Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 157
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. dopiero teraz doczytałem powyżej, że mnie obaj wkręcacie ;))) NieLadnie chLopcy, nieLadnie ;D
  2. to straszna staroć, ale uprzedzam, że będę trochę improwizował, bo dokładnie nie pamiętam ;)) Na ławeczce w parku siedzi sobie szczęśliwy i uśmiechnięty Jurand ze Spychowa i tym jedynym, załzawionym ze wzruszenia okiem patrzy na płonący w oddali zamek w Malborku. W tej samej chwili nadbiega, z tlącym się jeszcze na plecach krzyżem, Wielki Mistrz krzyżacki i z wściekłością wykrzykuje: - Ty żeś to uczyniL, przeklęty Lotrze? (L* - Mistrz, jak większość aktorów tych czasów, uzywaL gLadkiego Ł) Na co Jurand (ze spychowa) ze stoickim spokojem wyjmuje zza pazuchy okrutnie pogniecioną paczkę papierosów i pyta: - No to... po Marlborku?
  3. na licentia poetica żaden demiurg ani przepis nie ma praw by mieć coś przeciw ;)
  4. taka karma - jam raka kat ;) Pozdrawiam.
  5. i w tym momencie przypomniałeś mi świetnego prl-owskiego sucharka, o Malborku, znasz? :)
  6. Im raki mało. I zdarł EB u Kazi. Za kubeł rad, ziołami karmi. Co, no cmoka Dorota za to rodakom - co noc.
  7. Mak tu babek z kebabu tkam. Na jeża.
  8. a mówią: z nadmiaru nie boli nic głowa gdy łbów w ch* iż par w bród gdzież wrazić co skrobać
  9. w takim razie w lipcu pozdrów też Marię. Dzięki za :) @Faina Tobie również pięknie dziękuję za :)
  10. i miłość ta miała na lata być długie los zesłał Michała - miał jedno i drugie ;D
  11. Myślę, że za ostro się oceniasz, bo treści, które "produkujesz", łącznie z komentarzami, mają świetny przekaz, logikę i jakąś myśl. Do tego bardzo często inteligentnie zapisaną i zabawną. Wykazałeś to zresztą nad wyraz dobitnie właśnie w tym wątku urządzając sobie czystą kpinę z atakującego Cię adwersarza. Jak dla mnie, to był nokaut i to w każdej rundzie. Dlatego nie rozumiem sformułowań typu "nawet ja" - coś tam, coś tam, którymi sam siebie "upośledzasz". Tylko po co, skoro masz tak świetną umiejętność wyrażania myśli, do tego dość szczerą, co automatycznie te upośledzenia wyklucza. Z drugiej strony - taka ostrość na własnym punkcie jest mobilizująca do pracy :) Z innej beczki. Moim zdaniem umiejętność nauki języków chyba dość sporo ma wspólnego ze słuchem - i nie wiem, czy tylko w kwestii wymowy (dobrej wymowy), czy coś więcej. Myślę, że reszta, to pewnie tak jak we wszystkim, sprawa talentu, pamięci słuchowej, wzrokowej itd. I tutaj zgadzam się z Tobą w 100%. I niech inni twierdzą inaczej (te przeklęte idiomy - nieprzetłumaczalne? No niestety ;), też mam podobne zwichnięcie ;) Szekspir się w grobie przewraca ;)) Ale zdaję sobie sprawę, że to tylko sprawa myślenia, że po jakiemu gadasz - musisz się do myślenia "po takiemu" przestawić. Obyś tylko lewą stroną nie zaczął jeździć. Widocznie i Tobie i mnie to przestawianie idzie jak po grudzie. :) Pozdrawiam.
  12. nieseksowne, spod firmy, niezapomnianą, Tutaj dwie możliwości: - Nie ukrywam, latałem (...) - Nie kryję, latałem (...) W obu przypadkach po "kryję" przecinek. W całym tekście praktycznie ich brak, a jeśli czasem są, to w złych miejscach. U Ciebie jeszcze brak "ę". W dwóch miejscach chyba początek zdania z małej litery. I tu (przyznaję się bez bicia), to również mój problem, ale tylko w dyskusjach (na szybko). :) Kolejna rzecz - przed "że", "to", "jak" itp. (podstawówka) przecinki stawia się "z automatu". Takie rzeczy nie powinny tu się w ogóle zdarzać - no chyba, że niechcący. ;p Nie piszę tego, żeby Ci dopiec, przeciwnie, wolałbym nie mieć nic do powiedzenia pod tym względem i podziwiać trafność spostrzeżeń, opisów i ogólnie całej treści. W tym roku wywaliłem do śmieci już trzy książki (śpiewać każdy może), widocznie i korektor był do bani, albo miał to w d... ;) Dbałość o formę, to powinność Autora, tak samo jak dbałość o pisownię, bo świadczy o stosunku do czytającego. Pozdrawiam.
  13. la langue ne distingue pas les langue. z tymi językami, to znowu żart był oczywiście, bo kiedyś napisałem m.in. coś takiego (fragment) znając języki lepszą pracę dostaniesz znając języki masz gdzieś zażenowanie znając języki będziesz wiedział z Tajmesa co w świecie dobrego kto gdzie z kim psy wiesza a to, o czym pisaliśmy z Bogdanem dotyczy raczej kwestii głebszej, językowo - i tu nie o mowę chodzi, (przejęzyczenie nie rozróżnia języków, tylko językowe właściwości). Innymi słowy - język językowi nierówny. I na tym, żeby nie zagłębiać się bardziej w temacie, chyba zakończę. :) Pozdrawiam.
  14. trochę drażni mnie ta "nikłość" (wydaje mi się niepotrzebna) i inwersja 'rosą pokryty", reszta zawodowo :)
  15. cudownie też do kościoła tak nie chodziłem na daremno - tylko przez zielony parkan i prawie jak Dąbrowski jednakże nie z ziemi włoskiej tylko z polskiej i przyziemniej po włoskie orzechy :)
  16. otóż to i ważne, żeby znać języki
  17. no pięknie Magdaleno, ale to nie palindromy. Wszystkiego najlepszego, z okazji imienin
  18. klimatycznie :) to na am jeszcze coś grają sądziłem że gra tylko fm pm
  19. Izę zrozum, Muzo. Rzęzi? Ma żądze i nie zdążam. Me, Muzo, rzężą do płota. Matoł, podążę z rozumem. E, z rozumem? Im emu, zorze... Leż, używaj Zyto! To ty? Zjawy, żużel? Jadą, żywo ruszaj i jaz surowy żądaj! A, to Marcin? O nic ramota. No i pan Igor. A ta? Inga, zagniata rogi na pion. A buk, a ja? Kto? Spadaj Ada, psotka Jakuba. A ja? Kuba to tam. No, on ma to tabu, Kaja. I kajaki ma tam? I kajaki. A w Da Nang? Gna na dwa.
  20. dobra korekta, teraz idzie jak w "ostatnim tangu w P". ;)
  21. dzięki, ale chyba przekręciłeś mi sprężynę i teraz będę chodził w drugą stronę ;)) No miło jest coś takiego usłyszeć, bo dodaje kopa, ale to chyba sporo na wyrost. Jeszcze raz dziękuję 8fun :)
  22. fajnie, że i Tobie sprawił przyjemność :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...