-
Postów
11 075 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
106
Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka
-
kiedy tęsknisz
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym A ja nie wiem co Tobie napisać, Michale :) Dziękuję -
kiedy tęsknisz
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@StraconyOjej, dziękuję za taki miły komentarz :) @Leszczym, @Sylwester_Lasota, @sisy89, kłaniam się wdzięcznie :) -
na dwa serca
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97Dziękuję Bereniko, byłam na tym koncercie, no powiem Ci, że przeżycie było niezwykłe, do tej pory zdaje mi się, że to sen. Światło mnie znalazło, na widowni, a ja nie wiedziałam, że tak będzie. Jeśli wiersz jest rytmicznie napisany, to da się zaśpiewać. -
kiedy tęsknisz
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1, @Dagna, @Berenika97 Dziękuję, śpiewa Beata Królikowska, a wiersz i jeszcze mój inny jest na ich płycie. @GosławaDziękuję -
na dwa serca
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
kiedy tęsknisz
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Wiem Jacku, dziękuję :) @Berenika97Dziękuję Bereniko, pozdrawiam :) -
@yfgfd123Gęsty, mocny, bezkompromisowy. Pełen znużenia, sprzeciwu, ironii - i bardzo współczesny. Nie udaje łagodności. Nie głaszcze świata. Mówi: „dość” – bez ozdobników. Mocny głos, zero udawania poetycki sprzeciw trafia w sedno i zostaje.
-
@jan_komułzykantA wiesz, że widziałam takie długie cieniusieńkie srebrne niteczki w sklepie, można je spinką przypiąć do włosów, widziałam to w TV. Ładnie i tęsknie - też lubię jesień, jest najbardziej poetycką porą roku. Pozdrawiam :)
-
tej kawiarni tak naprawdę przecież nie ma między zwrotki wmurowałam cztery ściany gdy deszcz pada albo zimnem liżą mrozy to gdzieś spotkać przecież trzeba się z kochanym w artystycznej klimat iście poetycki tam kanapę ściska w rogu mały kątek jest cieplutka i pluszowa jak twe ręce my wtuleni do dwudziestej chyba piątej kiedykolwiek nam jest zawsze tam po drodze starczy tęsknić zaraz jesteś właśnie wchodzisz w oczach niebo w sercu kocham i nikt nie wie takie szczęście nie do wiary jacy młodzi tej kawiarni tak naprawdę przecież nie ma między zwrotki wmurowałam cztery ściany gdy deszcz pada albo zimnem liżą mrozy to gdzieś spotkać przecież trzeba się z kochanym
-
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena :))) Jasne, Czaruś! -
@Migrena Jeszcze mnie tutaj nie było, a powinnam - już się poprawiam. Ten wiersz jest jak modlitwa bez adresata - a może z adresatem, który istnieje bardziej w odczuciu niż w rzeczywistości, tak odbieram. Kobieta, o której piszesz to niemal zjawa, bardziej duchowa niż cielesna. Używasz delikatnych zmysłowych obrazów. Wiersz jak hołd - nie tylko dla kobiety jako osoby, lecz dla samej idei kobiecości. Oj, przewracasz kobietom w głowie, od samego czytania się kręci :)
-
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena Zatem zgoda - Cezary. Gładko poszło! -
@Leszczym Czyli, pierwsze trzy, nic nie zrobiły, jak dobrze, że miałeś ich więcej :)
-
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena Dałam Ci takie imię, to samowolka, wiem i tak mi nic nie zrobisz :p -
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena Czaruś, ale miły :) -
@Nata_Kruk, dziękuję :)
-
@piąteprzezdziesiąteAle znalazłaś to w necie - częstuję się tym jak cukierkiem, cukierków też nie produkujesz, a ja mówię dziękuję :) Wiem, że nie Twoje, podpisane, że Tuwima. Ostatnio odkryłam trochę poezji ilustrowanej muzycznie przez AI. Odbieram to, co znam od dawna, jeszcze głębiej i mocniej. Serdeczności :)
-
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena Dziękuję bardzo, nigdy nie pisałam opowiadań, ale postanowiłam je spisać, a niech tam sobie będą, cieszę się, że przypadły Ci do gustu. Wiesz, sama się po latach śmieję się z siebie. Dzisiaj, przypomniałam sobie jak mój mały brat głośno płakał, aż mnie to zdenerwowało chyba, nie miałam więcej jak ze 3 latka. Mama kazała dać mu smoczek - ale to nic nie pomagało, darł się jeszcze głośniej, wtedy ja zauważyłam na stole jakieś pieniądze, monety. Zabrałam jedną i wrzuciłam mu do buzi. No i zaraz zrobiło się cicho, mama migiem przybiegła i okropnie mnie skrzyczała, bo on zaczął się krztusić, Ludzie mówią, że byłam zbyt mała, żeby to pamiętać - a pamiętam doskonale. Możliwe, że z powodu awantury i krzyku mamy. Mieszkaliśmy wtedy w dzielnicy Gdynia Oksywie. Tego domu już nie ma, ale we wspomnieniach cały czas jest, a teraz jeszcze w opowiadaniu. -
@piąteprzezdziesiąte Spodobało się :)
-
List od końca
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@wierszyki No cóż, nie wiemy, nie możemy przewidzieć, które słowo do kogoś trafi, które otworzy drzwi, a które odbije się tylko jak groch o ścianę. Ileż się musi słowo nabiegać po schodach nakluczyć po zakrętach żeby trafić do serca żeby w nim zamieszkać by zostać zapamiętać Dziękuję za obecność :) -
Nie mam do nich sukienki 4 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Berenika97Bereniko, mocno przeżywałam tę sytuację, tak wiesz, po dziecięcemu - ale małe dzieci też mają swoje duże kłopoty. Zwróciłam się z tym do mamy, a mama zapytała, - jak mogłaś zapytać dlaczego nie nosi? No i dołożyła mi zmartwień. A po chwili powiedziała - Ale mam głupiutką córkę... Dzięki, że byłaś :) -
List od końca
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Kwiatuszek Dziękuję Kwiatuszku za odwiedziny :) -
Lekcja zastępcza cz.1
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Berenika97 Pewnie będzie cd. Ciekawe co było dalej :) -
To było w pierwszej klasie. Święta - nie pamiętam już, czy Wielkanoc, czy Boże Narodzenie - ale wiem, że jechaliśmy do dziadków. Mama, tata, moi bracia i ja - całą rodziną, nocnym pociągiem, tym sypialnym. Ach, jaka to była atrakcja! Przedziały z łóżkami, wszystko pachniało inaczej niż zwykle. Spałam na górnym łóżku, cicho słysząc stukot kół i rozmowy zza ściany. Dziadkowie mieszkali w Łodzi, na Piotrkowskiej, w starym piętrowym domu. Klatka schodowa była ciemna i pachniała kurzem - trochę się jej bałam, a trochę lubiłam ten dreszczyk. Dziadkowie mieli piec kaflowy, starą kredensową kuchnię i mnóstwo zakamarków, w których można było buszować. I właśnie tam, w jednym z zakamarków, trafiłam na skarb. To nie były zwykłe koraliki. Nie takie z plastiku, sklepowe. Te były... inne. Koraliki zrobione z wysuszonych ziaren ogórka, zafarbowane - chyba atramentem - i nawleczone na nitkę. Niby byle co, a dla mnie to było coś absolutnie wyjątkowego. Takie korale, jakie mogły mieć tylko lalki z baśni, albo bardzo eleganckie panie. Zapytałam babcię, czy mogę je sobie zabrać. - Ależ dziecko, to przecież byle co… Ale jak ci się podobają, to bierz - powiedziała, machając ręką. Więc je wzięłam. Zawinęłam w papier i schowałam do kieszonki. I już wiedziałam, co z nimi zrobię. Dam je pani Bogusi - mojej wychowawczyni. Ona była taka ciepła, elegancka, mówiła do nas miękko i z uśmiechem. Bardzo ją lubiłam. Dam jej w prezencie. Następnego dnia w szkole podeszłam do niej i wręczyłam zawiniątko. - To dla pani - powiedziałam dumnie. Pani Bogusia rozwinęła papier, spojrzała na moje korale i… uśmiechnęła się. - Ojej, jakie śliczne! - powiedziała. - Dziękuję, Alu - i pogłaskała mnie po głowie. Byłam przeszczęśliwa. Tylko... przez następne dni wypatrywałam ich na jej szyi. No bo jak to - skoro śliczne, skoro prezent - to przecież powinna nosić, prawda? Ale nie nosiła. Mijały dni. Mijały tygodnie. A ja codziennie patrzyłam. Aż w końcu, któregoś dnia nie wytrzymałam i... zapytałam. Przy całej klasie. - Proszę pani, a dlaczego pani jeszcze nigdy nie ubrała moich korali? Zapadła cisza, wszyscy spojrzeli na panią Bogusię. A ona się tylko uśmiechnęła - tak jak to tylko ona potrafiła - i odpowiedziała: - Wiesz, Alu… nie mam jeszcze sukienki do nich. Ale jak kupię, to od razu założę. Uśmiechnęłam się. I z jakiegoś powodu - bardzo się wtedy ucieszyłam. Dzisiaj, kiedy sobie to przypominam, robi mi się ciepło na sercu. I trochę wstyd. Nie wiedziałam wtedy, co to znaczy „wstyd”. Dopiero po latach zrozumiałam, że ta sukienka - to było najpiękniejsze wyjście z sytuacji, jakie mogła mi dać. I do dziś, kiedy patrzę na dzieci, które wręczają komuś coś zrobionego z miłości - zawsze widzę te moje ogórkowe korale. I uśmiech pani Bogusi.
-
Jak zostałam cwaniarą 1 (Z cyklu Dziecięce opowieści)
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Corleone 11, Jolka narysowała psa, który był bardziej podobny do taboretu, a ja wstydziłam się, że nie potrafię, więc schowałam go w budzie, znaczy on się schował (muszę się trzymać faktów) Dziękuję i pozdrawiam :)