ocierasz myślami zakamarki
wypaczeń dociekasz
słabych ogniw
by kopać niepewność
czekając na jęki
rozdrabniasz słowa
i stygniesz
chcesz
więc nie dostaniesz
Yyy... Na ząbkach...?
Czy na...
Ekhm...
ja mam to samo chyba skojarzenie :)))) oj no no Marlett ;) hihihi
No dobrza Dzie,teraz bez śmichów chichów:
w dzień wigilii rano wstaniesz
i umyjesz pięknie ząbki
na gruszy czy świerku
tatuś nam zawiesi bombki?
Wiktorze! - tak?, dobrze, mówię?
E tam,przysiądź troszkę i popracuj.
Ja nie używam dopalaczy,nie umiem.
Dla mnie najważniejszy jasny umysł.
PozdrawiaM.
Egzegeto,ja nie mam jakiegoś ''ale''jeśli ktoś czuje i myśli inaczej niż
moja pellka.Nie mogę uogólniać,a wierz mi, każde słowo jest przemyślane.
Wiersz poważny?,tak..
PozdrawiaM