Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 637
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. dzięki Natko sam rapsod w sobie jest piękny a jeszcze w wykonaniu śp. Cz. Niemena - robi olbrzymie wrażenie Pozdrawiam.
  2. trzy metaforyczne obrazy chociaż zegary plączą czas kontury rozmazując wokół ale pogoda w sercu trwa a w duszy radość spokój palce stukają kilka strof kreując nostalgiczny klimat wigoru widać do stu kroć i tak należy trzymać :)) Pozdrawiam Jacek
  3. jest parę smakołyków podoba się pozdrawiam
  4. jest opcja zamknij wątek - ja już korzystałem Pozdrawiam
  5. "wyściełane piórami nielotów, pustymi obietnicami życia po śmierciach" ten drugi świat istnieje i to jest fakt ( z autopsji i nauki - fizyka współczesna ) rozumiem postrzeganie rzeczywistości peela a to, że się z tym nie zgadzam nie ma wpływu na ocenę Dobrze napisane - piętro wyżej Pozdrawiam
  6. niech pan wierszem nie wskazuje że mam pisać tu odważnie zrobię ze słów kilka ujęć coś opiszę czy ktoś zgadnie dodam ciutek erotyki i w serduszkach mam wyniki bywa zdaniem treść namotam zabarwiając polityką by ogonem skręcić kota zatuszować zgrzyt liryką swej fantazji puszczę lejce kończąc powiem - pisz pan więcej pozdrawiam
  7. tylko dodam normalna wymiana myśli rozwija każdego z nas - pozwala poznać schematy myślowe innych Pozdrawiam przykład agresji: "A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat." cyt olga .praska
  8. Jeśli się dyskutuje z ludźmi na poziomie mających inne zdanie to przyjemność a niedowartościowanych agresorów należy ignorować Pozdrawiam
  9. Sylwku jeszcze tylko dopowiem: Społeczeństwom obecnie na siłę wciskana jest ideologia lgtb w sposób wręcz taki jaki hitlerowcy dochodzili do władzy - czyli czysty nazizm. Ona ma znacznie głębszy cel - zniszczenie społeczeństw przez wywołanie strachu a w następstwie podporządkowanie ludzi określonej grupie przestępczej uzurpującej sobie władzę nad narodami. Jest to prawdziwa "tęczowa zaraza", którą należy zniszczyć w zanadrzu. Jeśli na wyższych uczelniach uniemożliwia się wykłady ludziom mającym inne poglądy (przykłady PW UW UJ itd..) i dyscyplinuje się wykładowców - to jest coś na rzeczy. Studiowałem w latach 70 i wtedy komuna (mimo , że walczyła z "warchołami z Radomia") dopuszczała wykłady ludzi mający inne zapatrywanie na świat. Nikt nie bał się dyskusji, dziś - kneblowanie ust, groźby itd. Młodzi ludzie studenci mają sami otwarte głowy i potrafią dobrze wybrać. Pozdrawiam
  10. Nie martw się wszyscy wielcy tego świata nie znaleźli zrozumienia za życia :) Pozdrawiam ps: moja ułomność w próbach przekazywania myśli - to już kokieteria (tekst spójny - powiedziałeś to co chciałeś powiedzieć)
  11. całkowicie popieram :) Pozdrawiam Jacek
  12. o tuż to masz rację - czepialstwo :) a pozdrowienie - w odniesieniu do wiersza parafraza słynnego; "mordo ty nasza" do tej pory wspominam :))) ale Ty nie wyprowadziłeś wraz ze sztandarem świnek z sali ... :)))
  13. Sylwku, nieco zmieniłeś - chcesz być oryginalny ok. ale wierz mi po to wymyślono strofy aby ułatwić ludziom czytanie. może masz ambicje wieszcza wtedy skróć każdy wers o jedną sylabę (trzynastaka) i cięgiem leć Pozdrawiam Jacek:)) ps nareszcie pachnie mi normalnością i idę do wyborów i nic innego nie wypada jak pozdrowić: "ryju ty mój" :))
  14. a może zmień ten fakt i przekształć prozę w bóstwo fryzjer makijaż spa poezja wino łóżko
  15. Słusznie prawisz Waldku Wszystkie zwierzątka nawet pchły i wszy żyjące na futrzakach też mają sens istnienia Pozdrawiam
  16. nawet jeśli rymy kradniesz spod samiutkiej Częstochowy odstresujesz się dokładnie w dal uleci gdzieś ból głowy czarne myśli jakiś dramat pierzchną niczym zając polny partia robra rozegrana nie zezłości nikt namolny pozdrawiam
  17. tekst zwraca uwagę: krasnoludy z odpadającą farbą jak potłuczona witalność człowieka zatrzymany czas odosobnienia rozsypanego za nie swoje winy nie żartuj z osób które od urodzenia bądź przez wypadek przypadek niedociągnięcia chirurga chowają się w cień - ok gipsem przełykać chęci dokuczenia tu nie bardzo rozumiem: dokuczanie osobom skrzywionym przez los jest prymitywne, nieetyczne jak krzyknąć do niemego aby uciekał może miało być: jak krzyknąć do głuchego aby uciekał kto zdąży odciąć samobójcę od problemów potencjalni samobójcy żyją wśród nas w trakcie skoku za późno jest na rozmowy zawsze powinniśmy znaleźć czas a będziemy jak księżyc w pełni uwaga słuszna kratery się zabliźnią wyrzuty sumienia do końca życia Ten tekst to obserwacja jakiejś niedojrzałej grupy społecznej czyli o krasnoludach Pozdrawiam Jacek
  18. Tomaszu , dzięki staram się pracować nad warsztatem rymów . Nie ukrywam, że odczuwam frajdę bawiąc się słowami. Tu chciałem przypomnieć utwór, który zawsze kiedy go słucham, robi na mnie wrażenie: Bema pamięci rapsod żałobny C. K. Norwid "czemu cieniu odjeżdżasz ręce załamawszy na pancerz..." Dobrze rozumiem Twoje odczucia. 95 % wierszy wolnych to też "poetyka nie mojej formy" A jednak są takie, które zatrzymują Pozdrawiam Jacek
  19. dzięki Pozdrawiam ps jakoś nigdy nie udawało mi się czytać i jednocześnie mieć przyjemność - tylko pozazdrościć :)
  20. czy sen w kolejny sen się schował ubrawszy słowa w asonanse i jeszcze zaczął myśl od nowa nastrojem po nadprożach tańcząc umaił przestrzeń barwą liści jesiennych spadających z nieba brązem kasztanów niczym mistyk zdawał się prosić przebacz przebacz następnie porozpalał świece wyrosłe z siedmiu złotych ramion zda się że słychać chór kobiecy jak cicho nuci Bema rapsod potem wariacja na organy burząca spokój w oka mgnieniu i nagle mocny głos mi znany intonujący „Czemu cieniu …” natręctwo męczy nastrój burzy że wokalista dawno odszedł lecz dziełem uszczęśliwił ludzi przekazał myśli i emocje jednak nie dane mi wysłuchać bo twarz oświetlił słońca promień a sen to tylko bańka krucha pęka by w nicość wizję ponieść
  21. wrzeszczy rym dzieci - świeci jak bez rymów to bez rymów Pozdrawiam
  22. dziękuje - sprawy poważne opisane strawnie Pozdrawiam a może nadają nowy koloryt jesieni Dzięki Pozdrawiam
  23. ze względu na zanikające rymy w wersach nieparzystych proponuje inny zapis: Dawno temu, przed wiekami, na początku czasów, żył raz sobie jeden starzec, gdzieś na skraju lasu. Miał tam szałas, całkiem spory, a w nim starą żonę i dwóch synów wyrośniętych. Wiersz jest właśnie o nich. Na początku żyli zgodnie, jak powinni bracia, jednak z czasem wielka sprzeczność między nimi zaszła. Miał nasz starzec wielkie stado oswojonych świnek i te świnie między nimi, zdaje się, są winne. Bracia paśli je od rana, paśli do wieczora. Aż rzekł starzec do swych synów: Podzielić je pora. Lecz nie ja je będę dzielił i nie wy dzielicie, ile świnek z wami pójdzie, tyle dziedziczycie. Teraz macie jedną szansę żeby je przekonać, świnie przecież nie są głupie, też mogą głosować. Pierwszy brat powiedział: Świnki! Chodźcie wszystkie ze mną! Dam wam wszystko, czego chcecie, nie myślcie daremno. Dam wam żarcia ile trzeba i dobrej popitki. Dam wam pewny dach nad głową i miejsce na zbytki. Nie będziecie miały zmartwień, wszystko pod ryjami! Chodźcie wszystkie teraz za mną, głosujcie rapciami! Potem drugi brat wystąpił przed tym świńskim stadem: Też wam powiem co zamierzam, dam wam dobrą radę. Ja wam w niczym nie pomogę, żeby przeżyć godnie, same się będziecie trudzić, lecz będziecie wolne. Jednak moja dobra rada - zostańcie wy przy mnie, ja swojego ojca słucham,żadna z was nie zginie. Wiedział dobrze drugi z braci, co pierwszy planuje, lecz że świnie jednak głupie,więc ich nie żałuje. Większość świń za pierwszym poszła, dziś są pełne chlewy. Potomkowie pozostałych, w lasach zaginęli. Między braćmi jest nienawiść i wieczna niezgoda. I to koniec jest już wiersza, jeszcze tylko dodam: Kto ma oczy niechaj czyta, kto ma rozum - myśli. Może kiedyś nam elita w końcu się oczyści. pozdrawiam
  24. pożółcił świat w południe wrzesień cienie położył u naszych stóp wiatr zawadiaka chłód skąd dziś niesie nadchodzi jesień i jest tuż tuż przelotnym deszczem do drzwi zapuka tłamsi upałem emocje słów w czystej logice niejedna luka zasłonę spuśćmy nie o tym tu niech was nie wkurza niejeden kretyn co demokrację pakuje w grób luzik kompletny mowa do rzeczy przekażmy sensy prostotą słów wciąż żółci świat w południe wrzesień wydłuża cienie u naszych stóp wiatr zawadiaka tylko chłód niesie jesień za drzwiami stanęła już zacznijmy mówić miast pokrzykiwać ucho czarować urokiem zdań niechaj rozkwita nam erystyka niech każde zdanie sens jakiś ma a jeśli przyjdzie skrzyżować słowa to odrobinę zniżajmy głos uśmiech na ustach spokojna mowa to argumentów więcej niż sto wyżółci świat w południe wrzesień rozkłada cienie u naszych stóp wiatr zawadiaka przecież chłód niesie a jesień stuka do drzwi puk puk
  25. ja pamiętam bardzo dobrze pochód czerwień oraz biel mowy długie - mi nie dobrze "mamo rzygać mi się chce" "cicho cicho bądź mój mały jeszcze chwila koniec już chcesz by tatę nam zabrali wujek w lesie ma swój grób" ... każdy chlapie dziś ozorem obrażając judząc lżąc sądy przecież nie są skore może kiedyś zniknie zło? pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...