Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 749
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. idziemy po buraki tak sobie przez pola czerwona niedola okrutna ich wola czyja okrutna a czyja butna w słodyczy roztapia brat z bratem swe smutki historia skończona? czy rozum za krótki
  2. nie jest tak szaro trzeba odgrzebać aurę Ziemii
  3. tragedia jakaś lepiej zrobić sobie maseczke
  4. no piekło, bez sensu
  5. byki mi spłoszyli o świniach nie mówię i jak tu wieść życie powoli meta eleganci na szpilkach, ze szpilką, no nie są to przecież giganci o mało nie spłoszyli teraz przepraszają złe oj złe słowa się cisneły kryzys zażegnany już dzieci do łóżek bo obiad się w koszmar zamieni
  6. mnie się podoba o shit nie pisałem
  7. nie chaos był teraz najpierw była pustka która stała się chaotyczną kropką bez granic o tyle o ile ktoś w tym samym czasie nie wymyślił czegoś innego we wszechswiecie panuje szanująca się wolność
  8. liście spadają jesienią, te kwadraty odstresowują tekst
  9. potykam się co rano o plomby z polimeru krzyżyki dzisiejszych czasów piję indyjską pleśń ezoteryczną odurza mnie pieśnią gangesu modlitwa się snuje z szeroko otwartymi oczami raz wiatr, mnie porywasz ze sobą raz ja cię prowadzę do źródła sączy się strumień kranówki i wszędzie boże krówki i żaby co długo nie śpią i mur z kryptonitu postmodernistyczny przepych sub klasyczne nowatorstwo kwantyfikacja kolumn w trzech stylach zbieram kamyków kolory kwiaty kwitną na łące nie tak nudno, nie biednie płyną dni powszednie
  10. tu stoje z ziołami trujące goryczą lecznicze wonią suszą się pod sufitem mikstury przeróżne sporządza okadza, złe duchy odgania i modli się wiecznie z drzewami za oknem tak bywa, tak być nie może pogańsko woła wczorajszą zorzę
  11. jakbyś kogoś wygórowanie nie lubiła
  12. jak latarki sygnałowe
  13. dla kochanki to kamelie
  14. kwietne bo to czas jadowitych ziół
  15. to chyba o harcerzach
  16. mięso obrażone groźba mijam krwawe wędliny
  17. ale dobre, o plombach
  18. oku ,paznokciu pewnie też
  19. na którymś piętrze brzmi jak zapowiedź lawinowej katastrofy
  20. tu wcale nie oto chodzi to nie jest taki koszmarny wiersz wszystko pablo przeinaczyłeś w dramat ostateczny, to o raku niepotrzebne, niepoetyckie
  21. kiedyś wszystko było jedną kropką i urosło a może zmalało muszę kupić olej patelnia to już nie kropka a może to był wielki wybuch
  22. gładka głowa oceanu mknie ryba zachodzi słońce
  23. i tak pisze ludzko, no, ludzko i nie byle jak
  24. może nie boleć tylko czasami się beka, sprawy rzeźne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...