Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nata_Kruk

Użytkownicy
  • Postów

    13 899
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Treść opublikowana przez Nata_Kruk

  1. Ciekawe odniesienie. Pierwsze wersy nie zapowiadały pustki, ale 'głębiej' można ją odnaleźć. Szkoda, że nie tyle świątynia jest pusta/pustoszeje, ale to 'pustka' panoszy się w nas, ludziach i ciągle zbyt często sami o to "dbamy". Rzecz jasna nie dosłownie. Dobra i wymowna, jak dla mnie, puenta. Pozdrawiam.
  2. Luule, wyczuwam pewną "magię" w słowach wiersza i to... jn. zagadało delikatnie do mnie. Trochę gubię się w słowach. Wybacz moją ułomność. Pozdrawiam. (...) na środku bez rozmytego łona włosy zbyt krótkie odsłonięta pierś potrącają dźwięki słowa otokę z kryształu - mur kruszą w chrzęst drobinek . . . . . . :) przezroczysta skóra ekranem przychylność serca rozdziela ochoczo krew (...)
  3. Wiersz, nie wiersz, to krzyk sprzeciwu i to poprę. Hej.
  4. Fajny pomysł na wiersz o motylu, w wersach jednak niektóre określenia są zbyt 'wzniosłe'. Jedna sugestia, może za "o rannym", zapisać, w porannym brzasku, choć i tak trochę "maślanie", bo brzask, zwykle o poranku mamy. "Wiele dni motyl trudził się poczwarą,"... wiadomo o co chodzi, ale dziwnie brzmi. Pozdrawiam.
  5. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że.. półświtów.. powinno być razem..hmmm, może nie, bo mi podkreśla na czerwono. Już nic nie wiem. Dodam tylko, że obrazek szarej jesieni zarysowałaś, sorry, zapisałaś z dużą wyobraźnią, ostatni wers, niemal "kosmiczny". Pozdrawiam.
  6. Waldku, masz literówkę w tytule... powinno być... to ta sama nić oraz niepotrzebna spacja w słowie... niepotrzebni. Wers.. 'uszanujcie to bardzo was proszę"... na nie, jak dla mnie. Tzw. 'reszta', troszkę przegadana, można by skrócić, ale pomysł tematu, wciąż aktualny. Pozdrawiam.
  7. To pierwszy wiersz, który u Ciebie czytam, tak jakoś omijałam... Któż to wie tak naprawdę, ile den, lun denek ma to nasze życie. Niketóre udaje nam się odkryć, inne być może dopiero po zejściu z tego padołu. Warszawianko, czytałam dla siebie bez "ć" oraz słowa "nas". Intrygująco wypadło. Pozdrawiam.
  8. Przejrzałam poprzednie wpisy, hmm, gdzieś z boku, delikatnie można by wyłapać, że pomyślałaś o..poza tym.. ale te słowa nie padły, więc nie byłam pewna, dlatego podałam dokładne wyjaśnienie. Tak, peelka "zawiesiła się".. :) ale, pozszywać siebie ma zamiar na dłużej, nie tymczasowo i to było głównym 'przyczynkiem' do stworzenia sytuacji. Nie na darmo mówią, że diabeł tkwi w szczegółach..;) Luule, bardzo Ci dziękuję za powrót. Oxyvio... no, kilka delikatnych przerzutni jest, ale najważniejsze, że aura ogrodu przypadła. Dziękuję Ci.
  9. Judyto... bardzo dziękuję za tych kilka ciepłych słów. Marlett... 8fun... Joachim Burbank... serdecznie i Wam dziękuję za ślad w okienku wiersza. Olgierd Jaksztas... Także lubię bajkowe klimaty, czaaasem wybraną bajkę (filmową) w TV obejrzę. Dziękuję Ci za odwiedziny.
  10. Żółw - skorupa, porównam do.. człowiek - skóra i przywary ukryte pod nią. Twój "żółw", to swojego rodzaju 'lustro'. Celne słowa. Pozdrawiam. ps. Piosenka śliczna, ale ujęcia jesieni, po prostu bajka.
  11. Dla mnie, świetny wiersz. Rozciągnięcie całości w pionie jest uzasadnione, tak "rwane" myśli może mieć ktoś płynący razem z procentami. Na końcu strata, może się obudzi(ł)... Pozdrawiam.
  12. Czuje się w wierszu ogrom pracy włożonej na 'skomponowanie' całości. Z przyjemnością przeczytałam. Pozdrawiam.
  13. Peelka to szczęściara. Ładny ten "nocny rejs".
  14. Zgadzam się z Anią, to mi wygląda na prozę, Oxyvio. Ale trzeba dodać, że opis bardzo malowniczy. Jesień potrafi być wiedźmą, jak napisałaś w ostatnim wierszu, ale gdy jest ktoś obok, z kim można gąsiory nastawić, by zimą roziskrzały długie wieczory, wówczas... można ją polubić, a nawet pokochać. Łąki pełne 'złotej wolności', trafnie określone. Podobnie czuję, gdy robię w tym okresie wypady za miasto. Co mogę, uwieczniam na zdjęciach. Pozdrawiam.
  15. ... poczytałam posty, kliknęłam gdzieniegdzie, ale ten zacytowałam. Ogólnie zgadzam się ze słowami, choć zdaję sobie sprawę, że 'owa' gotowość... ciągła... nie jest łatwa. Ponadto, ufność, a zaufanie, różnią się nieco od siebie. Na to drugie niekiedy zapracowuje się latami. Podobnie z przyjaźnią. Od Twojej miniatury Duszko, bije przyjemne ciepło i skuszę się, żeby Ci napisać, że sposób narracji w tym co piszesz, przypomina mi (po prostu), naszą niegdyś orgową Poetkę, Teresę-Krysię. Miała dojrzałe pióro. Miała, sorry, może nadal pisze, ale nie widać jej tutaj. Pozdrawiam.
  16. Iwo, oryginał jest u góry, ja czytałam to w ten sposób i za pomysł wynajęcia anioła, masz ode mnie punkt. Pozdrawiam.
  17. .... trochę smutno mi się zrobiło po czytaniu, tytuł tego nie zapowiadał. Bardzo wyważone strofy, środkowe szczególnie mnie poruszyły,.. (...) "wszystkie liście szelestem uśpiła, na cmentarnych alejkach pomyłek", (...) "w chryzantemach rozkwitłych już dnieje chwila wspomnień, zadumy potrzeba". "Złota jesień przynosi nostalgię" i cofamy się w czasie, żeby pobyć z kimś, kogo już nie ma... Miłych wspomnień, życzę.
  18. ... :) to o komarze, a taki 'horrorowaty' tytuł. Pomysł na zapisanie wiersza super, ale gorzej z wykonaniem, jak dla mnie. Trzeba by było po kolei, chyba, nanieść poprawki. Ja, nie podejmuję się. W sumie, z tym demonem można 'ciutkę' racji przyznać, potrafią nieźle wkurzyć. Pozdrawiam.
  19. 'Przeleciałam' pobieżnie wpisy innych i widzę, że były małe poprawki. Efekt końcowy na samej górze. Taki techniczny tytuł, a tu proszę... sprytne i dobre podejście do tematu. Fajnie i pobudza wyobraźnię. Pozdrawiam.
  20. Nigdy nie grałam w pokera, nie znam zasad, ale treść wydaje mi się przekonywująca. I równa. Chyba uwierzę na słowo, że.. jej nie ogra nikt.. :) Pozdrawiam.
  21. Jeżeli czujesz 'końcówkę' po swojemu/taka pasuje, to zostaw jak jest. Ja nie mam za co się gniewać..:) A próby czytelnika są tylko próbami, czasami pomocne/trafne, czasem chybione/nie wszystko zaiskrzy z treści i wtedy samemu próbuje się/robi się roszady w słowach. To miłe, że miałaś ochotę 'porozmawiać', a głos ostateczny i tak należy do Ciebie.
  22. Październik w 'tym' ogrodzie jest spokojem i na pewno aura temu sprzyja. Ty bardzo dobrze wyłapałaś niuanse. Skarpetka mogła rozbawić, bo to maleńki 'figiel', ale i pretekst do dalszych słów. W słowach.. "ale najpierw pozszywam siebie".. chyba nie bardzo ma co zgrzytać, pellka może być w 'zawieszeniu', siedzi z igłą w ręku, podziwia ogród i...myśli/przekonuje się/podejmuje decyzję (myśl Warszawianki) , że jednak warto zacząć od siebie. Rozważałam też.. przy okazji pozszywam siebie.. jako dwie czynności wykonywane razem, ale pierwszy wariant wygrał. A sieci.? każdy ma jakieś własne, których nijak się pozbyć, a te z wiersza, nie dość, że łaskoczą, to 'pyk' i nie ma... :) Luule, dziękuję za obszerny komentarz. Warszawianko........... :)
  23. Janko... mam nadzieję, że udało się 'wgryźć fte' witaminki. Także polubiłam ten ten fragmencik ze skarpetką, bo dlaczego nie... Dziękuję za małą sąsiedzką dygresję i za.. "Bardzo ładny i przebogaty "bukiecik".. Addio pomidory, mistrzowskie wykonanie.!... :)
  24. WarszaWianko... cieszę się, że znalazłaś tu nastrój, ciepło i oswoiłaś się ... :) co nieco z nielubianą porą roku. Miło było gościć nową osobę. Dziękuję.
  25. W zasadzie trudno temu zaprzeczyć. Też zdarza mi się, że jakiś wiersz czytam, czytam i nie wiem, jak go "ugryźć", więc daruję sobie wpis. Marku, chyba nikt tutaj nikogo do niczego nie zmusza, "brałam" te słowa bardziej, jako zachętę, mimo wszystko. Poza tym, wydaje mi się, że przy tak ogromnej ilości pozycji/wierszy na jednej stornie, jest możliwość wybrania tych kilku, w których coś zainteresuje, a wtedy... można zostawić jakieś słowo od siebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...