Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. może zacznij jakoś tak: o Połoninach ktoś jeden pisze ta sama dusza te same oczy a gdy się wsłuchasz jedna piosenka wraz z tobą patrzy czuje i kroczy druga ok a trzecia: więc nic nie dodam niczego nie ujmę wybija z rytmu pozdrawiam
  2. ale jak ptak przypadkiem wpadnie to kochający inaczej mają radochę uważaj!! pozdrawiam
  3. ładne - lubię takie sonety pozdrawiam
  4. jak zwykle widzę po swojemu: odbicia nie widzę w lustrach podkreślam swoje zalety czerwienią wciąż grzeszą usta kolory dobiera etyk znów wino pijemy razem prawdy już nie są potrzebne Kamasutra się nie zdarzy Wisłocka w środku polegnie jak woda stałam się nagle meniskiem na brzegach stanę a odwilż niech wezmą diabli uważaj będzie zalanie :))
  5. ładnie, ale widzę to po swojemu: jest wszystko wiatrem unoszącym fale a czas nie ten sam człowiek idzie dalej dzieciak się trzyma matczynej spódnicy na niebie gwiazdy czy gonią za niczym zaś drzewa szepczą sekrety jesienne przymglone słońce ma żółte promienie otwiera rozdział ciepłem coś opowie ogarniam czule twój .......... oddech w miejsce kropek można wstawić: bezcenny czosnkowy miętowy itd... pozdrawiam
  6. jak w Twoim wierszu leci ptak, to zawsze się zastanawiam który... ale puenta dotyczy obu pozdrawiam ps uważaj aby nie wpadł do komina :)
  7. dzięki za śliczną sonatę - dużo pracy za kilka dni odpiszę wierszem Pozdrawiam Jacek
  8. Dzięki może nie tak do końca ale dzięki Pozdrawiam Jacek
  9. wagonik w górę mknie bezszelestnie wypełnia dal przeszklone okna młody konduktor o studiach westchnął zaś miejski zgiełk wśród domów został na horyzoncie zielona kreska odcina toń od nieba głębi ciepłem czaruje zbielona Nesca wanilią lód wraz z wiatrem ziębi taras pomieścił stolików kilka przylega pled miękkością do mnie zbiegła godzina jak jakaś chwilka ktoś złowił czas na wędkę wspomnień słowa przenoszą odczucia myśli ponieważ On rozpalił dialog i argumentów się zaczął wyścig cytaty z Ksiąg zwieńczają całość mimo zbieżności różnice dzielą lecz wena gna kolejną frazą maszty żaglówek krzyżami bielą a ciepły gest zostawił radość
  10. jesteś pan uczony panie er budujesz mosty drogi skwer a wiersze owszem jak się skupisz to całkiem całkiem nie do d... w rachunkach ciutek kiepski jesteś bo babów więcej na wsi w mieście jak wiotkie brzózki wokół nas czy jesteś drwalem co rżnie las onegdaj mawiał prosty lud w życiu najtrudniej jest zmóc chuć więc nim ocenisz tych w sutannie zacznij od siebie drogi panie ... mnóstwo Ogrodnik ma narzędzi najlepsze zbierze On spomiędzy tępych lemieszy ostrych kos każde kreuje ten swój los :) pozdrawiam
  11. ślicznie i tylko tyle :))) pozdrawiam Jacek
  12. zaś majtek szybko żagiel stawia na ciepła bryzę i na wabia wspomniał Posejdon jak przed laty ... i cicho westchnął - stary satyr :)
  13. kto tu wypisuje takie dyrdymały że aż w boku kłuje i wykręca gały kto sensu poszuka w takiej wyliczance to nie lada sztuka jak na linie tańce kto tu wplątał Nobla w te słowne graffiti miał być super obraz lecz brak w nim logiki :)
  14. kłania się warsztat Makarios to w sumie dobre chłopisko (każdy pisze i wierzy jak umie - gdyby sobie uświadomił jak swoim pisaniem odstrasza to może by zaprzestał ale z drugiej strony widać i u niego postępy) przynajmniej rymy uporządkował. Mam propozycję napisz cały tekst w układzie wersów np 8/5 z zachowanym rymem męskim na siódemce np: Zbyt jest dużo we mnie wiary w ostateczny sąd mierzę siły na zamiary ale w duszy trąd. lub 9/6 aż nazbyt dużo we mnie wiary jest ostateczny sąd wciąż mierzę siły na zamiary a w duszy ujrzę trąd. dalej samemu Autorze powodzenia pozdrawiam
  15. to nie jest miłość :) pozdrawiam ps. miłość może być jednym z elementów
  16. dzisiaj dzień chyba nieparzysty lecz mimo wszystko Ci odpiszę bo wiersz to jak zwinięty listek w wiosennym pąku pełnym życzeń cóż podmiot wiersza dość ciekawy każdy postrzega wiele znaczeń sama dyskusja frajdę sprawi co pogadamy to jest nasze :)
  17. czy z nim to zawsze jest umowa nikt nie określi czasu trwania zawładnie zmysły czar i powab chwil jest za mało do kochania nie da się zwalić z pantałyku armatnia kula też tu na nic choć wokół intryg jest bez liku ono jak skała się ostanie prawdziwe błyszczy jak sam brylant barwami tęczy wokół mieni a człek do góry już się wspina by uszlachetnić się i zmienić zresztą czy może być umowne to jakiś absurd niedorzeczność jest jak roślina zaraz powiesz pielęgnowana kwitnie wieczność we wszystkie sfery życia włazi niszcząc bariery z wielkim hukiem leczy kompleksy i urazy wiedząc co boskie a co ludzkie jest naturalne nic nie zmyśla wraz z sercem niczym źródło bije pozwala łatwiej burzę wytrwać nie umrze nigdy zawsze żyje
  18. ze szczęściem zawsze jest umowa nikt nie określa czasu trwania zawładnie zmysły czar i powab chwil jest za mało do kochania nie da się zwalić z pantałyku armatnia kula też tu na nic choć wokół intryg jest bez liku ono jak skała się ostanie prawdziwe szczęście jest jak brylant barwami tęczy wokół mieni a człek do góry sam się wspina by uszlachetnić się i zmienić :)))
  19. dołączę do powyższego grona ale pozwolę sobie dopisać inne zakończenie (dobre wiersze zawsze mnie inspirują) Znów za chwilę bomba - dziennikarski przeciek. Tężeją emocje, już są nowe fakty, jeszcze jakaś książka, chce zawłaszczyć przestrzeń. "Same radykały" - grzmi z mównicy taktyk. Rozdziały, jak grzyby, po deszczu się mnożą. Nim stary się zamknie już szaleje nowy. Trzeba prawdę wywlec i z pomocą bożą zamiast katastrofy budować i tworzyć :)
  20. dzięki :) pozdrawiam
  21. Serdeczne dzięki za wiersz. Mam sporo zajęć i po świętach odpowiem wierszem. Pozdrawiam :) Jacek
  22. dizęki :) odpowiadam wyżej pozdrawiam
  23. niech zajączek przyniesie koszyczek pełen słodkich wszelakich łakoci i radości w ilości - nie zliczę a poranki uśmiechem ozłoci dobrą pracę i w miarę spokojną z której można na jutro odłożyć w duszy zawsze pogodę i wolność a sukcesy w działaniu pomnoży i niech Pan Bóg prowadzi za rękę poprzez życia pagórki zakręty niechaj oczy otworzy na piękno niekończące istnienie uświęci
  24. co zrobić jak są teksty, na tak wysokim poziomie, że nijak nie idzie komentować. Komentarz może tylko sprofanować tekst. Te same przechodzą bez komentarzy
  25. ach ten dotyk lubię dotykiem rozmawiać aksamit pieszcząc subtelnie krągłości podkreśli nawias zaś sen kolorem wypełni :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...