to tylko punkt widzenia
zieleń, i konsumenci
jaskinia, morze , gniazdo
płynie , wije , się rzeczka
na strun szkieletach
w srebrnej broszce
w gorączce złota
kropla wody
żAżA
w pewnym mieście niebanalnym
do modystki wkraczał halny
i rozwieszać sobie kazał
pióra
spoglądał znad okularów
by zgadnąć okrzyki ozdób
czy znudziła się kolejna moda?
ech... by oślepiać pięknem na łez padołach
i mądrze ważyć co na cokołach
mroku zew
doskwiera nieznośnie
dziwny śpiew
co życie postradał
mgła osacza nastrojem
przesilenie
chłodnych liści
i świateł pragnienia...
rozum w budce dla ptaków
kwili