Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 051
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Uprzedziłaś mnie. Jutro miałem o tym napisać (o znudzeniu wojną), ale nie wiem czy zrobiłbym to lepiej. Pozdrawiam
  2. Dobrze już dobrze, nie będę się już więcej ftrącał. Dodam tylko, że nie jestem fanem nara i siema ;)
  3. Chałwa... ulubiony smak dzieciństwa, który potem zniknął na dłuuuugie lata, a tutaj przesłonił wszystko inne... sorry, rozmarzyłem się :) Pozdrawiam.
  4. @jan_komułzykant Ty, to potrafisz rozbawić :)))))))
  5. Nie napisałem książki, ale mam podobnie. Moi rodzice przeżyli wojnę i okupację i tata dosyć często powtarzał, że ma nadzieje, że jego dzieci to nie spotka. Chyba nigdy nie było jeszcze tak blisko i też mi się nie chce wierzyć, że ktoś mógł zaryzykować rozpętanie takiej kolejnej zawieruchy. Tamtą znam z bezpośrednich opowieści, które ciągle są we mnie żywe... i to wystarczy. Również pozdrawiam.
  6. A ja myślę (mam przeczucie), że to, co do nas dociera, to jeszcze nie wszystko. Dzięki za serducho i komentarz
  7. Za dużo powiedział. Pozdrawiam
  8. @Anna Przybyłnie wiem czy śmiać się, czy płakać... Tak jak wyżej - nie gram, ale też nie bardzo mam czym :)))), jakkolwiek by to nie zabrzmiało ;) Pozdrawiam.
  9. Z całym szacunkiem, w takim wypadku wystarczyłby sam tytuł. Moim zdaniem jednak jakość tego co jest pod nim jest jednak bardzo ważna, żeby nie powiedzieć kluczowa. Co by było gdyby np. Mickiewicz pisząc Pana Tadeusza, albo Tuwim Kwiaty Polskie podeszli do swojej pracy w podobny sposób? Prawdopodobnie byśmy o nich dzisiaj nie mieli zielonego pojęcia. Chociaż tych kilka osób, które przeczytałoby ich tak napisane dzieła z pewnością nie miałoby problemu ze zrozumieniem. Ale bez urazy, to tylko takie moje marudzenie. Doceniam podjęty temat i tak jak napisałem zgadzam się z głównym przesłaniem teksu. No i oczywiście problemów ze zrozumieniem nie miałem ;)
  10. przeleciał ponad Buczą demon czarnoskrzydły posłańcom swoim ciemnym ciemne dał zajęcie rozstrzelał wpierw niewinność nanizał na widły ofiarom wybił oczy powykręcał ręce umarłym pozostawił rozkład na ulicy rozleciał się na części jak demon potrafi na wszystkie strony świata i o Buczy krzyczy i bogiem się nazywa chociaż Boga zabił ma język rozdwojony gdy przychodzi do mnie i wmawia mi że muszę o tym wiersz napisać więc tu mu odpowiadam tylko w takim stopniu poczuwam się na siłach w jakim mnie dotyka
  11. Tytuł jest dobry. I to właściwie tyle, bo dalej już jest nieco gorzej. Z tytułem się zgadzam, z resztą w zasadzie też, ale forma w jakiej została ona podana pozostawia, niestety, bardzo wiele do życzenia. Proponuję okroić, wyrównać, zwęzić, a w zasadzie, to chyba przemyśleć i napisać od nowa, bo wojny są rzeczywiście dziełem zła, a odpowiedzią na nie powinno być dobro, na przykład dobry wiersz, a temu, moim zdaniem czegoś brakuje (albo czegoś w nim za dużo, jak kto woli). Pozdrawiam
  12. Jeszcze był Janosik... i Robin też niezły, chociaż już nie tak swojski ?... i jeszcze Stülpner był, ale tego, to już chyba mało kto pamięta ?.
  13. Czytam ten wiersz po raz kolejny i tak sobie myślę: jak to dobrze, że w tym porąbanym świecie można jeszcze spotkać prawdziwe piękno i dobro. Super wspomnienia, szczególnie ważne dziś, kiedy rozkwita kolejna wiosna, ale w zupełnie odmienionej rzeczywistości. Pozdrawiam.
  14. Nie nowy wiersz, ale u mnie w tej chwili to też tak mniej więcej wygląda. Pozdrawiam. P.S.: Do tej pory myślałem, że horyzont jest zawsze tylko jeden. ?
  15. W sumie tak. Mieliśmy nadzwyczajną pandemię, a teraz mamy wojnę... nie wiem czy jakąkolwiek wojnę można nazwać zwyczajną. Dzięki za wizytę. Pozdrawiam
  16. Byłoby, ale to tylko pobożne życzenia są, wiem. Dzięki, że zajrzałeś. Pozdrawiam
  17. Mój tata dość często powtarzał: chcesz mieć przyjaciela, weź sobie psa. I to tyle tytułem. komentarza. Bardzo dobry wiersz. Nieprzekombinowany. ? Pozdrawiam.
  18. Wiesz co Czarku, to jest w zasadzie banał, ale jakoś tak mnie rozbawiło ?. Nawet pomimo tego, że w czasach, kiedy łaziłem po drzewach czułem się już człowiekiem i nie miałem zwierzęcych ciągotek ?. Może teraz bardziej ?. Nie wiem, może to jest ewolucja wsteczna? ? Pozdrawiam
  19. Pomyślałem: Szczęśliwi ci, którzy nigdy nie musieli. Problem w tym, że czasami życie stawia człowieka w sytuacjach, w których nie można "nie musieć", a czasami w takich, w których nie ma żadadnego wyboru. Druga sprawa to myślenie w kategoriach: ja bym tego nigdy nie zrobił. Tak naprawdę żyjemy w świecie wielkiej iluzji i najczęściej nie jesteśmy w stanie przewidzieć nawet własnych zachowań w krytycznych sytuacjach... szczególnie jeśli takowe są sterowane z zewnątrz. Nie wiem czy nie odbiegłem zanadto od sedna, ale takie przemyślenia sprowokował u mnie Twój tekst. Pozdrawiam.
  20. Sylwester_Lasota

    O kanibalu

    I tu się wtrącił Jędrek z Karpacza, rzekł: "Ludożercza siła to sprawcza. Temat szczepienia niczym bumerang, jeszcze nie umarł, będzie powracał".
  21. W zasadzie... wszystko jest energią. Pozdrawiam
  22. Tak wszystko się zgadza, z tym jednym zastrzeżeniem, że ten kij ma dwa(!) końce, a w tym tekście jeden z nich został wyraźnie odcięty. Niestety, odcięcie końca nie powoduje, że kij przestaje być kijem, jedynie go skraca i ciągle można go wetknąć w mrowisko. Spłycę teraz może bardzo, ale jedną z najbardziej upokarzających rzeczy jakie mogą spotkać wrażliwego mężczyznę, jest żebranie o seks u "swojej" kobiety. Pozdrawiam
  23. @Nata_Kruk :) Dziękuję. Pozdrawiam. Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam wzajemnie.
  24. Nie tylko, Nato, nie tylko. Dziękuję i pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...