Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    6 573
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. karmnik na drzewie ptaki nieśmiałe boją się kota
  2. szumiący nami trwa chwilę ruchem par prężności z m ł ó c o n a ziemia roślinność wzniośli mija, pochłania różne wartości dmie i słabnie w różności
  3. przeklęty lokal gdzie gaśnica znasz jakiś inny?
  4. ciepłe powietrze spowija wszystkich w ramiona mgła podczerwieni otacza wszystkich snem
  5. mile slowa splatać chcialby duch czyste nie skalane łowię niezkazitelnie aby dźwiękiem rozumieniem być czuciem fiolet wygonić chce purpurę granica ułuda żal... znaleźć chcę inną ścieżkę blask rusztowanie dziejów TRZASK
  6. rehabilitacja przynosi ulgę w bólach kręgosłupa składam origami ciało ma swą równowagę gdzie wzejdą kamieniołomy... fioletowy zakaz coś nowego się niesie wzwyż konwaliowe ukłony rosa rosa rubra pure nonsens
  7. ciepłe powietrze schowani przed chłodem listopad przestrzeń ciepło spod śniegu grudnia
  8. nie widzę związku
  9. oświetlam płaszczyznę zamkniętą kolorem lub światłem pochłaniam w biel
  10. o zło nie wiedziałam? znudziło mi się wersety szatańskie cokolwiek ble, ble, ble
  11. powoli kolorem zamykasz się nadmiar koloru nadmiar światła zawieram się mocnym światłem
  12. szara mgła ciepły widok drzew później błoto i biel i słońce i noc i zieleń i krzyż niemy pomnik i co...
  13. kolektyw mówi że nie ku entropii
  14. niepodległość żadnych zaborców tylko finanse czyje Au burek wyje
  15. zastanawiam się skądy to wszystko drobiny liczne skupione w wynikach podobieństw i odmiennościach tu błękitny aksamit tu kwaśny urwis i jak gdyby perła na półkach jasnych dopowiedzeń abc 123 plus minus
  16. sól zazwyczaj obiecuje
  17. gdy stanem trwania jest wiszenie na szubienicy...
  18. Adolf nie musisz się wysilać na słowa, obiektywizm w bałaganie, krytyka pozostała, Ci krytyka
  19. sztuka sztuką , życie życiem
  20. tak, nie ma to jak różne gatunki herbat ... tran se twórcze
  21. południem... suchy duch pustyni płacze powodziami
  22. najszarzuchniej
  23. grząskie liście ciemne, jasne szaro, najszarzej, w maraźmie plucha chmury ścielą się mgłą i tylko czekać pierwszego śniegu by tylko zobaczyć Ją tę co mrożoną mgłą saniami, grzęznącą w sobie niknącą w wątłym cieple
  24. szara reneta kwaśna szarość niebłacha
×
×
  • Dodaj nową pozycję...