-
Postów
1 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Don_Kebabbo
-
Nuklearna u mnie zima - jedno z dzieci Czarnobyla :|
-
mając da kogo warto m(ż)yć
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No, można powiedzieć czysta poezja ;) Pozdrawiam. -
z listów do Anastazji /7/
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Miłka Maj utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Co tu dużo pisać, podoba się. Pozdrawiam. -
Za modlitwy i prośby
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Waldemar Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
'niezliczone' i 'mógłbyś' wydaje mi się, że tak się pisze :) Pozdrawiam. -
xocolatl
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiele osób słodkościami Zaspokaja głód nasyceń A zrozumie chyba każdy Kto już posiadł... tajemnicę :) -
xocolatl
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie tylko związki w dawnych plemionach Dzicy w swej żądzy konsumowali Wszakże już oni, rzecz to wiadoma Widzieli w kostkach źródło witamin Pozdrawiam :) -
Słodziutki ten wierszyk :) Pozdrawiam.
-
cztery ściany bez pieca
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Weronika Imago utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się zakończenie, a reszta tak mi się ułożyła: żebrzę w obłokach pary z ust pudełko od zagubionych zapałek ciemniej, zimniej teraz wiem ściany nie oddają ciepła Pozdrawiam. -
detal który mnie zajmuje
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na pathe utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
odszedł tak jak pociąg dość chyba szybko zorientowałam się że jestem na pustym peronie Pozostałe detale mnie nie zajmują (może poza czarną dziurą wyobrażeń) ale ten bardzo bardzo. Pozdrawiam. -
Romeo i Julia
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na kaja-maja28 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A może by to na dramacik z podziałem na role przerobić, a tytuł na "Romeo i Julio"? Pasowałoby: " Romeo Senne zioła podałeś mi" Albo lepiej "zapodałeś". Taką podwórkową poezyją spod trzepaka zapachniało. Pozdrawiam. -
Z takimi deklaracjami ostrożnie, bo się można nieźle wykosztować ;) Osobiście to "zdrowie Pancolka" piwkiem, nie winem przy najbliższej okazji (czyt. gdy tylko będzie piwko) :) Pozdrawiam. PS. Hehe, a ja tu 2 lata z przerwami i ledwie trzy setki przekroczyłem ;)
-
Mors ultima ratio [Piosenka przedśmiertna]
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na GASPAR_VAN_DER_SAR utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jedna żyletka, jedna żyła, jedno życie, jedna chwila. W sam raz, żeby sobie do sygnaturki wstawić ;) A tak poważnie, to wiersz taki trochę śmieszno-straszny moim zdaniem i mam po nim mieszane odczucia. Z przewagą odczuć pozytywnych, bo w ostatnim czasie takie klimaty szczególnie do mnie trafiają. Pozdrawiam. PS. niby doświadczony - miodzio. -
Zatrzask
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Katarzyna Leoniewska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A jakby tak zrzucić 'lata' piętro niżej? krótki sen o końcu lata obgryzam ołówki z głodu martwych natur i żywych płócien [...] Powstałyby dwie zgrabne (w moim mniemaniu) przerzutnie (interpretacje może nie, bo i tak czytam w ten sposób). długie głośne nieznane - przemyślany fragment, surowe gdzieś - tak samo. Poeci łapią za słówka ;) Całość robi wrażenie (chociaż, skoro poruszyłem temat wyciągania znaczeń z wyrazów, powinienem się teraz wycofać z tych słów, co by ich Autorka nie zrozumiała opacznie, i zwyczajnie napisać, że to piękny wiersz). Pozdrawiam. -
Spróbuj dokończyć za Miałczyńskiego; pierwszy wers masz gotowy: Pośród ogrodu siedzi ta królewska para (Tylko, że to musi być trzynastozgłoskowcem ze średniówką po siódmej sylabie) ;) A tak poważnie to obejrzyj "Dzień świra" lub "Barton Finka". Też o bezweniu po części, więc tymbardziej mogą zdołować ale inspirują do niestandardowego myślenia, a takie się przy pisaniu przydaje.
-
Dwa Żubry i... spokój :)
-
Świętuję od 11 listopada
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na _M_arianna_ utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Chlip, chlip... Hurra! Wzruszyłem się... Nie no, to granuluję, skoro już tu jestem. -
A mnie się ten wiersz nie podoba. Pierwsza strofa oraz wersy siódmy i ostatni robią z niego dziecinną wyliczankę. Nie wątpię w celowość tego zabiegu, ale mnie nie przekonuje ani sam środek artystyczny, ani skontrastowanie dziecinnej zabawy z poważną tematyką. Na moment w drugiej strofie robi się ciekawiej, ale to tylko jej dwa pierwsze wersy. Gdyby w przedostatniej linijce zmienić kolejność wyrazów na Bo dzisiaj to ja zamilkłam brzmiałaby lepiej, ale 3 dobre wersy to za mało na dobry wiersz. Chyba, żeby go przerobić na coś w rodzaju haiku: Gdzieś pomiędzy wierszami Ktoś popełnił samobójstwo Bo dzisiaj to ja zamilkłam i zatytułować "Wściekła Mariola na ostrzu noża" czy jakoś tak. Pozdrawiam.
-
w dziewiąty miesiącu - błąd gramatyczny w tym wersie. No i to rozbicie wiersza na drabinkę; zupełnie jak w dziale 'wiersze znanych' (tam wiersze są do czytania tylko, gdy się zmniejszy rozmiar tekstu w przeglądarce). Pozdrawiam.
-
usłyszałam pukanie
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Te motyle to niby są takie takie delikatne i niewinne, ale tak naprawdę to podstępne stworzenia. Kiedyś jechałem na rowerze i mnie jeden w twarz uderzył. Powaga. Nie jestem pewien jakie jest znaczenie tego owada w wierszu, ale przypuszczam, że ma to związek z jego przepoczwarzaniem się; Podmiot liryczny czeka na bliską mu osobę, ale ma już tego czekania serdecznie dosyć, co wnioskuję ze słów ja też nie będę cały dzień w lustrze rosół dzieliła na dwoje Tak więc osoba, na którą czeka, się nie zjawia. Ale skoro czynność czekania ma miejsce, to wnioskuję, że musiał być jakiś tego powód (gość zapowiedział się, że wpadnie, lub też zwyczajowo już przychodzi regularnie od jakiegoś czasu). Skoro jednak czekanie na spodziewaną osobę nie przynosi rezultatu, znaczy to, że coś się zmieniło, 'przepoczwarzyło' (gościowi coś wypadło, zmienił zdanie, czy coś, ale zmianie uległa również cała sytuacja) i peel boi się, że tak już zostanie, że ten stan rzeczy stanie się normą. Jedyne co mi psuje taką interpretację to fakt, że gąsienica z brzydkiej larwy zmienia się w pięknego motyla, a tutaj jest zupełnie odwrotnie: zmiana jest zmianą na gorsze. Tyle moich rozważań okołoTwojowierszowych :) Pozdrawiam. -
W Paryżu runęło drzewo
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na Espena_Sway utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
'późne rano' mnie też coś nie gra. Może by tak 'późny ranek' zamiast tego wstawić? Pomijając 'rano' dwie pierwsze strofy w obecnym kształcie są dobre i nie widzę potrzeby zmian. W dalszej części wiersza nie rozumiem znaczenia czerwonego wiatraka i nie wiem, czy w afiszu nie chodzi czasem o coś więcej niż budowanie nastroju, więc nie będę się wypowiadał. Ogólne wrażenie pozytywne. Pozdrawiam. -
Oj przyjmują, przyjmują... ;) (Olesiu, mam nadzieję, że nie masz mi za złe skojarzeń ;P)
-
A, no (ano?) racja :) Dzięki, poprawiłem.
-
Poczekam, popatrzę, zrozumiem więcej i wtedy wreszcie sam też włączę się do akcji... ;) A póki co, to tylko poczekam i popatrzę, bo co z tego projektu wyjdzie to nie wiadomo.
-
Parę zdań z Tobą
Don_Kebabbo odpowiedział(a) na tchios utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja wcale nie próbowałem namawiać do zmiany opinii. Znawcą żadnym nie jestem (właściwie laik ze mnie; kiedyś próbowałem udawać mądrego i skończyło się na tym, że pomyliłem metaforę z alegorią :)) Dzień też miałem wczoraj nie najlepszy i pod dwoma wierszami pozwoliłem sobie na niezły odjazd w komentarzach, ale z tego co napisałem się nie wycofuję (była to prawda, tylko przesadziłem z takimi dygresjami, jak ta właśnie). Dobra, wracam do wiersza: Te dwa końcowe wersy, zgadzam się, są pretensjonalne, ale nie drażnią mnie aż tak, żeby zepsuć mi wiersz jako całość (ot, zwykłe, neutralne zakończenie, żadne tam fajerwerki) Fakt, wiersz brzmiałby bardziej dobitnie, gdyby kończył się czarno na białym, więc delete byłby mile widziany. Wers do tej przeszłości. Tymczasem jutro też trąci banałem, ale za to idealnie wkomponowuje się w całość, więc się go nie czepiam. Może i mam spaczony gust, ale mnie się to podoba (wiem, że brzmi to dwuznacznie;)) Pozdrawiam. PS. Propozycja dla Autora: Po wersie niewiadome, jak zdanie którego proponowałbym zwiększyć odstęp dla podkreślenia słów często nie kończysz. Takie rozbicie na strofy lepiej też wygląda. A, no i tych dwóch ostatnich wersów można by się pozbyć. Wtedy byłoby git. -
zapewne, ale to jest już naprawdę nudne;) samej zdarzyło mi się tak napisać, kilka razy zobaczyć u kogoś, w mniej lub bardziej podobnej wersji. nie zarzucam Autorce plagiatu tudzież czegoś takiego, prawda jest taka, że na ten wers może wpaść (prawie)każdy kto jest zakochany;) Hmmm, a mnie się wydaje, że czasem warto jednak pokombinować z popularnymi sformułowaniami (też, z różnym skutkiem, nieco próbuję). Tu wystarczyłaby drobna inwersja i już ograny rzekomo zwrot zyskałby drugie dno: ostatnimi czasy świat zmniejszył się do rozmiaru twojego Wiem, wiem, przeginam pałę (sic!) bo to by zupełnie zmieniło klimat wiersza (a może jednak nie? Może pasowałoby to do tego cynizmu i stanu rzeczy przed 'wyjściem ponad własny instynkt'?) Niektórzy twierdzą, że wszystko zostało już powiedziane (napisane?) ale na taką postawę nie może się zgodzić żaden twórca w jakiejkolwiek twórczej dziedzinie (bo po kiego coś robić, jeśli to już było? Dla samego rzemiosła?). Ale przecież, cholerka, każdy ma inną wrażliwość, więc ma potencjał (tym razem bez skojarzeń;)) do spojrzenia na każdy temat z nowego punktu widzenia i wniesienia do niego czegoś nowego. Musi tylko szukać, szukać, szukać... i chyba na tym polega cała sztuka [Doedytowane: Ups, rymło mi się... Zupełnie przypadkowo. Widać już takie moje zboczenie. Jedno z wielu;) ] Pozdrawiam. PS. A w wierszu, swoją drogą, znajduję parę fragmentów dla siebie.