Przyszedł pan Gienio i jego żona
drugoklasistów częsć podchmielona
przyszli strażacy, oraz wojskowi
pełni wigoru, zawsze gotowi
jeden minister, proboszcz zza błonia
oj, będzie dzisiaj orgia szalona.
Bardzo mnie długo tutaj nie było
lecz się na szczęscie nic nie zmieniło
Forumowiczów pozdrawiam czule
niech żyją asy, damy i króle
oj chyba mi się cos pomyliło.
Jeden Tomek, elektryk z Lublina
dzień od łączenia kabli zaczyna
jednego dnia cos mu przyszło do głowy
pomylił z uziomem kabel piusowy
a w sądzie mówił - to nie moja wina.
Wczoraj pokazał mi pewien pijaczyna
jak głowa po "secie" ciążyć mu zaczyna
i jak utrzymać równowagę próbuje
jak zwinnie swym ciałem lekko balansuje
a i tak do ziemi bardziej się przegina.
A więc biznesmen żonie powiada
mam delegację, jechać wypada
gdy tylko granicę miasta opuszcza
szybko tirówkę do auta wpuszcza
i do niej krótko 'ILE' - powiada.