Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    12 003
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Migrena Nikt nie potrafi się tak cieszyć na widok tego, kogo kocha - tak jak to robi pies :)
  2. @viola arvensis Dziękuję :)
  3. @Waldemar_Talar_TalarRozumiem, nieuważnie przeczytałam, sorry :)
  4. Waldemarze, a nie lepiej - gotowy?
  5. @Poet Ka Podoba mi się to przejście od nocnej rozmowy do poranka, w którym wszystko znów staje się „tylko sobą” ale zostaje lekki niepokój. Noc daje tu głębię, dzień odbiera złudzenia. Bardzo ciche, ale trafia.
  6. @Stukacz Ten wiersz ma w sobie coś z drogi kurzem podsypanej - trochę śmiechu, trochę zakłopotania, trochę serca, które nie wie, czy przyspieszyć, czy się wycofać. A stylu country właśnie takie jest: proste słowa, a pod nimi zamieszanie duszy :)
  7. @JakubK To jest bardzo cichy, prawie szeptany tekst o tym, jak coś między ludźmi nie pęka nagle - tylko ściera się powoli, jak kamień pod wodą. Ta osoba była kiedyś bardzo ważna. Nie wyobrażało się życia bez niej. To wiersz nie o zdradzie, nie o dramacie - tylko o cichym wygasaniu.
  8. @Rafael Marius, dziękuję :)
  9. @APM I tak trzymaj, ja też bardzo lubię deszcz, a najbardziej jak dziurawi ciszę, pozdrawiam :)
  10. @piąteprzezdziesiąte, dziękuję :)
  11. @LessLove Chyba żyje tak: Dziękuję :) @Waldemar_Talar_Talar , @wiedźma dziękuję :) @APM :)
  12. @[email protected] Grzegorzu, ten do którego mrugają - wie o tym:) Dziękuję :)
  13. @Migrena To jest tekst z bardzo wysoką temperaturą emocji i celowo przerysowanym, niemal groteskowym obrazem relacji. To nie jest opowieść o teściowej” w sensie realistycznym - zbudowałeś Potwór z języka, żeby pokazać przeciążenie, lęk, kontrolę, duszenie w relacji rodzinnej. Bardzo mocna groteska i językowa intensywność - aż trudno złapać oddech między obrazami :)
  14. @Marek.zak1 Oczywiście :) Był sobie figlarz nad figlarzami złapał raz pewne forum i wpisał się do góry nogami :) @Migrena U mężczyzn rośnie doświadczenie. Czasem cierpliwość. A jeśli mają szczęście – także dystans do siebie i liczba historii zaczynających się od ‘kiedyś to było…’.” :)
  15. @MigrenaJacku, zagadałbyś mnie na amen. A mnie tylko uszy rosną od tego. (a może i oczy robią się większe?) Czytałam niedawno wiersz czy fraszkę Marka, że uszy rosną człowiekowi całe życie. Możliwe, że tak jest, byle nie były takie jak u zająca, dobrego dnia :)
  16. @Berenika97 To nie przeprowadzka rzeczy, tylko powolne pakowanie siebie w cień. Bo tu naprawdę dzieje się coś cichszego i głębszego - nie wystawa, tylko zamykanie drzwi od środka. Tu nawet przedmioty pamiętają więcej niż ten, kto je zostawia :)
  17. @lena2_ mądre :)
  18. @Leszek Piotr Laskowski Prosty w formie, ale mocny w treści. Przypomina, że ci więksi i silniejsi powinni pamiętać o mniejszych - czasem wystarczy zostawić im choćby kruszynek świata, żeby mogli dalej żyć :)
  19. @Berenika97 Dziękuję Bereniko, kiedyś Ciebie zjem :)* @APM , @Konrad Koper , dziękuję :)
  20. @Andrzej_Wojnowski Dziękuję Andrzeju za ładny literacki komentarz :) Są takie wiersze, od których świecą się oczy, albo do których. Pozdrawiam :)
  21. @Leona Ten tekst aż się prosi o drugie dno. Na pierwszej warstwie wygląda jak opowieść o dziewczynie - obsesyjnej fascynacji, pożądaniu, może nawet czymś mrocznym. Ale jeśli lekko przesuniesz perspektywę… zaczyna się układać w coś znacznie bardziej niepokojącego. Weszła po cichu, nikt jej nie widział” - jak substancja, która działa niezauważalnie „Jest niczym latarnia… nie czujesz już samotności” - daje ulgę, światło, poczucie sensu „Zaczynasz jej pragnąć… to robi się chore” - klasyczny mechanizm uzależnienia „W domu i w pracy… myślisz monotonnie” - przejmuje myśli, staje się obsesją „Smakołyk… nie może mieć każdy” - coś zakazanego, ekskluzywnego „Budzi bestię… wgryźć się w martwą skórę” - tu już wchodzimy w język głodu, przymusu, utraty kontroli „Szykujesz ostrze… naostrzyłeś sprzęty” - może sugerować przygotowanie do „zażycia”, rytuał, napięcie przed To wszystko bardzo pasuje do metafory narkotyku - szczególnie takiego, który daje najpierw ukojenie, a potem przejmuje stery. To może być wiersz o uzależnieniu przebranym za historię o dziewczynie. I to całkiem przekonująco ukrytym pod tym woalem.
  22. ostrożnie między wersami niech znaczą co miały znaczyć bosiutko żeby nie zdeptać łaskoczą sensów cykady skrzydełka szeptu unoszą muskają stopy przeźrocza wiesz że od twoich wierszy lakierki noszę na oczach
  23. @Konrad Koper Dla mnie to bardziej dosłowne niż zabawne - nie znajduję tu ani poezji, ani humoru, raczej lekką niezręczność. Pozdrawiam.
  24. @LessLove Też tak myślę, dziękuję :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...