Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Fanaberka

Użytkownicy
  • Postów

    2 103
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Fanaberka

  1. Puszcza jest ciemna, grząska i wroga. Mieszkańcy walczą o pokarm i są pożerani niemal równocześnie. Tylko najstarsze wiązy mają dość siły by oprzeć się grafiozie - grzybowej chorobie roznoszonej przez korniki. Pasożyt wrasta w drewno. Wiązy się bronią, ale ich strategia jest śmiertelnie niebezpieczna dla nich samych. Lepka, grzybobójcza ciecz zatyka naczynia. Schną w letnim deszczu z braku wody. trzysta metrów czy lat kornik nie wie w jakim zanurza się wiązie Hm. Obiecałam Dzie Wuszce ucałować żubra, ale cóż - spotkałam jedynie bezdusznego byka, który dał się wypchać, a jego ciało straszy turystów w białowieskim muzeum. ;)
  2. Mnie wystarczą Twoje, równie obrazowe, miniaturki. Poza tym to w nich, a nie jak sądzono na strychu, Händel uczył się w tajemnicy przed ojcem grać na klawikordzie - najcichszym - instrumencie klawiszowym, zanim uciekł do Anglii. Pozdrawiam ;) Tak, tak, czas odbił się od lustra ;))
  3. Aż otworzyłam przykurzony album :) Pozdrawiam.
  4. Nie znam książki, więc rozumiem wiersz na tyle, na ile pozwalają mi braki w lekturze. Od połowy drugiej zwrotki - jak dla mnie klasa. Pozdrawiam.
  5. żółte serowe dziury i tysiąc powodów by je rozgryźć :-) I "jeden" powód :-) Pozdrawiam. Jasne!! tysiąc serowych dziur i jeden powód by je rozgryżć :-DD
  6. ahahah ;P własnie przeczytałam tytuł hai następująco "haiku o męskim pasikoniku" :/ czart! może rzeczywiście jestem za fig larna :/ męskie pasikoniku na cyk cyku hahhahaha
  7. pęknięte skorupki w listowiu bluszcza pisklę gołębia gołębie pisklęta to brzydale są, nie to co kurczaki :-)
  8. żółte serowe dziury i tysiąc powodów by je rozgryźć :-)
  9. koń ujeżdżony w przeszłości - pasikonik tych gier nowy cwał ;)) Hm Można różnie interpretować: raz jajecznie, raz na serio. Dziękuję :-)
  10. Chyba rozumiem, dzie wuszko. Autorka już sama nie wie czy założyła, czy może zdjęła ;) Dzięki :-)
  11. jesienny wiersz - to dobre miejsce dla motylka. dzięki :-)
  12. To naprawdę musiało być zaskakujące spotkanie. Ładne haiku Fanaberko :-) Proponuję zostawić tylko znak zapytania. Myślę, że kropka i pauza są zbędne. _______________________ Jeszcze słówko. Właściwie tylko tytuł sugeruje, że rzecz dzieje się w mieście. W haiku nie czytamy o tym [można byłoby dorzucić trochę betonu;-)], ale to nic! Pierwszy wers wystarczy, aby zdziwić się, że świerszcz jest nie na właściwym miejscu. Bardzo, bardzo nrawi :-))) Dzięki za jasne uwagi poprawiłam :-))
  13. Hybrydy :-) Pewnie marsjańsko-wenusjańskie? Ja bym te hybrydy upakowała w ostatniej zwrotce. Zwłaszcza, że "progi do przestąpienia" - dopowiedziane, "a póki co" - potoczne. "na samą myśl" "lepsze czasy" - może wystarczy, tyle da się przeżyć. A w ogóle to bym podstrzygła trochę. miejsca już nie są moje. zapamiętują się i wrócą kiedyś odciśnięte w obcych oczach. zastygam na samą myśl i nie wracam w przeszłość, zaprzeszłość. uciekam w lepsze czasy. mam w planach nowe teleporty, kilka progów. gdzieś same pękną zatrzaski, rozkrzyżują się hybrydy. Pozdrawiam :-)
  14. w tym roku ich nie widziałam - chmury były, ale kilka lat temu - to było widowisko! spadają do morza z sierpniowego nieba - czy wiedzą skąd?
  15. ty tutaj pasikoniku? wkoło tylko dachy i stada kawek
  16. Fanaberko :-) oj, bo się zapętlisz ;-) Jeśli nie widziałaś ptaków, skąd wiesz, że to wrony? Kilkakrotnie wracałam do Twoich "wronich smug". Zestawienie tych dwóch wyrazów mi zgrzytnęło. Zazwyczaj mówimy o smugach dymu, cienia, smużkach łez, o chmurach ułożonych w smugi, itp., czyli w paski, które odcinają się od tła. Dlatego wycofuję wcześniejsze uwagi, bo wydaje mi się, że w tym wypadku mogą być smugi wron. Za zamieszanie przepraszam, ale taki był mój pierwszy odbiór. jasna :-)) Przed wschodem popadało. Deszcz dzwonił o dachy, wyszłam na balkon - w domu tego ni ma, (jestem w gościach i co chwila wpisuję koment z nie swojego konta :-) Potem chmury gwałtownie wyparowały, wschód zaróżowił i od zachodu nadlaciały chmary wron. To najwyższe piętro, leciały tuż nad moją głową. Krakały. To było mieszane stado: wrony, kawki, gawrony. Nic dziwnego - te ptaki tak latają. Wokół wież katedry utworzyły spiralne smugi, gęste i ciemne. Przed chwilą spojrzałam na wieże. Są oświetlone, a między nimi błyszczy duża gwiazda. Również haikowy widok. :-)
  17. Legwany również miłe. Podobno żywią się antylopami i nieostrożnymi przyrodnikami :-)
  18. różowy ranek wokół wież katedry kołują wrony tak by proponował, choć oryginał też ciekawy. pozdrawiam Waldemar Dzięki za podpowiedź, ale widok był tak odległy, a ptaki tak liczne, że widziałam smugi, nie pojedyncze ptaki. :-)
  19. Pani Dzie wuszko :-)) uważam, że nasuną się. I nie tylko smugi. No bo z czego są zrobione wrony? Z sadzy ;-)) No Wusz, Pani Biolog! No z czego one som? No??!!
  20. Boruc to rzeczywiście kawał chłopa. Krzynówek może nie aż tak wyrośnięty, za to porządny chłop z niego. Pozdrawiam :-) Ha ha ha, właśnie dowiedziałam się że Boruc i Krzynówek to nazwiska piłkarzy. Przepraszam świetnego bramkarza i napastnika pierwszej wody. hahhahah A trzeba było oglądać mecz z Ruskimi!! :-DDD
  21. haibun - zajrzałam w google. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam tekst prozą. Czytam go jak fragment autobiografii, ale ja bywam ciemna jak but. Piękne haiku. :-)
  22. Jakie to zdanie?
  23. Przeczytałam. To modlitwa? Tylko dwa pierwsze wersy są prośbą. Począwszy od 17 - to pompowanie własnego poczucia wręcz boskiej doskonałości. Jakby bluźniercze trochę - jak na moje wyczucie. Na temat wiersza się nie wypowiem, za cienki bolek ze mnie. to cytat ze Starego Testamentu - Księga Mądrości rozdział 7 aż dziw, że p. slawomir_zeromski tego nie podał Szkoda, bo bym się nie wygłupiła. Przepraszam. Wiesz, ja nie znam Biblii. Przyszło mi na myśl, że te cytaty, wyrwane z kontekstu, są może nadużywane.
  24. Przeczytałam. To modlitwa? Tylko dwa pierwsze wersy są prośbą. Począwszy od 17 - to pompowanie własnego poczucia wręcz boskiej doskonałości. Jakby bluźniercze trochę - jak na moje wyczucie. Na temat wiersza się nie wypowiem, za cienki bolek ze mnie.
  25. Wirszyk jest miniaturką, chyba dość mocno odbiegającą od haiku. Ale nie będę się upierać, bo może coś mi się ćmi pod kopułką. Zgadzam się z dzie wuszką - to przepiękny wers niehaikowego wiersza :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...