Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Przysięgałaś: ''Zawsze razem. Na nic ciebie nie zamienię''. Podzieliłaś słoną wodą, podzieliłaś nas przestrzenią. A wody płyną, płyną i płyną, a wiatr tumany w przestworzach gna. Mieliśmy z dwojga złączyć się w jedno, a teraz, popatrz, nie ma już nas. Zbyt odległa chętnym dłoniom, ze snów ciągle mi uciekasz. Niedosięgła dla ust moich, myślom stajesz się daleka. A wody płyną, płyną i płyną, a wiatr tumany w przestworzach gna. Ten, który kiedyś bardzo nam sprzyjał, rozdziela teraz, ulotny czas. Jeszcze we mnie jest nadzieja, iskrą jeszcze tli się, żarzy, której wody nie zalały, której wicher nie zagasił. Lecz wody płyną, płyną i płyną, kurz wiatr podnosi na krzyżu dróg. By walczyć dalej, nie mam już siły, modlę się tylko by pomógł Bóg. Bo wody płyną, płyną i płyną, a wiatr tumany w przestworzach gna. W końcu zaleją to co minęło, w końcu przesłonią, co dobre w nas.
  2. no tak, zaproponowałem nazwę dla konika :). zbieracz, to byłby właśnie tessarysta lub tessarystyk :).
  3. wśród sałatek, zup i mięs gdzieś zagubił nam się sens. i już z tego nie wynika co ma wiatrak do piernika. więc przypomnę, przyjaciele, wiatrak ze zbóż mąkę miele z której piekarz piecze ciasta więc ma! piernik do wiatraka. :) dobry pomysł na wierszyk dla dzieci, bo tak go odbieram, ale w wykonaniu trochę kuleje. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  4. tesseratyka? tessera (łac.) - bilet :) pozdrawiam i do poczytania :)
  5. "Ten z nami! Ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam" Nie koniecznie autor musi mieć pogląd taki jak inni, choć inni myślą że właśnie taki ma. Moim zdaniem autor się tego nie spodziewał ) Pozdrawiam. o! Jacek Kaczmarski? no, nie spodziewałem się :) pozdrawiam :)
  6. Grażyna Kudła napisała: Historyjka mnie wciągnęła, byłam przekonana, że będzie w zakończeniu zew ekologiczny, ale to myślenie wywołane moim skrzywieniem zawodowym :))) A tu, bum, polityka. Ja, zazwyczj poltyki się tykam, ale jeśli dobrnęłam do końca, to chyba polubię politykę:))) Pozdrawiam serdecznie, Sylwestrze :) Ja ten wiersz odebrałem jako utwór o sporze jaki w Polsce się toczy droga Grażyno i dlatego zakończenie powinno mieć kontekst polityczny, w żadnym wypadku nie odebrałem go jako wiersz o naiwności, słowo o naiwności kieruję do Oxywki,ale wiersz ma charakter w moim mniemaniu uniwersalny. Zwolennicy tezy pana posła Macierewicza pomyślą , no w sumie racja bo jak piętnasto centymetrowa brzoza mogła złamać skrzydło, którego zadaniem jest utrzymanie w powietrzu samolotu ważącego wraz z paliwem pewnie ze 100 ton a redaktor np. Gazety W. wyśmiewa tą teorię. Zwolennik zaś teorii pana ministra Millera pomyśli o tym wierszu, wyśmiewają ten raport i wymyślili jakąś pancerną brzozę a przecież pod odpowiednim kątem mogła uszkodzić to skrzydło. Słusznie postapił redaktor naczelny ignorując temat. No i tutaj zaczyna się dyskusja, która będzie trwała i trwała . Moim zdaniem tą sytuację znakomicie oddaje wiersz. A zwolennicy obu wersji katastrofy mogą wziąć autora wiersza za swojego... Jeśli już piszemy o naiwności, to ona właśnie może wystąpić tutaj w ocenie postawy autora wiersza co nie zmienia faktu,że ten może rzeczywiśie stać po stronie jednej z przedstawianych racji, ale jako poeta potrafił się od nich zdystansować. Marku... dziękuję :) pozdrawiam serdecznie :)
  7. dziękuję :). mówiąc szczerze, jestem lekko zażenowany tymi pochwałami, ponieważ sam mam pewne zastrzeżenia do swojego 'dzieła' :) pozdrawiam serdecznie :)
  8. To go napisz! :) A tu poprawki przecinków (skopiowałam tylko te strofy, w których coś poprawiłam): W lesie obok Niechorza rosła zwyczajna brzoza, co wśród brzóz zasadniczo nie wybiła się niczym. Piłę w lesie odpalił i chciał drzewo powalić, lecz gdy łańcuch się urwał, krzyknął tylko: - O kuźwa! Zaklął jeszcze: - W cholerę! Złapał w rękę siekierę. Rąbał brzozę, aż stękał. Ona stała nietknięta. Chłop, już całkiem pokornie, opowiedział historię. Leśnik w łeb się podrapał: ''Trza by sprawę tę zbadać.'' Wezwał ludzi ze sprzętem. Drzewo stoi nietknięte. Napisał do ministra, żeby pomoc mu przysłał. To wszystko, nie jest najgorzej. :) Pozdrawiam serdecznie, Sylwestrze! serdeczne dzięki, Joasiu :) pozdrawiam i do poczytania :)
  9. dobrze wyszło, zgodnie z Twoimi intencjami :) pozdrawiam :)
  10. myślę, że to nie jest kwestia lubienia :). po prostu, czy tego chcemy, czy nie, wszyscy siedzimy w niej po uszy :). dziękuję za czytanie i komentarz :) pozdrawiam :) p.s.: tamtej informacji jeszcze szukam, ale, jak na razie bezowocnie.
  11. ok :) a swoją drogą, to ciekawe, że tak prostej informacji nie można odnaleźć we wszechwiedzącym Internecie :)))
  12. cisną mi się dwie myśli pierwsza: cokolwiek byś nie napisał, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że jest to genialne, ale i wielu takich, którzy powiedzą, że to jest nic nie warte. druga: jeśli chcesz usłyszeć prawdę, słuchaj tych, którzy źle o Tobie mówią, a nie tych, którzy Ci schlebiają :). poza tym, no cóż, nikt nie jest prorokiem we własnym kraju/domu :))) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :) p.s.: osobiście zrezygnowałbym z przytłaczającej większości wielkich liter, ale jedną w tekście, małą, zamieniłbym na dużą :)
  13. pracuję nad tym, Joasiu :), ale znając moje możliwości, to nigdy nie będzie idealnie :(. pomogłabyś? :) pozdrawiam serdecznie :) p.s.: o cudzie? - to jest temat na kolejny wiersz ;)
  14. dziękuję Magdaleno :) pozdrawiam :)
  15. fajne :) pozdrawiam i do poczytania :)
  16. dzięki :) również pozdrawiam Cię, Nato :)
  17. może piszesz, tylko o tym nie wiesz :))) pozdrawiam :)
  18. jasne. nie przejmuj się tym, ważne, że coś Ci się w nim podoba :) pozdrawiam :)
  19. potrafi, potrafi :) dzisiaj kolega mi opowiedział bardzo stary dowcip: złapał diabeł Polaka, Ruska i Niemca. dał każdemu kulkę od łożyska, kazał jej pilnować i zamknął w ciemnym pomieszczeniu o bardzo nierównej podłodze. gdy ich po trzech dniach wypuścił, okazało się, że Niemiec kulkę zgubił, Rusek zgubił, a Polak... zepsuł. niemożliwe? pozdrawiam serdecznie :)
  20. dziękuję Haniu :) pozdrawiam i do poczytania :)
  21. Lilu, zgadzam się z mieniem racji przez Ulę, tym bardziej cieszy, że pomimo to, wywołuje uśmiech :) pozdrawiam :)
  22. Ulu, jak to mówią, z daleka widać lepiej :). pozwolę sobie zastosować sugerowane przez Ciebie poprawki, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko temu :) dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
  23. wielkie dzięki :). jak się okazuje, jeszcze nie wszystko, ale jakby jeszcze coś się znalazło, to moja wdzięczność jeszcze urośnie :) pozdrawiam serdecznie:)
  24. zaraz dokonam sugerowanych powyżej poprawek i możesz :) dzięki za życzliwość, pozdrawiam :)
  25. i jakoś to wszystko wciąż się kręci :) dzięki i pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...