Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. czystość zachować źródlanej wody przejrzystość lustra tego z kryształu blaskiem miłości swą duszę obmyć dać radość innym to nie jest mało otulić ciepłem jak letnie słońce tłumić emocje chłodnym zefirem czasem być bluszczem z milionem pnączy chroniącym drzewo w krytycznej chwili zawsze mieć w sercu spojrzenie świeże i siać optymizm z każdym oddechem jakże mi ciężko żyć w takiej wierze gdyż jestem tylko lub aż człowiekiem
  2. dzięki za wgląd peelka jest najważniejsza :)) pozdrawiam Jacek
  3. będą same kosmate:)) pozdrawiam
  4. Wielce Szanowny Imienniku: dziękuję za koncept jakim mnie Waść uraczył i któremu po części racyję przyznać muszę. "Wiedza nie zabezpiecza szczęścia" - to fakt, Na Tytanicu było tyluż uczonych w piśmie i co - zabrakło im szczęścia. Azali przyznać muszę, że znowu otarłeś się waść o problemy roztrząsane przez tęgie a przy tym nie wiadomo czy mocne łby pisząc: "dziecię czubka" dalej zwanego połetą (różnie na ten czubek powiadają: ptaszek, kutasik, frytek a może być i połeta) Jakby na to nie patrzeć dziecię z czubka dostarcza wiele radości stronom od pierwszych chwil niż dziecię in vitro. Przeto wznieśmy toast za wszystkie dzieci czubka nie wnikając jaki ten czubek jest. :))
  5. o zmoro naszych łazienek z wybuchem umiesz się czaić w tobie zabójca drzemie gdy cię naprawia laik PG-6 ;))
  6. znakomite nastrojowe chociaż temat trudny wyfrunęły z gniazda ptaszyny wypełniając swoje zadanie wspólne chwile jeszcze wspomnimy naznaczeni z Bogiem spotkaniem pozdrawiam Jacek
  7. dziękuję i pozdrawiam Jacek
  8. Stefanie jeżeli potraktujemy niewiastę jako "kasztankę" to pewno masz rację Pozdrawiam.
  9. teraz mogę dać + pozdrawiam
  10. jeśli jak sam piszesz uprawiasz radosną twórczość to nie traktuj tego jako złośliwość jeszcze raz podkreślam - nudno by było gdybyśmy podobnie myśleli pozdrawiam ps staram się czytać wszystkie wiersze w całości z tego forum ale ostatnio coraz trudniej mi to przychodzi
  11. Imienniku ten wiersz pisze typowa kobieta - widząca świat przez drobiazgi powiem więcej mnie akurat pierwsze dwie strofy przypadły do gustu ale sprawę kładzie szlem z poparciem MP3 pozdrawiam Jacek
  12. dzięki za wizytę ja czytam wszystkie Twoje wiersze i o dziwo myślę to samo co Ty mi napisałeś powiem więcej nudno by było gdybyśmy myśleli podobnie ale to dobrze że przynajmniej innym stawiasz wysoko poprzeczkę pozdrawiam
  13. Alu - chylę czoła przed Tobą , bo Ty jesteś mistrzynią słowa a ja mam czasem pomysły. dzięki pozdrawiam i jeśli pozwolisz jak zwykle w sierpniu... Jacek
  14. masz rację. każda pora jest dobra na spacer dzięki pozdrawiam
  15. będę zadowolony jak sama coś wymyślisz :)))
  16. oj, Stasiu - masz rację Przez poprzedni wiersz o mało co wałkiem bym nie oberwał. Żona z wymówkami: W kolejce do Ciebie baby stoją, a dla mnie czasu nie masz". Napiszę Ci więcej. Na spotkaniu jak przeczytałem ten wiersz, to jedna pani powiedziała: "Ja mam męża, ale z panem na spacer chętnie pójdę" Ja jak zwykle zapracowany i na nic czasu nie mam czego dowodem są te wypociny, podziękowałem i sobie pomyślałem że gdyby mi spojrzała prosto w oczy i powiedziała "bierz co chcesz" to pewno zdecydowałbym się na samochód - ma ładny :))) pozdrawiam
  17. Wiesz mnie też to męczyło bo święte reguły zakazują używania zaimków wskazujących. Tu akurat chodziło o "te kosmate" ale poprawiłem i sam nie wiem może i lepiej. Na spacery każda pora jest dobra. Ala pięknie napisała o przedwiośniu a mamy co przednówek. Do przedwiośnia jeszcze trochę. Pozdrawiam
  18. Drogi Imienniku przede wszystkim dzięki za wierszyk, ale poruszyłeś tak ważny problem, że aż prozą się ustosunkuję: Już za czasów Wyspiańskiego była taka akcja aby przemieszać poetów z prostym ludem. Wierzono, że podniesie się ogólna inteligencja narodu. Rodziny chłopskie wielodzietne zawsze wychowywały w zdrowej atmosferze dzieci, a że jedno czy dwoje było akurat podobnych do poetów co na letnisko przyjeżdżali to widocznie gospodyni akurat się na nich zapatrzyła. Od dawna wiadomo, że jak kobieta zapatrzy się na chłopa a tym czasie jest w ciąży to i dzieciak się do niego upodobni. Czy mam rozumieć, że wypełniasz misję po wsiach? Fakt nikt Ci za to nie podziękuje a gospodarz będzie dumny , że ma takie uczone dziecię. :)))))
  19. no fajne takie globalistyczne ja bym jeszcze przygwoździł czymś osobistym w końcówce bo trochę nie wiadomo czy rozumować w kierunku nawodnienia czy jak domniemam nieudanego związku :))))) ale to moje zdanie buźka
  20. czy poszłabyś ze mną na poranny spacer aby słowa nasze poznały sens znaczeń a smaku nabrała herbaty czerń w kubku by zgubić samotność wśród drzew na przednówku odnaleźć subtelność uśmiechów na twarzy aksamit policzków wierzbowej skraść bazi i nocną wycieczkę wśród pulsarów wyśnić zniweczyć problemy do kwiatków forsycji wyrzucić do błota myślenie kosmate czy poszłabyś ze mną na poranny spacer
  21. a po jak po uwiądł był i pęka
  22. nie doczytałem tekstu końca ale to przez brak światła słońca na niebie dawno tarcza księżyca przykro lecz wiersz mnie nie zachwyca pozdrawiam
  23. prawdziwa wiedźma bardzo lubię taką poezję szkoda że nie w Z daję +++ :) Pozdrawiam Jacek
  24. poznałem na spotkaniu w listopadzie 2007 w Szczyrku przemiły wrażliwy człowiek - radny, właściciel sklepu monitorował dusze ludzkie zapisując w wierszach jak na dysku współczuję najbliższym wielka strata Jacek
  25. różnie w życiu bywa: Dziś dla wnusiąt wielka gratka: Dzisiaj mamy, co? Dzień dziadka! Atmosfera jest nie rzadka, Biega ciotka, wujek, matka, Tort upiekła dzisiaj babka, Tatko dzieciom kupił kwiatka, Ale kwiatek ten dla dziadka. Zaś w kredensie czekoladka, Ona także jest dla dziadka. Jak już wszyscy po obiadkach, Do Małgosi mówi tatka: Weź ten kwiatek poproś dziadka. Jasia, co ma cztery latka Ciągle kusi czekoladka. Zuch – wytrzymał. Czekoladka Już na stole jest u dziadka Oraz kwiatek, tort i kawka Co ją zaparzyła babka. Rozpoczęta wielka jatka: W mig zniknęła czekoladka, Tort zjedzony do ostatka, Wyżłopana szybko kawka, Tylko kikut został z kwiatka. W kuchni zmywa jeszcze babka. Myśli dziadek: „Żadna gradka To, dla kogo ten dzień dziadka?” pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...