Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 369
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. o widzisz, zawsze byłem ciekawy jak miał na imię Pan Sułek :D Dzięki Beciu i uważaj, ten pociąg nie ma stacji, trzeba wskakiwać, a czasem wyskoczyć. Też Cię uwielbiam :)
  2. co prawda na bidę nie narzekam, bardziej na nadmiar pracy, ale witaj w klubie ;)) Dziękuję za miły komentarz. :)
  3. zosta'ło s'tory i po tych s'torach na moje oko potencjał spory resztę już z boku zgodnie z życzeniem zostawiam bo cóż spa dam na ziemię Pozdrawiam
  4. @Henryk_Jakowiec Rozrywkowy całkiem kleryk z Cigacic za zadanie miał dziś cnotę utracić. Zatem stracił nie raz, piękny styl, żadnych zmaz. Nie rozróżnia tylko kopyt od racic.
  5. Piękna pani koło Ślęży co dzień tylko czas mitręży. Czyni to tak skutecznie, aż stać jest niebezpiecznie, wśród zachwyconych nią księży.
  6. @Henryk_Jakowiec Skoro wszystko jest wiadome, spytam jeszcze raz - na koniec: Where is the truth, bo sfor jest w bród i w Kasto-ramie, nomen omen.
  7. jan_komułzykant

    Skandal

    Jeden hipokryta z miejscowości Śrem, biedy tak napytał w bloku oraz wszem, co mu zaufali... Noż kitę odwalił ! Gdzież odpowiedź, pytam!!! Gdzie twoje ad rem?
  8. niestety przykro mi, ale kolejny to ja już próbował nie będę, bardzo dziękuję, ewentualnie pomachać mogę.
  9. Babilon i kot, sto kinoli bab.
  10. wbrew pozorom zniechęcanie też przyciąga. Mnie przyciągnął świetny tytuł, swojski i niekrzykliwy. :
  11. chyba myli, bo naddatek w skrawaniu, to nic innego jak odpad (wióry - stalowe, drewniane, inne). W przypadku powyższego wiersza, co najwyżej może chodzić o plastykę (naddatek) np. pośladków ;) W sytuacji niedostatku (piniendzy na operationen) mowy nie ma. Trzeba uzbierać. Druga wersja może być taka, że to koleś np. z Providenta lub przyjaźnie nastawiony* komornik ;) Trzeciej i pozostałych nie wykluczam. Fajoskie. *?
  12. wypisz wymaluj pan Józek (Grzegorz Halama) i kurczaki. Podobna konwencja, trochę absurdalne (po części infantylne) sytuacje. Przykre, ale chyba już wyrosłem ;) Pozdrawiam.
  13. czasem używamy drugiego imienia, bo np. Janusz stał się już symbolem, a rodziców to przecież kocha się i tak ;) Dobrze czytasz Nato, pozdrawiam.
  14. kiedy pierwszy raz byłem w chińskiej restauracji, a było to dość dawno w Łodzi na Piotrkowskiej, poprosiłem o... schabowego z pieczarkami - na pozostałe dodatki dając wolną rękę wg. uznania. Trochę się ze mnie nabijali znajomi, ale miny zrzedły, jak zobaczyli TEGO kotleta, z TYMI DODATKAMI. Ja natomiast widziałem, podczas kiedy oni już jedli, jak szef kuchni (tak szef - nie pracownik) wymyka się gdzieś cichcem, a potem wraca z pięknym, świeżym i grubym plastrem mięsa, który zresztą zdążył mi w locie dyskretnie pokazać, pytając uniesionym kciukiem, czy może być. Odpowiedziałem dwoma kciukami. Patrzyli to na mnie, to w mój talerz, jak stado wygłodniałych likaonów. Nie było osoby, która nie spróbowała, a i tak ledwo wepchnąłem to w siebie. Ktoś powie zły przykład, bo chiński, ale to nie ma znaczenia, bo i tak najważniejszy jest "kucharz". Po tym co zrobił wiedziałem, że każde jego danie, to jak najlepsze haiku Basho. Poczytaj :)
  15. poza tym - haiku, reszta to całkiem ciekawe miniatury, pozdrawiam PS haiku nie ma smaku, zapachu, ani metafor, bo to czysty obrazek. Nie znaczy jednak, że nie da się nic "wyczuć", czy niemalże "dotknąć", chociaż to niełatwa sztuka. Poczytaj, jesteś w dobrym miejscu, żeby sprawdzić czym jest haiku. https://poezja.org/utwor/99303-abc-haiku/ https://poezja.org/utwor/36970-w-sprawie-haiku/
  16. Tak i to się zgadza, ale jedynie w tym konkretnym wersie. Do tego, jak sama widzisz, średniówka wypada po 6tej sylabie. I tu właśnie jest problem, bo Twoje średniówki Oxyvio, patrząc na wszystkie wersy od góry do dołu (poza tymi dwoma, o których mowa) wypadają w 98% po czwartej zgłosce, czy sylabie – licząc od przodu – nie od tyłu. Jak widać po pionowej kresce naprawdę jest „prawie dobrze”. Natomiast, gdyby tak liczyć całość, jak sugerujesz w swoim przykładzie (4 sylaby po średniówce) a średniówka wypadałby po 6tej zgłosce, to niemal każda znajdowałaby się w połowie wyrazów większości wersów (sprawdź), a nie o to przecież chodzi. Dlatego wydaje mi się, że nawet w wierszu nieregularnym ta mała poprawka mogłaby prawdopodobnie zamknąć cały problem. Pozdrawiam.
  17. @Pia to stary cudak, zmieniaj, wywalaj - zobaczymy, może dam się namówić :) Dzięki, wzajemnie.
  18. Proszę gromadzić i puszczać w obieg droższy niż pieniądz jest śmiech - to... zdrowie
  19. Z tą rozmową o Buddzie trochę oszukałem, ale niechcący, bo odpisałem na Twój komentarz, ale jak to u mnie bywa (czego byłeś świadkiem w rozmowie z Sylwkiem;) - zapomniałem kliknąć „Dodaj odpowiedź" :D Może nie „niemiec”, ale roztargnienie, bo w czasie, kiedy siedzę na org’u najczęściej jeszcze pracuję. Rzut kamieniem zatem usprawiedliwiony, łeb boli, ale u mnie goi się jak na psie, więc nie ma sprawy :) Ok, to teraz o wierszu, w którym podejmujesz dość ciekawy temat/tematy ogólnie mówiąc egzystencjalne, przechodząc w trakcie do bardziej dociekliwych zagadnień. Nie ma sensu by to omawiać od nowa, dlatego odniosę się głównie do technikaliów. Czyta się ‘prawie’ dobrze, ale przydałoby się jednak trochę poprawić rytm, żeby było płynniej, bo zaczynam się trochę potykać, ale ten drobiazg łatwo poprawić wyrównując długości wersów. Inaczej – sylab w wersie. Powiada Pan dzisiaj, że sprawa jest prosta; 12 Że jest we mnie upór. Większy niż osła, 11 Bo starczy bym zmienił swe gusta - i nowa 12 Pojawi się we mnie istota. Już zdrowa, 12 Co bez wysiłku wszystko pojmuje 10 I niczym już więcej się nie przejmuje. 11 I wtedy - Pan twierdzi - ta owa Ona 11 Istota - stanie się: Oświecona! 10 Stosujesz rymy parzyste, czyli a-a, b-b, więc ilość zgłosek w nich powinna być ta sama. Druga sprawa to rymy. I tu jest, nie gniewaj się, ale słabo: nowa-zdrowa, pojmuje-przejmuje, pojmuję-czuję, uparcie-zaparcie, chuci-porzuci, czyli głównie rymy dokładne, w ostatnim (z tych powyżej) zdarzył się przynajmniej jeden rzeczownikowo – czasownikowy. Wyraz „pojmuje/ę” masz co najmniej 3 razy w wierszu. Warto unikać powtórzeń, przynajmniej w bliskim sąsiedztwie. A jakbyś popróbował rymów niedokładnych, a dodatkowo wewnętrznych? Ok, bez wewnętrznych. Pewnie byłoby dużo ciekawiej. O męskich, żeńskich nie gadamy, bo to wynika samo z siebie, chyba, że kiedyś będziesz chciał zrobić taki podział celowo w wierszu. Podoba mi się to, co chcesz przekazać, bo rzeczywiście zaciekawia. Umiesz zainteresować, ale przydałoby się trochę usprawnić ten przekaz właśnie za pomocą dobrego rytmu, ciekawych rymów i czegoś o czym jeszcze nie mówiłem. Czyli o średniówce – ale o tym poczytaj już u wujka G. Nie wiem, czy nie przesadzam z tymi uwagami, bo jak zauważyłem w pierwszych trzech wersach średniówkę masz równo rozłożoną. Czyli wiesz o co chodzi. Dalej jest już rożnie, dlatego naprawdę warto coś o tym wiedzieć, a potencjał jest. :) Pozdrawiam.
  20. Panie Heniu, jesteś Pan niepowtarzalny, niepodrabialny. Podziwiałem i podziwiam z rozdziawionym... Kapelusz z głowy Pozdrawiam.
  21. nie ma to jak zawczasu ujednoznacznić status ;) (casus?) Pozdrawiam.
  22. telekineza, cholera czasem mi się zdarza, sorry :D
  23. Jesteście niemożliwi ;))) Oxyvio, szczerze? No mnie też się, niestety, nie zgadza. Nie poradzę. To znaczy poradzę, żeby jednak poprawić, bo po pierwsze wiem, że dla Ciebie to błahostka, po drugie, bo moim zdaniem należałoby jednak wyrównać rytm. A rytm, no cóż, to mój konik :) Najcięższe są dla mnie do czytania dwa miejsca tj. drugi wers Pierwszej i pierwszy wers Ostatniej strofy. Dlaczego? Bo jedynie w tych dwóch miejscach (o czym na pewno wiesz) średniówka odbiega od pozostałych (i na razie nieważne, że nierównych zgłoskowo) wersów. Wiem, że można przeczytać tak, żeby się 'zgadzało'. Ale przecież czytają/czytać będą różni ludzie, niekoniecznie przygotowani do tego aktorzy lub "absolutnie słyszący" wszystkie niuanse Twoich wersów wirtuozi pióra. Laik lubiący poezję, w której akcentów nie ma rozpisanych jak na pięciolinii, może nie poradzić sobie z prawidłowym odczytem Twojego zamysłu. Zapisując nuty Chopin miał tę przewagę, że wydłużał, podwyższał lub skracał dźwięki, bo miał krzyżyki, bemole i inne narzędzia zapisu, dlatego dzisiaj możemy zagrać to wszystko co napisał niemal 1:1. Słowo pisane niestety, aż takich narzędzi nie ma, więc trzeba korzystać z tych, które są. Dlatego trzymam kciuki, bo wiersz naprawdę wart jest tej roboty. Serdecznie pozdrawiam. Huczy hurma |dni rozbieganych, 9/4 wiersze jak ptaki |tłuką się do okien. 11/5 Już otwieram, |chwileczkę, kochani!... 10/4 Nie, nie w burzę, |bo smutkiem przemoknę. 10/4 Gdy się wznosi |kropla za kroplą 9/4 po promieniach |jak drogach złocistych, 10/4 już otwieram, |już otwieram wam okno... 11/4 Lecz za chwilę. |Teraz piszę listy. 10/4 Dzisiaj jeszcze |muszę biec na pocztę, 10/4 później zrobić |zakupy w Biedronce. 10/4 Czeka pranie, |sprzątanie... Gdy odpocznę, 11/4 wtedy wpuszczę |ptaki i słońce. 9/4 Dzień dzisiejszy |chce wczoraj dogonić. 10/4 Nie nadążam! |Nagle miesiąc przebiegł. 10/4 Wtem rok skoczył |przez palce moich dłoni. 11/4 Zapominam, |zapominam siebie... 10/4 Wreszcie czas przychodzi spokojniejszy, 10/3 siadam z piórem |i otwieram okna w głowie. 12/4 Ale nie ma, |nigdzie nie ma lotnych wierszy... 12/4 Tylko deszczu |apatyczna odpowiedź. 11/4
  24. Oczywiście, tak zamierzałem, ale opryskałem klawiaturę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...