pończochy już cienkie i delikatne jak kwiaty klonu w kroki jeszcze śmiesznie niepewne jakby podskoki po strąki grochu za płot sąsiada spojrzeniem na wpół zuchwałym na wpół trwożliwym próbując przeniknąć tajemnicę ogrodu i uciec od bytów co stać się miały w przeciwną stronę choć już wiadome za murem zdarzeń niechcianych wciąż jeszcze szukają domu i nie znajdują trzeba iść tylko naprzód nie znajdziesz przeszkody chyba że miłość obróci twarz na puste oczodoły strachu ale to potem jeszcze nie teraz jeszcze fererie snów rozewrzą ramiona tuląc do marzeń pod gwiadą szczęśliwą tak tak być musi skoro nikt jeszcze nie zmienił zapisu
  14. kunsztownie nazwane nienazwane pozdrawiam kredens
  15. chyba dzisiaj nic milszego mnie nie spotka , świadomość , że się zrobiło komuś przyjemność jest bardzo miła Dzięki Babo i pozdrawiam
  16. miałam gotowy wiersz pozdrawiam Cię serdecznie Kredens
  17. tłumacznie pod spodem raczej sugeruje , że ma, moim zdaniem asekuracja przed kimś? no ale to Twoja sprawa i może to niedelikatnośc z mojej strony , ale to tak na przyszłość po co takie tłumaczenie po prostu? Wiersz to wiersz, a uczucie , które opisujesz rozumiem doskonale- boli Pozdrawiam kredens
  18. młodzieńcza wiara ,ale rymy częstochowskie tzn niewyszukane i zbyt nachalne , liczne zbędne powtórzenia druga zwrotka powtórzeniem pierwszej, popracuj nad stylizacją postaraj się uchwycić te samą myśl w paru słowach pozdrawiam kredens
  19. wiersz, sam w sobie, ma; tęsknotę, okrzyki: hejże i hej ho kilka przypadkowych rymów (a to nie lada sztuka) bardzo lubię nieregularne rymy, ponadto wiersz zawiera porę roku i oczekiwanie na wspólne gnanie, choć to raczej taka utopia odautorska, nostalgia i znamiona nudy w tu i teraz... / tu wzdycham i wracam do swojej :/ wszystko to racja , ale z tą nudą to tylko tak chwilowo w wierszu , jeszcze w zielone gramy... pozdrawiam i dzięki , że tu zajrzałeś
  20. Jeśli zainspirowane powiścią Lema , to należałoby ja najpierw przeczytać, może się pokuszę , bo tak to trudno się odnieść do przekazu , bo co do warsztatu literackiego to i owszech zwłaszcza te' myśli gorsze od sytuacji" mnie zaintrygowały - trafne określenie oczywiście w kontekście własnych przeżyć , bo jak powiedziałam trudno mi się odnieść do treści książki pozdrawiam kredens
  21. Nadbudowa wersyfikacyjno przerzutniowa nad treścią co raczej wierszowi nie pomaga , moim zdanie oczywiaście Pozdrawiam Kredens
  22. dużo odległych przenośni , co zmusza do wysiłku przy czytaniu , nie wystarczy raz , coś się jednak wyłania obraz pełen skojarzeń raczej ostrych ocierających się o okrucieństwo , natruralistycznych a jednak nie pozbawionych dużej dawki liryzmu jak w prozie Szulca , bo właśnie tak wiersz jest zbudowany co jest jego atutem Pozdrawiam Kredens
  23. bo wszystko płynie i zmienia się obraz świata,pozostaje żal za tym co było dla mnie najlepsze ostatnie dwa wersy Pozdrawiam Kredens
×
×
  • Dodaj nową pozycję...