Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Dyziek, gratuluję I miejsca! :)
  2. Samm, gratuluję II miejsca! :)
  3. Słuszna sentencja. :)
  4. Fajna fraszka. :) Widzę, że cały czas trzymasz poziom, Anno R. Cieszę się, że Cię tu zastałam. Witaj po latach. :)
  5. Stary kogut dobrze wie, czego szuka, czego chce. Zjadł sałatę, lubczyk, seler, ale mu nie minął feler... Tyle, że na lata stare przyśnił mu się wielki harem.
  6. Zgadzam się z obydwoma Przedmówcami. Z tym, że - zgodnie z moim rozumieniem procesu tworzenia świata :) - Stwórca zaprogramował w naszych mózgach zdolność do cierpienia po to, żeby ono zmuszało do walki i obrony (zarówno siebie samego, jak i bliskich, a także np. słabszych czy sprzymierzeńców). To jest warunkiem przetrwania jednostek i całych gatunków. Ale też dlatego właśnie, że cierpienie jest motorem walki, wielu ludzi nadmiernie cierpiących staje się w końcu agresywnymi potworami. Za to innych rzeczywiście cierpienie uszlachetnia: powoduje zdolność zrozumienia i współczucia dla innych, empatii, niesienia pomocy potrzebującym, altruizm itd. Jednak owo uszlachetnienie oczywiście nie jest procesem automatycznym (w przeciwieństwie do spotworzania się). Uszlachetnienia trzeba się świadomie uczyć i doskonalić je w sobie. To właściwie nie tyle cierpienie uszlachetnia, ile człowiek uszlachetnia się przez cierpienie - o ile sam chce tego.
  7. Ale akurat macierzyństwo dla mnie jest czymś najpiękniejszym, nie ma nic wspanialszego w życiu.
  8. Zgrabnie napisana fraszka. Podobno miłość i śmierć to dwie siostry. ;) Podobno też tylko o miłości i o śmierci warto pisać. A Ty masz tu dwa w jednym. :)
  9. Fajna fraszka, uśmiechnęła mnie. :)
  10. Jest literówka w słowie "wyRzekniesz się". Nie można wyrzec się siebie ani przez całe życie się okłamywać - prawda wyjdzie na jaw choćby w chwili śmierci. W moim odczuciu dobrze napisany "thriller" wierszowy. :)
  11. Bardzo dobry wiersz. Szkoda, że nie ma imiennej dedykacji - to by podniosło jego atrakcyjność. :)
  12. Ładnie i trochę baśniowo, jak to u Ciebie, Alicjo. Miło znowu Cię czytać. :)
  13. Już nie. Kiedyś tak było, ale podobno od kiedy mężczyźni pracują na równi z kobietami (w domu i w wychowaniu dzieci), zaś kobiety palą i piją na równi z mężczyznami, to długość życia się wyrównała. :)
  14. A co to za takie pesymizmy jakieś? :(
  15. Ano! Jak ten czas leci!...
  16. I tak to biedny Ja Bolek załamał się przez te pięć fiolek. Poetka zgubiła gdzieś viagrę, a dała lek na podagrę. ;) Pozdrawiam serdecznie, Bolku. Kopę lat! :)
  17. Raz poeta zwany Ja Bolek zgubił viagry całe pięć fiolek. A że bardzo był kochliwy, tropił zgubę jak myśliwy, lamentując: "Ach, ja p.dolę!"
  18. Raz poeta zwany Ja Bolek zgubił viagry całe pięć fiolek. A że bardzo był kochliwy, tropił zgubę jak myśliwy, lamentując: "Ach, ja p.dolę!"
  19. To, co było, jest i będzie, już na zawsze nić nam przędzie, już na zawsze w nić nas plącze, czy nas dzieli, czy nas łączy.
  20. A nieużywany? Z gwarancją? Jaką?
  21. Miłość to taki program komputerowy wpisany w nasze mózgi, mający służyć temu, by chronić i bronić najbliższych, żeby się rozmnażać w rodzinie i żeby razem jak najbezpieczniej wychowywać dzieci. W gruncie rzeczy więc miłość została zaprojektowana po to, żeby jak najdłużej zachować gatunek. Ale chyba nie na wieczność. :)
  22. Ta gwarancja w miłości - to był żart, przynajmniej tak to odczytałam: w miłości potrzebne są zabezpieczenia prawno-majątkowe na wypadek rozstania. :) A jakąż inną gwarancję można mieć w miłości, Enchant? JADer, fajny wiersz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...