Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. dziękuję :). dawno, dawno temu w telewizji oglądałem taką krótką nowelkę: akcja toczyła się w małym miasteczku, w czasach kiedy ludzie nie śnili o prądzie elektrycznym i poruszanych nim silnikach. bohaterami były dzieci mieszkającej tam biedoty. pewnego razu do miasteczka przyjechała karuzela. była lśniąca, kolorowa i gdy się obracała, grała wesołe melodie, jak duża pozytywka. dzieci bardzo chciały się przejechać na karuzeli więc stały z rozdziawionymi gębami przyglądając się jak to cudo najpierw się montuje, a później wykonuje pierwsze próbne obroty. właściciel karuzeli podszedł do dzieci i zapytał czy chcą się przewieźć. wszystkie bardzo chciały. zapytał, czy mają pieniądze. nie miały. zaproponował więc im żeby najpierw pokręciły od środka karuzelą (bo tak była napędzana), a w zamian będą mogły się trzy razy na niej przejechać. ucieszone dzieci chętnie się zgodziły. był upalny letni dzień, wewnątrz karuzeli było ciasno i duszno. co rusz przychodziły dzieci bogatszych ludzi, wsiadali na nią nawet dorośli i ze śmiechem kręcili się, nie zauważając nawet uwięzionych w niej maluchów, czerwonych z wysiłku i gorąca, zlanych potem, ale ciągle widzących siebie, oczami wyobraźni, jadących na kolorowej, grającej karuzeli. dzień chylił się ku końcowi, z karuzeli zeszli ostatni klienci. dzieci wewnątrz były tak zmęczone, że padły jak muchy bez sił na zdeptaną trawę, śniąc jeszcze o przejażdżce na kręcącym się cudzie. karuzela została złożona i pojechała dalej. bajka bajką, nowela nowelą, ale ciągle wydaje mi się, że świat się niewiele zmienia. nawet nie wiem czy na lepsze. dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)
  2. brzydka bajka, brzydka, ale, kurcze, jakaś taka prawdziwa :) pozdrawiam i do poczytania :)
  3. Nato :), też tak mam :). pierwszy raz na karuzelę wsiadłem z moim synkiem, który karuzele uwielbia :) dzięki za czytanie i pozdrawiam :)
  4. zasnąć nie jest wielką sztuką kiedy we snach rozkosz gości chętnie wtedy gasisz światło uciekając realności lecz gdy dręczą cię koszmary żadna ciemność ci nie służy wiec się starasz trwać w realu jawę ciągnąc jak najdłużej wtedy mój ty miły bracie może pomóc w zasypianiu nie antenka na berecie lecz coś jakby łyk relanium lecz się zbytnio nie angażuj bo gotowe masz kłopoty jeśli stwierdzisz że bez tego już nie uśniesz to po chłopie pozdrawiam i do poczytania :)
  5. no rzeczywiście, w dobrym momencie trafione :))) pozdrawiam i do poczytania :)
  6. świetne :), naprawdę. jak 'Nad Niemnem'. w dużym skrócie, oczywiście :) pozdrawiam i do poczytania :)
  7. chociaż sprawia wrażenie nierozdętej prawdziwości. do poczytania :)
  8. 'z tamtąd' = 'stamtąd' pozdrawiam i do poczytania :)
  9. całkiem nieźle, chociaż nawiązanie do Alicji tak oczywiste, że aż szkoda, że pojawia się w tekście :) pozdrawiam i do poczytania :)
  10. mówiąc szczerze, taki sobie eksperyment :) mimo to pozdrawiam i do poczytania :)
  11. mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem :) pozdrawiam czytających, również tych nie komentujących :))) do poczytania :)
  12. :) staram się, ale chyba ciągle za mało, bo u wydawców jakoś nie mogę się przebić :(. również pozdrawiam :)
  13. cieszę się z lubienia i dopatrywania :) dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)
  14. piąta dzieli wierszyk :) dziękuję i pozdrawiam :)
  15. oj,no nie ma za co :). z takich 'ingerencji' często można wyciągnąć ciekawe wnioski :) pozdrawiam :)
  16. to też dobrze :). a z wydaniem tomiku, to jak po grudzie, pod górkę i pod wiatr. dzięki za czytanie i pozdrawiam :)
  17. bo to rok końca świata :))) trochę Ci się Panie Kolego tym razem przegadało :) pozdrawiam i do poczytania :)
  18. no tak, ale to już nie moje słowa :))) a tego Pana, to już zostawmy gdzieś na boku ;). ok? również pozdrawiam :)
  19. :) to ja dzięki za ponowną wizytę :)
  20. dobre :) pozdrawiam i do poczytania :)
  21. fajne :) pozdrawiam i do poczytania :)
  22. ostatnio rozmawiając z kolegami w pracy, poruszyliśmy temat śmierci. jeden z nich powiedział: - przecież wiadomo, że śmierć jest przystojnym blondynem. nie wiedziałem o co mu chodzi :) teraz już wiem: http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19 a... zapomniałbym, dobry tekst. pozdrawiam i do poczytania :)
  23. klimat mi zupełnie obcy, ale rozumiem problem i pochwalam wiersz. miło było przeczytać :) kłaniam się i pozdrawiam :) do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...