Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 267
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. panie M. (a byliśmy już na ty ;), ech ta pamięć, też z tego świata), w takim razie to jest świetny wiersz, niewykle odkrywczy, w jasnym świetle ukazujący tendencję świeckiego przeżywania i komercjalizacji Świat oraz konsumpcjonizm w galopie pożerający ostatnie ostoje sfery sakrum. tak to wszystko prawda, z tym, że takie spojrzenie jest już tak powszechne i oklepane, że... szkoda słów. jeśli widzisz tłumy, które wypełniły dziś kupony i poszły do hipermarketow i widzisz je tylko takimi, to Twoje oczy rzeczywiście są ciągle zamknięte. pozatym, jeśli w Twoim domu Biblia nie leży zakurzona na półce, co można wywnioskować z cytatów i nawiązań, które pojawiają się w Twoich wierszach, to dlaczego uważasz że w innych domach jest inaczej? uważasz, że jesteś lepszy od innych? szkoda. owszem takie ujęcie tematu, jak w wierszu, jest z pewnych względów, bardzo wygodne ponieważ większość odbiorców bardzo chętnie zgodzi się na taki obraz, mówiąc: prawda, prawda, poklepią przy tym po plecach, pochwalą, bo przecież sami to wszystko widzą. i tu rodzi się mój bunt. zbyt oczywiste jest, że na to właśnie liczyłeś. ja przecież też to widzę... i nie chce żebyś mi to wytykał. pokaż mi raczej to czego nie widzę. w tym tłumie... to zagubienie, tą tęsknotę za utraconą mistyką, to CIERPIENIE spowodowane ciągłym nienasyceniem fałszywie rozdmuchiwanych potrzeb, ten pożerający życie pęd, który niby ma życiu służyć, pokaż mi w końcu to, czego naprawdę nie widzę... pokaż mi, a nazwę to prawdziwą poezją. bo w takim ujęciu to jest tylko licha próba przypodobania się pewnej grupie czytelnikow. choć skuteczną, to jednak, moim zdaniem licha. a co do "krytyka", to uczę się od M. i strza ;). pozdrawiam Wielkanocnie, zupełnie nie komercyjnie ;).
  2. do domyślnego podmiotu lirycznego, który patrzy i opisuje: Człowieku! przetrzyj oczy! albo je otwórz... bo to co dostrzegasz jest jak martwa skorupka wielkanocnego jaka. ztym że nie można jej skruszyć żeby przekonać się, że w środku kryje się życie, jeśli surowe, lub pożywny pokarm jeśli gotowane. tu pomóc może jedynie szerokie otwarcie się... oczu. a Ty patrzysz i nie widzisz. dziękuję za życzenia i ze swej strony życzę owocnego przeżywania Świat, pomimo tego, o czym napisałeś w wierszu, co ową owocność spycha na dalszy plan... a przecież tych Świat tak niewiele nam zostało i... co rok to jedno mniej.
  3. dlatego, że w takim porównywaniu kryje się niebezpieczeństwo, że porównujący się dojdzie do wniosku: wszyscy są ode mnie lepsi, jestem do niczego - choć nie musi to być prawda, lub: jestem najlepszy, inni są mało warci - choć to, najczęściej, też nie będzie prawda. w obu przypadkach nic dobrego z tego nie wyniknie, a w sumie, to nie nam oceniać siebie i... bliźnich. to tyko moje zdanie :). pozdrawiam bardzo przedświątecznie i życzę Tobie Izbo, przede wszystkim, pokoju, tego wewnętrznego jak i tego na zewnątrz.
  4. Sylwestrze! ja oponuję, no ;o! no dobrze, już dobrze, wcale nie żartuję sobie z Autora, bo ja całkiem serio najprawdopodobniej mam to jakieś dyscośtam, tylko tyle, że w czasach kiedy się edukowałem raczej nikt o tym nie wiedział. trzeba było zaciskać zęby, powstrzymywać łzy, znosić poniżenie i... kuć. nie wiem, może na próżno, ale nie było zmiłuj. dzisiaj jest łatwiej, choćby z powodu edytorów ;). nawet z dysleksją można skończyć studia. mam nadzieję, że żartem nikogo nie uraziłem.
  5. rosómię bo jo tysz nórze borykaź ssie s eddytorem. seljo. a jakie kawały mi cazsami róbik ;). pozdrawiam bezbłędnie :).
  6. jak my wszyscy, jak my wszyscy... tylko niektórzy starają się bardzo to ukryć. czasami zastanawiam się, czy to jest głupota, czy mądrośc? pozdrawiam.
  7. nie wszystko, ale i ja coś tam sobie z tekstu wybieram. pozdrawiam.
  8. domniemuję celowość formy, ale uważam, że eksperyment nie powiódł się. nie robi wrażenia. pozdrawiam.
  9. o! znowu o pieprzu ;)... i jaka, pomijając złośliwości, ciekawa dyskusja z tego wynikła między Paniami. pozdrawiam.
  10. a prawda jak zwykle leży po środku... czyli w połowie? ;). pozdrawiam.
  11. ciekawa próba konfrontacji swojego z cudzym ;)... chociaż... może lepiej nie porównywać ;).
  12. no dobrze, odważe się tu wpisać ;). jestem jednym z czterystu tysięcy w tym kraju, ale nie uważam, żebym z tego powodu upodabniał się do warzywa. ponadto myślę, że nie o plusy i minusy tu chodzi lecz o zupełnie coś innego... co do reszty nie wypowiadam się, bo choć się odważyłem, to uważam, że nie dorosłem do tego wiersza ;). pozdrawiam.
  13. dziwny wiersz. napisałem coś podobnego x lat temu, ale tak jakby z tej drugiej strony. nigdy tego nie publikowałem i raczej już nie pokażę światu ;). pozdrawiam.
  14. tak, tak mi się jakoś skojarzyło. ciekawe przemyślenia w komentarzu. pozdrawiam.
  15. trochę dziwny erotyk... może ze względu na wizję nieba, bo, niestety, nie wszyscy mężczyźni wrócili do swoich kobiet... ale momenty są ;). pozdrawiam.
  16. intrygujący wiersz, ale przekaz tak trudny, że obawiam się, że może pozostać jasny tylko dla autora... a to już, niestety, nie jest zaletą. pozdrawiam.
  17. odnosząc wiersz do nick'u, potrzeba oka nie szkiełka ;)... i też dobrze. pozdrawiam.
  18. a ja się zastanawiam czy przy tym pieprzu nie za dużo póz... bo aż dwie w tym maleństwie. poza;)tym ok, chociaż taki stosunek do świata mi nie odpowiada i... wiersz bardzo kojarzy mi się ze "skórą" ;) pozdrawiam.
  19. egzegeto, dzięki za kolejny wpis :). co do nieco spłaszczonej interpretacji Mistera, to, oczywiście się zgadza, ale każdy z nas jakoś po swojemu postrzega ten swiat, powiedziałbym nawet, że często ten sam człowiek w różnych momentach/sytuacjach różnie odbiera to samo zjawisko. jednak nie do mnie należy ocena takiego odbioru. interesuje mnie w zasadzie całe spektrum możliwych reakcji na bodziec, jakim w tym przypadku jest wiersz. ponieważ w interpretacji Mr. jest jakiś związek z tym co chciałem przekazać, więc wydaje mi się, że mogę uważać ją, w pewnym sensie, za swój sukces :). co do edycji, to mam w tej chwili ograniczone możliwości, bo, choć może trudno będzie w to uwierzyć, mogę w tej chwili komunikować się z Wami jedynie za pomocą komórki ;), ale jak napisałem wcześniej, uwagi sobie cenię i zapewne z części skorzystam. pozdrawiam.
  20. dwie pierwsze - tak, reszta - niestety nie, a śmierć, to już wogóle... obsuwa. pomimo to jako próba podjęcie tematu - ciekawe. pozdrawiam.
  21. błędów nie będę wytykał choć są, ale napiszę dość lapidarnie: podoba mi się :). pozdrawiam.
  22. to wszystko, co powyżej napisano, to oczywiście prawda, ale ja cieszę się gdy nawet zwykłe zauroczenie sprowadza kogoś na forum poetyckie. proponuje nie zrażać się komentarzami, wziąć je raczej sobie do serca (o! jakie nie modne słowo ;)) i... pisać. pozdrawiam.
  23. Mr., dzięki za wizytę i rzeczowy koment. wezmę pod rozwagę. pozdrawiam.
  24. tym razem utwór zastaje tak zakręcony, że nic z niego nie rozumiem... prawie. za to z dużą przyjemnością przeczytałem Kaś gawędzenie ;) choć niewiele wniosło do mojego widzenia wiersza... podobnie zresztą jak ciekawy komentarz M. Krzywaka. pozdrawiam.
  25. wracam, bo ciekawe, po sugestiach przedmówcy jeszcze ciekawiej - coś masz Autorze, nie zaniechaj ;) pozdry_kasiaballou :) dziękuję i zapraszam po wielokroć ;). to akurat można wiele razy - nie szkodzi, a sprawia radość ;). kłaniam się nisko i pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...