Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    10 581
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Wiechu J. K.Gdyby tak zebrać moje książki, to zajęłyby mi całą ścianę, a dom bez książek nie jest domem, jest opustoszały i zimny - chociaż może są w nim ładne meble, ale meble są też w sklepach czy żurnalach, coś jak wiszące sukienki bez kobiety - nie to samo. Pozdrawiam Wiesławie :)
  2. @petros Z ukłonami :)
  3. @petros, dziękuję bardzo :)
  4. @Ignis dziękuję bardzo :)
  5. @petros Za Gosławą. To naprawdę brzmi jak spowiedź - ale nie kościelna, tylko egzystencjalna. To… jedno z najczystszych zdań w całym tekście. Bez patosu, a wali jak młot. I motyw ognia, który tutaj nie niszczy, jest prawdą, jest świecą spalającą własny fałsz, żeby komuś było jaśniej. Takie wiersze się nie piszą dla efektu. One się piszą po przejściu przez coś. Wiersz boli tak cicho aż... i zostaje
  6. @UkiRaz na wesoło, hej :)
  7. @MigrenaZobaczyłam Twój wiersz z innej strony - ale autora (tak myślę) wielowarstwowość widzenia z różnej perspektywy, zaskakuje i cieszy, bo nawet przed autorem otwiera to nowe drzwi.
  8. @lena2_Każda myśl jak złota.
  9. @Manek Też czasem się buntuję w duchu. Wiersz to nie jest mięsko, żeby stracił na wartości z upływem czasu - założywszy, że ma to, co wiersz powinien mieć: treść, przesłanie, wyszukane rymy, średniówkę, puentę, rytm... Moda nas trochę ogłupia. Podobnie jest z innymi rzeczami, ot choćby z głosem. Kiedyś musiał być czysty, dźwięczny, silny - a teraz moda na chrapliwy, wcześniejsze są beee. Piosenki były melodyjne, przeżyły dziesiątki lat - a teraz? No kto powtórzy i zaśpiewa acappella z aktualnej toplisty?
  10. @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy. Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś
  11. @Magdalena @piąteprzezdziesiąte Na tym portalu są umieszczone reklamy. Czym więcej klikamy, tym więcej oglądamy. Za te reklamy płacą firmy reklamujące się. To z grubsza tak działa, szczegółów nie znam. Niezależnie od tego, każdy uczestnik może wpłacić jakąś sumę na wsparcie, może pomóc właścicielowi zasilając konto portalowe.
  12. @Berenika97Twój wiersz jest jak szept pod skórą - delikatny, a jednocześnie pulsujący całym ciałem. To wiersz o drżeniu, o czułości, o świadomości, że miłość jest czymś więcej niż słowa, czymś pierwotnym i nieuchwytnym, co sprawia, że istnienie staje się pełne, pulsujące, prawdziwe. Jakby sama dusza mówiła: bez tego rytmu wszystko milknie, a ja ginę w powtarzalności. Pięknie :)
  13. @vioara stelelor Twój komentator pięknie to odczytał. A mnie najbardziej zatrzymał moment, w którym wiersz przestaje być o żywiołach, a staje się bardzo cichy i osobisty. Lubię, kiedy ktoś wie, kiedy wzejść… i kiedy zniknąć :)
  14. @Leszczym A mnie nie bardzo zależy na zostawieniu śladów, piszę, bo lubię, nie mam większych oczekiwań, ambicji, parcia na szkło czy sławę. Jak zdarzy się 'wpadka' to trudno, pośmieją się i przejdzie. Swój tomik w całości rozdałam przyjaciołom, na pamiątkę tego, że kiedyś... Czytelników jest najwięcej tutaj, teraz Internet jest księgarnią, areną do pokazania siebie, chociaż papierowe wydanie oczywiście cenię, ale zabijać się za tym nie mam zamiaru. Niszowe wydawnictwo wydało mi niejedną rzecz, ale nic za to nie płaciłam, nie zabiegałam i nie mam takiego zamiaru. Powodzenia Michale :)
  15. @Magdalena Trzeba pomagać, bo to chyba największy polski portal, jak zabraknie nam miejsca, to dokąd pójdziemy? Serdeczności :)
  16. @Magdalena Magdo, z klikania jest kasa dla @Mateusz - na prowadzenie portalu, ono też kosztuje, to jest nasz dom - trzeba się dokładać do czynszu :)
  17. @LeszczymPrawdziwi artyści zawsze byli biedni, chyba nie da się na tym wzbogacić. I co robił zakochany poeta? Nie miał na kwiatki kasy, to przynosił wiersz dla dziewczyny - to jest poezja :) Dla mnie największa radość jest tego, że czytają, komentują i w ogóle chcą. Nie da się przeliczyć na mamonę, nie wszystko jest wymierne.
  18. @MagdalenaAle zabronić mi nie możesz :) Pozdrawiam
  19. @LeszczymTo i ja dziękuję, że Ty dziękujesz :))
  20. No ja nie wiem, pragnienie miłości to też cierpienie - jakby paradoks. Ale jakaś prawda jest w Twojej puencie.
  21. @LeszczymTo podziękowanie, bo wiem, że byłeś i czytałeś.
  22. A Twój dom jest poetyczny :)
  23. Rozedrgany i nerwowy ten Twój wiersz Jacku, Widziałam takie nerwy odsłonięte - są jak kabel bez izolacji, iskrzą od samego spojrzenia. Ale widziałam też takich ludzi. Dość bliska znajoma choruje na SLA. Widziałam na ilustracjach jak wyglądają między innymi jej nerwy. Nie mają osłony miejscami, to powoduje zwarcia i spięcia, destabilizację systemu - bardzo przykra choroba, nieuleczalna, niestety. Takie mam skojarzenie po przeczytaniu Twojego wiersza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...