rzadko komentuję wiersze białe , ale obok tego nie da się przejść obojętnie.
Małżeństwa niedoskonałe złączone codziennością, kompromisami dla świętego spokoju już nawet nie utyskują - pchają wózek do końca.
Jakież to powszechne a może to krzyż
a w ogródku jarzy się jutrzenka
pozdrawiam Jacek