Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 683
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. ja się boję ognia, --zdrawiam
  2. ja się boję ognia, --zdrawiam
  3. może tu chodzi o 'robienie' takie gromkie słowo na wszystko...?
  4. może to nie poetycko ale pozostańmy przy linii porażki, milcząco pozdrawiam
  5. strażnikiem świętej trwogi?
  6. biorąc pod uwagę żarłoczność niektorych jednostek i niebezpieczeństwo komunikacyjnej porażki
  7. to taki stan głodnego roślinożercy
  8. w grani zaklęte struktury- okiem- burze zielony las kłuje pachnąco pod stopami miękki mech na niebie jak zwykle błękit tylko melancholia zjada każdy kęs
  9. ładne od słowa do słowa, niebezpieczne bym pomyślał
  10. mi się podoba
  11. to jest raczej o niewierzeniu Eliko, zastanawiam się na co patrzysz
  12. podtopiony las gniją korzenie bagno
  13. brudna przezroczystość w naczyniu z wodą, hm...
  14. wybacz to pomieszanie, ale tak to czytam :) znów krytyka imadło ściska wersy miażdżąc palce sens dalszego życia w szufladzie ze szkicami gdy wyblakłe kartki ujrzą tęczę dnia spóźniony na laury będę u bram piekła dlaczego "czarnowidztwo" w poincie? brakuje mi choć cienia nadziei ;) a może...to zamierzone, żeby Czytelnik wyciagnął "sens z szuflady" wbrew i pomimo? :) serdecznie i ciepło - Krysia Witaj Krysiu tak myślałem , że mi pomożesz w tym wierszu:):):):):) i dziękuję za pomoc pomyślę jeszcze nad nim , ale i tak już jesteś współautorkom miło Cię mieć w potrzebie dziekuję za pomoc i komentarz szacuneczek be ja jeśli mogę , to też nie przepadam za werwą
  15. na złotych niciach dywan utkany ciemność ukrywa niedoszłe rany zieleń zasłony błękit sufitu mozaika wspomnień lęki niebytu
  16. przyprószyło śniegiem świeci jasne słońce w marcu jak w garncu
  17. przedwiośnie roztopy śnieg przelotny gość
  18. chwile sumują się smaki życia i niesmaki
  19. bazyluwprost, bądźmy rozsądni, skąd wiesz, gdzie las ma pas ;) trzeba przemyśleć budownictwo , wobec wód albo wymodelować geografię zmieniając na granicy faz materialnych
  20. kądziołki przędne pająka tak ładnie a to nie tak
  21. pozostanę w strumieniu, lepiej rozumiem, nie chcę narzekać
  22. muskani dotykiem ukołysani i trzeźwi dryfując w sensie szukając sensu pod nieboskłonem w dżungli bytu wciąż odnajdując sensu łaknienie i wspólne brzmienie gniazda słowików mówiące bardzo bardzo po cichu
  23. na złotych niciach dywan utkany ciemność ukrywa niedoszłe rany zieleń zasłony błękit sufitu mozaika wspomnień lęki niebytu
  24. do łezki, łezka, aż będę niebieska, wtórne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...