Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Powrócił nad ranem, już trzeźwy zupełnie, niedźwiedzia nie ubił, lecz Zośkę przytargał, a ta mu wybiła z głowy niedźwiedzie. "Niedobrze" ktoś powie - to nie do mnie skarga. Pozdrawiam
  2. Wczoraj? Nie, wczoraj było tak samo. Pozdrawiam
  3. Gramatyczne rymy mu nie służą. Pozdrawiam.
  4. swe jest niepotrzebne. Reszta w porządku. Pozdrawiam.
  5. Jak życie. Nie wszystko musi być w nim wesołe. Dziękuję ? Pozdrawiam.
  6. Tutaj coś nie sztymuje. Reszta OK. Raki ?
  7. Umieramy od poczęcia niestety, tylko czasami ulegamy złudzeniu, że tak nie jest. Pozdrawiam.
  8. O! A ja myślałem, że każde słowo i każdą kropkę postawiłem z pełną świadimością ??. Dzięki. Pozdrawiam.
  9. Genialna interpretacja Marku. Dziękuję. Jeszcze nad tym zakończeniem, jak to ja, się zastanawiam, ale po Twojej interpretacji chyba zostanie jak jest. Pozdrawiam.
  10. Wsumie, to od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że wszyscy występujemy w programie: Jest coraz gorzej, ale to coraz lepiej. I niektórzy wydają się być zadowoleni z udziału w nim ?
  11. Też bym tak chciał, więc przekaz może znaleźć jakieś uniwersum. Pozdrawiam
  12. @Waldemar_Talar_TalarCzujne, a nawet słuszne, powiedziałbym ? Dziękuję Waldku. Pozdrawiam.
  13. No widzisz... chociaż widzisz ;). Dzięki serdeczne. Wzajemnie.
  14. Powiedzmy :) Dziękuję. Pozdrawiam :)
  15. Ja ślepiec i niemowa na pociąg czekam nocą. Z daleka słyszę kroki, co ludzi przez noc niosą. Tu drobią szpileczkami, tam biegną ciężkie, głuche, w rozkroku, krok za krokiem wyławiam czujnym uchem. Już zbliża się godzina i kroków coraz więcej. Wykraczam poza zmysły, wręcz czuję je na ręce... I nagle jęk głośnika coś skrzeczy ponad głową, znów wielkie ożywienie, bo właśnie wjeżdża pociąg. Wciąż siedzę na ławeczce, choć wszyscy odjechali, to nie był mój kierunek. Ławeczka jest ze stali, a obok dwa gołębie po cichu mi gruchają, z nich żadne nocne marki, już pewnie słońce wstaje. Ja ślepiec i niemowa podnoszę się z ławeczki, do domu wolno wracam, zalegam w brudne bety. Spóźniłem się na pociąg o niemal całe życie i nie pojadę nigdzie, ni nocą, ni o świcie.
  16. Jak zazwyczaj... albo jak zwykle ❤? Pozdrawiam
  17. Bo to jest bieg po pęd. P.S.: Grafik nie oceniam. Pozdrawiam
  18. Ci Rosjanie, też przed tą zarazą uciekali. Powtórzę: Bądźmy ludźmi. I nie dajmy się zarazić. Nienawiść i pogarda dla drugiego człowieka potrafią się rozprzestrzeniać jak Covid... tylko, że są znacznie bardziej niebezpieczne.
  19. Napiszę to, co już kiedyś napisałem. Ci Rosjanie, którzy uciekali i udało im się uciec przed rewolucją, dosyć często oskarżają o spowodowanie tragedii, jaka ich spotkała, a potem rozlała się na cały świat... Polaków i Łotyszy. Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka. Pranie mózgów trwa po obu stronach - nie wchodzę w to. Bądźmy ludźmi. Pozdrawiam.
  20. Oj, zbierało się kiedyś, zbierało :) A wiersz dobry ;) Pozdrawiam.
  21. Mowa jest źródłem nieporozumień - Mały Książę. Pozdrawiam
  22. Pozwól, że nie zapytam co się stało dalej. Lechoń nie udawał. Wokół większość wiedziała, że zmaga się z wieloma problemami, w tym z samym sobą. Poza tym, to była druga próba samobójcza, tym razem skuteczna. Dzięki za przeczytanie. Pozdrawiam serdecznie.
  23. Dużo sprzeczności w tym tekście. Trochę za dużo, moim zdaniem. Będę się wgryzał jeszcze, może wygryzę jakiś kawałek dla siebie? Pozdrawiam.
  24. Zapomniałem napisać. Podoba mi się tytuł, który można przeczytać na kilka różnych sposobów. ?
  25. Tak. Ogólnie nazywa się ją interpretacją, ale można dać się ponieść, jej nie dokonując... i to też może być jakaś forma tej części pracy, ale już bardziej bierna. Dziękuję. Wzajemnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...