chciała bym dać ci skrzydła
byś nie potykał się o ziemię
niemocą w kamiennej figurze
zamknięta siła
obezwładniony moim
wzrokiem unosisz ciężkie
po-wieki w imaginacji
nie zginą oczywistości
uniosą nas ła-będzie
na nieboskłonie podasz rękę
w profilu skrzydeł zamknięty świat
HAYQ! Egzegeta!
Bardzo dziękuję za komentarze i wnikliwość.
Myślę ,że Adam dostatecznie udzielił objaśnień
za co również dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam.
Egzegeto!
aż znaleźli wspólny język
ale każdy mówił swoim
Czy aby na pewno znaleźli wspólny język?
Miniaturkę można interpretować wiele razy
i to mi się podoba.
Serdeczności:))
ty jak zwykle znów dziecinniejesz
więc przekornie będę dorosła
zrobimy z łupiny łódeczkę
wielka woda będzie nas niosła
postawimy żagle w skorupce
mocny wiatr znów dmuchnie zuchwale
poniesie nas za marzeń kręgi
nie potrzebne nikomu wiosło
czas utonął w jeziorze teraz
trwałe nasze się nie oddala
jeśli czas wypłynie na wodę
zakryje nas potężna fala