"Jubionkowie"
W wiosce Jubionka
Jubionkowie mieszkali:
Jubionkowie duzi,
Jubionkowie też mali.
Ci, co byli duzi,
Jubionką zarządzali.
Jubionkowie mali
tych dużych się bali.
Każdymi wyborami
dużych wybierali,
Jubionkowie mali
nie kandydowali.
Choć Jubionka mała,
władzę dużą miała
i o wszystkich Jubionków
różnorako dbała.
Jubionkowie mali
się nie skarżyli,
w harmonii z dużymi
zawsze zgodnie żyli.
Aż do tego czasu,
kiedy dużych przybyło
i jadła dla małych
już nie wystarczyło.
Głodowali mali
bez skarżenia większego,
pracowali więcej
dla pospólstwa dużego.
Do harówki przywykli
i nie narzekali,
mniejsi się rodzili,
młodsi umierali.
Dużych przybywało
w obfitości bogactwa,
wymogów mieli więcej
od małego bractwa.
Mali Jubionkowie
od świtu do nocy
w gonitwie umierali
z głodu i niemocy.
Bogaci się śmiali
swą wyższością wielką,
dalej korzystali
z bezlitosnością wszelką.
Aż dnia pewnego
zapasy wyjedli,
chcieli małych oskarżyć
i tu się zawiedli.
Ostatni ich mały
z głodu dawno padł –
oddawał im wszystko,
więc sam mało jadł.
Morał dużym jeden:
jesteście bogatymi –
nie pozwólcie biedniejszym
chodzić głodnymi.
Leszek Piotr Laskowski