Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Don_Kebabbo

Użytkownicy
  • Postów

    1 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Don_Kebabbo

  1. O, cudeńko właśnie do mojej głębokiej wioski zawitało :) Dziękuję :)
  2. Treść klarowna, nie trzeba się przez biel przebijać - do mnie trafia. Pozdrawiam.
  3. Przyjemny wiersz. Niby prosty, niby proza rozbita na wersy, a zatrzymuje. Pozdrawiam.
  4. musimy od nowa powoływać śmierć zza światków ;) Pierwsza strofa wydaje mi się w porządku, dalej nic dla mnie. Pozdrawiam.
  5. Czarna flegma melancholii. Pozdrawiam.
  6. Na mój gust całkiem niezłe. Puenta też. Pozdrawiam.
  7. jezioro zajączkiem w oczach lśni W sam raz na Święta :) Wesołych.
  8. Nie. Ale mam kumpla, który rozróżnia numery po laskach z ostatniej strony.
  9. tylko daj mi czas - o tak, to mi się podoba, ale nad całością można by jeszcze popracować. Pozdrawiam. PS. Słówko "wersu" z piątego przerzuciłbym do następnego.
  10. Wymienianie płynów pod pokładem i zakończenie - to głównie mi się spodobało. Całość na tak. Pozdrawiam.
  11. Inspirowane "Podziemnym kręgiem"? Mniej więcej załapałem, o co chodzi, ale nie wiem co symbolizuje tytuł i co oznaczają cyfry w nawiasach (przypuszczałbym, że wiek uczestników radosnej zabawy, ale nie zgadza mi się piotruś (6+)). reszta grupy czeka na swoje znosząc zabawki - zajebisty fragment. Wiersz nieco zakręcony przy pierwszym czytaniu (ale to chyba cecha charakterystyczna u Autora ;)), ale jak się przeczyta bez cyfr w nawiasach to wszystko się ładnie układa. Ode mnie plus (ten sam, który mi przy szóstce zawadzał - tu bym go przeniósł ;)) Pozdrawiam.
  12. Ładna miniaturka. Pozdrawiam.
  13. wersy wiersza doprowadzają do obłedu czasem do brzegu twojego języka w majakach wyobraźni wilgotne zdania spinają mózg Ten fragment ciekawy. Pozdrawiam.
  14. Kapkę monotonny ;) Pozdrawiam.
  15. ryzykując samobójstwo z bliska podziwiałem kobiece usta Ten fragment najbardziej. Podoba mi się. Pozdrawiam.
  16. jeszcze chcą rozdawać dotyk drżący wiatrem który czas z zegara tak jak szyszki strąca Skojarzył mi się zegar z kukułką i podwieszonymi na łańcuszkach szyszkami, jaki kiedyś wisiał u mnie w domu. Dobry wiersz. Pozdrawiam. PS. Zegar tyka. Wszystkich (S. J. Lec)
  17. Moment z kojarzeniem się mnie się też ;) A wiersz się spodobał. Pozdrawiam.
  18. Fajnie mi się kojarzy "pokot natrętnych myśli ku psu" :) Jeśli chodzi o całość - narzuciło mi się to samo co Jackowi Suchowiczowi. Pozdrawiam.
  19. Jak komu wygodnie, mnie pasują :) Pozdrawiam.
  20. zamykając epilog otworzyłam O, ten fragmencik bardzo ładny - można interpretować, że dzieło zostało już ukończone lub było bliskie ukończenia, ale, jak się później okazało, długopis nie pisał, więc z utworu nici. Tak ten wiersz czytam, a co tam się za tym utworem w utworze ukrywa to w to już nie wnikam ;) Motyw łez, choć oklepany, w połączeniu z tą upływającą wodą mi się podoba, ale ten płaczliwy ton jakoś nie bardzo pasuje mi do tego wiersza. "zamknęłam" i "zamykając" tak blisko siebie trochę drażnią i raczej tak bym widział początek: pisałam coś większego aby głębiej dotrzeć oczy zamykając epilog otworzyłam Pozdrawiam.
  21. "Płodzenie dzieci bez matek" też jest ciekawe. Można odczytać, że tekst mimochodem i niechcący zahacza o problem sztucznego zapłodnienia - takie obszerniejsze spojrzenie na "kontrolowaną prokreację", i tu właśnie doszukiwałbym się ironii: zwierzęca żądza wymierza policzek kontrolowanej prokreacji płodzimy Kaina i Abla lub dzieci bez matek Tak wiersz czytam. Pozdrawiam.
  22. miłość tu martwą uprawia się świetnie z nią układam wszystkie żywe resztki do snu. Ten fragment mi się podoba ale pozbyłbym się "tu" z jego pierwszego wersu. Całość moim zdaniem zbyt patetyczna i zdecydowanie za często pojawia się w niej słówko "martwy", cztery razy na trzy strofy to już lekka przesada ;) Warto by też pomyśleć nad oryginalniejszymi sformułowaniami, bo fraza "wypalone oczy" była użyta już co najmniej 833 razy (wg google) ;) Pozdrawiam. PS. Jeśli czytać tytuł bez dwójki, to ciekawie przechodzi w pierwszy wers - o, to też mi się podoba.
  23. Wszystko ma jakąś formę, tego się nie da uniknąć. Co nie znaczy, że wszystko jest w niej. Osobiście wolę być w formie. Ale nie zamknięty.
  24. Największy kondom świata Na chuj komu taka twórczość?
  25. Obiecałem pomyśleć nad wierszem i pomyślałem (zapomnijmy o mojej interpretacji z priva, choć były przesłanki pozwalające na taki odczyt - "najostrzejsze rysy" - to głównie mnie zmyliło). Widzę, że pole do interpretacji jest ogromne, bo moja jest zupełnie inna, a za klucz do niej uznałem poniższe słowa: wypełniała żeby nie uronić Od lat nie czuła Bo ja to "wystudzenie" odczytałem właśnie odnośnie uczucia (takiego czy innego, a może każdego jednego - bo "nie było to samo, nie pachniało jak wtedy"). Uczucia i ciało (sfera cielesna i sfera duchowa) - fajnie móc odczytywać jeden tekst na aż tak skrajnie różne sposoby. To, że w zamierzeniu mowa jest o ciele wiele mi wyjaśnia (nie wiedziałem jaki jest sens słów "ogarniała dłonią", za nic mi nie chciały pasować, był jeden zgrzyt). Ale, kurczę, najciekawsze jest to, jak interpretacja dzie wuszki łączy w sobie obie te koncepcje! Jeśli chodzi o stronę techniczną mam pewne wątpliwości (sformułowanie "czując prawie smak" jakoś nie bardzo mi się podoba, do "ogarniała dłonią" też nie jestem całkowicie przekonany) i przyszedł mi też do głowy taki pomysł, że gdyby "prześlizgiwali" zamienić na "prześlizgiwanie" fragment ten nieźle by się komponował ze strofami, które oddziela (przynajmniej wcześniejszą, bo z następną to już nie za bardzo, ale jeśliby wpakować te dwa wersy w nawias, wszystko jest możliwe) ale nie chcę za bardzo namieszać, bo w obecnym kształcie źle nie jest, a styl każdy ma swój. Jest parę momentów, które mnie urzekły: "od lat nie czuła" można też czytać "od lat nieczuła" - niby tak samo, a jednak nie tak samo (ponadto wyrażenie "od lat" też niesie ze sobą różne znaczenia, zwłaszcza w kontekście słów raz. pamiętała. czas stanowił. (a "raz", jak wiadomo oznacza również "cios, uderzenie") chociaż być może to już jest moja nadinterpretacja, ale niech to, lubię wynajdować takie smaczki). Podoba mi się także jak "zapisaną" z ostatniego wersu świetnie się łączy z wcześniejszym "wypełniała", choć zamiast "żeby nie uronić" bardziej by mi pasowało "tak, by nie uronić" (możliwe, że odczytuję inaczej niż trzeba, ale wolę właśnie w ten sposób). No, tyle tytułem moich zwidów i herezji ;) Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...