Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bożena Tatara - Paszko

Użytkownicy
  • Postów

    2 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez Bożena Tatara - Paszko

  1. Jest różnica pomiędzy atakiem ad personam a opisem sytuacji. Tyle w temacie cytaty.
  2. No cóż... do tego co napisałam wcześniej dorzucę tylko tyle, że są tu równi i równiejsi. Na ten przykład - nie najwyższych lotów żart psiapsiólki ujdzie, ba zdobędzie poklask ale innym wara do nas... najsubtelniejszy zostanie skrytykowany niemożebnie. Stąd zapewne utarczki . Co dla jednych jest analizą innym nazywa się darciem pierza, wyrywaniem flaków etc... Teoretycznie można porozmawiać pod wierszem o wszystkim ale nie wszystkim wolno i stąd jak widzę Joasiu jest jak jest, choć to bardzo przykre.
  3. Całkowicie się z Tobą zgadzam Joasiu. Nie mogę tylko zrozumieć w imię czego te awantury są prowokowane. Ostatnio dochodzę coraz częściej do wniosku że to już nie jest Polski Portal Literacki ale Prywatne Podwórko Lumpów - żeby klasie jarmarcznej dorównać...
  4. Prawdziwy z Ciebie Skakespeare , a te literki to tak dla odwrócenia uwagi jak mniemam :) CXLIX. Rzeczesz, że Ciebie, sroga, nie miłuję, Kiedy dla Ciebie sam z sobą wojuję? O Tobie myślę, gdy zapomnę świata, Dla Ciebie w swego zmieniłem się kata. Kto Cię niecierpi, nie ma mej przyjaźni; Czyż wzgląd okażę, którym jesteś gniewną? A gdy mną gardzisz, czyż nie mszczę się raźniej, Na sobie samym, mą żałością rzewną? Jakież tak w sobie sam cenię zasługi, Bym ich nie oddał na Twoje usługi? Wszystkie me dobro sławi Twoje braki, Posłusznie czeka na Twych oczu znaki.  Nienawidź, miła; wiem, co myśl Twa toczy:  Kochasz widzących, ja mam ślepe oczy.
  5. Zderzenie marzeń z rzeczywistością zawsze sprawia ból, zwłaszcza kiedy nie jest im po drodze. Puenta podoba mi się najbardziej. Pozdrawiam :)
  6. A to serducho za nieustające pozdrowieństwa :) Podoba mi się ten zwrot :)
  7. A to oświadczyny czy pobożne życzenia PL-a ? :)
  8. Czego Tobie, sobie i innym życzę. A poza tym - byłam , czytałam, lubię . Pozdrawiam :) P.S. Jacek ma rację - czytanie wierszy na głos pozwala wyłowić łamiący się rytm.
  9. Niby kilka słów a jednak potrafię sobie wyobrazić mały domek z wielopokoleniową rodziną gdzie wyścig szczurów nie jest w stanie zburzyć panującej harmonii, o której dziś mało kto pamięta a liczni nawet sobie tego wyobrazić, z wielu powodów, nie potrafią. Dla mnie to wiersz o właściwym porządku rzeczy. Pozdrawiam ciepło :)
  10. I racja stoi przy tobie i trochę się z nią nie godzę... pies z własnej woli nie szczeka pilnuje przy czyjej nodze żyć mu wygodniej, więc pana broni do upadłego nie rozumiejąc ni trochę że racja nie jest jego. Przegnać należy więc ze psem i pana co rozumem malutkim nie zdolny pojąc że racji nie można sobie kupić za złoto, tym bardziej za srebro ni aplauz marionetek które ciągnięte za sznurki jak pies swemu panu są wierne.
  11. Gdyż, iż i ponieważ - unikałabym w poezji :) Wierszyk, moim zdaniem powinien trafić do warsztatu. Coś w nim jest i szkoda byłoby nie podrasować :) Na przykład tak: Stoję wśród marmurowych wrót cisza mą towarzyszką. Pojawiający się krzyk zalewa falą niepokoju... Ludzie to jeszcze czy już ich cienie tylko? Wśród wielu sam trwam w oczekiwaniu. Dokąd prowadzą wrota? - ta wiedza dana mi będzie niebawem. Pozdrawiam ciepło :)
  12. Bardzo mi się podoba Twój wiersz. Zostawiam serducho :) Pozdrawiam :)
  13. Tylko to mi nie pasuje ;) Poza tym mogę śmiało powiedzieć, że z takim PL-em jest mi po drodze. Pozdrawiam :)
  14. witaj :)
  15. Wiem... wiem... Tylko, póki co, nie mam pomysłu na zmianę. Musi odrobinę poleżakować. Dziękuję i odpozdrawiam ciepło :)
  16. Czy nie powinno być: młynarz sprzedaje psa zamiast kota zamiast: piekarz sprzedaje psa zamiast kota ? - "tak to oszukał krętacza krętacz" - dowodzi, że powinien to być młynarz :) te ekskrementy zje na obiad młynarz zanim do pracy wyjdzie na wieczór pół nocy za brzuch biedaczek się trzymał przegryzał bułką z rozczynem ze ścieków Pokusiłabym się (mimo wszystko) o czasowe continuum :) te ekskrementy zjadł na obiad młynarz zanim do pracy wyszedł na wieczór pół nocy za brzuch biedaczek się trzymał przegryzał bułką z rozczynem ze ścieków A poza tym... wiersz bardzo na czasie. Święta za pasem i kto wie co trafi na nasze stoły. Pozdrawiam ciepło :)
  17. Cieszy mnie kiedy mój wiersz może zainspirować a zachęcona swego czasu do ripostowania wierszem staram się odpowiedzieć, jak tylko czas i Wena mi na to pozwalają. Dziękuję za : ... "Może", jest zgrabne, równe i rytmiczne... Pozdrawiam ciepło :)
  18. Znaczenia urwisk, zakrętów życia czas beznamiętnie z wolna zaciera. Co było niedostępnym szczytem pagórkiem małym bywa nie raz. Jesień daruje nam okulary (jeśli już dotrzeć do niej się uda) abyśmy mogli w nich perspektywy szersze zobaczyć na wszystkie cuda, jakie udziałem naszym się stały chociaż bywało, że mimo woli. Z marzeniami co z lekka przycichły czasem rozstać się w zgodzie pozwoli. Odrobinę zazdroszczę - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - lekkości pióra :) Pozdrawiam ciepło :)
  19. Podoba mi się twój wiersz, uśmiechnęłam się namyśl o jaką to zawleczkę chodzi i dlaczego Pl-ka ją sprawdza skoro już coś wybuchło ale rozumiem... to nic w porównaniu do detonacji która nie nastąpiła, a być może szkoda, skoro coś zostało :) Zostawiam serducho :)
  20. Mówisz że rzecz o samotności ale nie do końca się z Tobą zgadzam. To nie jest tak, że ona tylko czeka by dopaść Pl-a. On wygląda przez okno i spogląda na drzwi w obawie że znowu powróci. Trochę to, moim zdaniem pokrętnie brzmi. Pl powinien zadbać, by jego druga połowa była z nim szczęśliwa. Powinien budować więzi a nie tylko bać się, że wszystko runie i samotność znowu go dopadnie. Nic tak nie upokarza samotności jak pokazanie jej jak jestem szczęśliwy. Wg mnie rzecz o nieumiejętności radzenia sobie z życiem. Pogody ducha Ci życzę :)
  21. Myślę, że to nieco niefortunne stwierdzenie "nawet wojna ma swój umiar" znaczy tylko tyle, że każda wojna kończy się. Toczy się w jakiejś sprawie. Po czym dla jednej strony konfliktu jest wygraną dla drugiej przegraną. Funkcjonują obozy jenieckie, obozy dla uchodźców. Po wojnie są reparacje wojenne, odszkodowania, jest jakiś dalszy ciąg niekoniecznie z negatywnym zakończeniem. W toksycznym związku wojna nie kończy się nigdy i nie ma umiaru, nie przebiera w środkach by dokuczyć przeciwnikowi. Nie ma radości, jest zazdrość i nienawiść ale to nic, to można byłoby jakoś znieść. Jest obopólne wyniszczenie i oszukana uczciwość, bo - moim zdaniem - autor nie zarzuca stronom nieuczciwości w chwili zawarciu związku. Według mnie wiersz traktuje o nieumiejętności rozwiązywania problemów.
  22. Ja też chyba nie do końca wiem za co, ale się domyślam :) Miłego dnia :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...