-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Fajne! Takie mózgi są teraz w cenie! Zwłaszcza w polityce. Ale nie tylko. ;-)))
-
Owadzie swary
Oxyvia odpowiedział(a) na Mirosław_Butrym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nic z tego nie rozumiem. :-) Dzięki za poprzednie odpowiedzi. -
okolica wiatraczna i doń chichotem treść dopisana
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz oczywiście świetny, kocham te Twoje ballady-legendy polskie! Nigdy ich nie będzie za dużo! I faktycznie nie potrzebujesz żadnego słownika mitów ni legend - masz własny, bardzo oryginalny słownik. A takimi "fachowymi" krytykami jak waćpana JHVH to się w ogóle nie przejmuj. Swoją drogą - co to za prostacki jeszcze kraj: co chwila ktoś szczeka, ujada, napada, chełpi się swoją arogancją - jednego zbanują, to już na jego miejsce następny! Na szczęście takie typki nic nam nie mogą zrobić, co najwyżej są denerwujący, ale można się na nich uodpornić. W końcu to oni mają problemy z uczuciowością, to im się świat nie podoba i to oni są zgorzkniali i nieszczęśliwi. -
Fajne. Nic poważnego, ale wprowadza mnie w dobry, lekki i pogodny nastrój. Lubię motylki, lato, pszenicę, niebo i tego typu rzeczy. ;-) Wyrzuciłabym natomiast ten fragment o wojnie. Bo tu nie pasuje po prostu. Wiersz jest ogólnie o lecie, wolności, beztrosce, miłości itp., a ta wojna załamuje nastrój. Bo jeśli już o wojnie, to radziłabym napisać inny wiersz - coś mniej lekkiego w formie i metaforyce, i wtedy położyć nacisk na tę wojnę, na kontrast między wolnym i szczęśliwym światem a wojną i tym całym jej koszmarem - to powinno być zasadniczą treścią i osią wiersza. Wojna to zbyt tragiczny temat, żeby go wplatać tak mimochodem, między wersami nieledwie, w lekki, beztroski ogólnie wierszyk. Takie jest moje zdanie.
-
Bono, ładny opis zachodu słońca, nic ująć, nic dodać. PS. A Krzywak i tu się "podlizuje"? Napisał mi, że pochwały to "lizusostwo" i że szkodzą piszącym - więc już wiadomo, jakie ma intencje... ;-)
-
bardzo poważnie o niepoważnej
Oxyvia odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stanisławo, bardzo mi się podoba. Nie czytałam wcześniejszej wersji, ale ta jest na 5. Pozdrawiam serdecznie. :-) PS. Uważaj z pochwałami M. Krzywaka - według niego pochwały to "lizusostwo", a daje się je po to, by szkodzić poetom. Tak mi napisał, czyli takie widocznie ma intencje. -
Wiersz dla mnie niejasny. Nie widzę tu próby uniezależnienia się.
-
Kobiety nie dostają Nagród Nobla? Gdzie Ty mieszkasz??? A nie słyszałeś nigdy o Szymborskiej? A o Skłodowskiej-Curie? A o... Może nie warto wymieniać cudzoziemek w tej absurdalnej sytuacji!
-
trzeci o tobie
Oxyvia odpowiedział(a) na Krzysztof Sztafa (Veles) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie rozumiem tego wiersza. Albo nie moja poetyka, albo po prostu "przedobrzony". -
Owadzie swary
Oxyvia odpowiedział(a) na Mirosław_Butrym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Widocznie inspiracja była nieświadoma. Często się tak zdarza, szczególnie wtedy, gdy jakiś twóca mocno nam się wdrukuje w nieświadomą pamięć jeszcze w dzieciństwie - tak mogło być u Ciebie z Brzechwą. Wiersz jest dla dzieci, bo jest prosty, zabawny, wyrazisty, z akcją i ma morał na końcu. Jest dla dzieci, chociaż to też mogło "wyjść" bez premedytacji. Jest fajny i lekko napisany, ale szkoda, że się upierasz, żeby niczego w nim nie poprawiać. Rymy wewnętrzne powinny być zachowane konsekwentnie do końca, inaczej wiersz wygląda jak niedokończony, jak szkic. Acha, nie zauważyłam wcześniej jednego błędu ort.: "br[color=#FF0000]ó[/color]d" tak pisany oznacza płytkie przejście przez rzekę, zaś "br[color=#FF0000]u[/color]d" tak pisany - to nieczystość. Popraw to koniecznie! Co to znaczy: "zamykać się w ryzach forum"? -
droga 2 (słupek)
Oxyvia odpowiedział(a) na marek dunat utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W życiu nie widziałam większej bzdury! To taki poglądzik rodem z piekiełka zwanego Polaczkowo, nie? Tak mi on zajeżdża tym rodzimym, odwiecznym prostactwem i wzajemnym dołowaniem się oraz dorabianiem sobie szlachetnej ideologii do niszczenia samooceny innych ludzi. Poczytaj trochę psychologii, pedagogiki. Polecam "Toksycznych rodziców" S. Forward oraz "Inteligencję emocjonalną" D. Goolmana, a także wszelkie książki o asertywności. PS. To, co napisałam o opinii Krzywaka, było ironiczne, gdyż on właśnie wyznaje pogląd podobny do Twojego. -
Zmierzchu rozwodzenie
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, niestety. Współczuję. No to może już się nie trudź dłużej? Nie wszystko trzeba rozumieć... -
Zmierzchu rozwodzenie
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bono, dlaczego inwersji należy unikać? W tym wypadku użyłam jej, żeby postawić nacisk na słowo "rozwodzenie", a nie na "zmierzchu", jak rozumielibyśmy to w mowie potocznej. Inwersji używa się na ogół właśnie dla przeniesienia ciężkości z jednego wyrazu na inny. Ale może tutaj to nie było potrzebne? Jacek, dziękuję za jeszcze jeden komentarz, tym razem pozytywny. Rozumiem, że nie bardzo lubisz ten typ wierszy (nadający się do śpiewania), ale zmiany widzisz na plus - to mnie cieszy, bo wiem, że jesteś szczery. Zresztą na piosenkę to ten tekst chyba nie bardzo się nadaje, bo nie jest sylabiczny i niezupełnie regularny. Ale i do takich tekstów można dokomponować odpowiednią melodię. Ja właśnie najbardziej lubię takie wiersze, które można i czytać, i śpiewać. Poezja śpiewana to mój ulubiony gatunek poetycki. No cóż - co kto lubi; nie to ładne, co ładne, tylko to, co się podoba. :-) -
O rany, znów się zrobiło nieludzko późno! Dwie pierwsze strofy jako tako rozumiem (po swojemu). Peel został "odstawiony" przez ukochaną, bo był jej zdaniem nikczemny. Teraz ma siarkę zamiast serca (czyli piekło uczuć?) i zapałki, którymi może to piekło rozpalić. Ale ostatnia strofa nadal jest zaszyfrowana. Peel śpi pod łóżkiem? W prześwicie? Co to są te karaluchy z przekąską i mrówka Stefan z kartami? (Jak w "Alicji w krainie czarów" - czysta fantazja bez przesłania, humor absurdu). Tak to na razie odbieram. Jeśli popełniam jakiś błąd, to mnie uświadom, dobrze? Pozdrawiam. :-)
-
Taaa, wszystko to racja. "Użył krzaku". ;-)
-
Cierpliwa trawa
Oxyvia odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No proszę! Tylu było w dziejach poetów i filozofów, i żadnemu nie udało się wymyślić jednej dla wszystkich recepty na wiersz ani jednego dla wszystkich przepisu na tworzenie wiersza. A tu udało się to jakiemuś JHVH! Niesamowite! -
droga 2 (słupek)
Oxyvia odpowiedział(a) na marek dunat utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Uwaga! Nie należy się cieszyć pochwałami M. Krzywaka! Napisał był mi, że pochwały uważa za "lizusostwo" (cudzysłów mój) i że więcej mogą przynieść szkody niż pożytku. Taki więc jest cel pisania pochwał przez M. K. -
To zrymowanie wyrazów, które mają tę samą formę gramatyczną, np.: rzeczowniki w tej samej liczbie, rodzaju i przypadku; czasowniki w tej samej liczbie, rodzaju, osobie i czasie; itp. Wtedy te wyrazy mają dokładnie tę samą końcówkę gramatyczną i dlatego się rymują. PS. Wiersz naprawdę bardzo mi się podoba. Coraz bardziej.
-
W przyszłości pisz waść na trzeźwo i poważnie. Pijacko-błazeńskie komentarze mogą waćpana ośmieszać.
-
Zmierzchu rozwodzenie
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stara wersja (dla przypomnienia): Zmierzchu rozwodzenie Zmierzch. Szary wietrzyk. Niepokój poglądów... Ani dzień, ani noc nie jest prawdziwa. Żadnych konkretnych kształtów. Wracamy z sądu... Nierealność, nie senność. Wizja krzywa. Coś dobiegło końca, a nic się nie zmienia. Zmierzch. A przecież jesteśmy jak przedtem. Wracamy do domu w półświetle półcienia, półwidząc, półmyśląc półszeptem. Stało się, co przecież niemożliwe i nie ma metody uwierzyć do końca. Już niby-noc i niby-cienie krzywe, trwa niby-dzień i niby-blask od słońca. Żegnaj. (Na niby). Po latach, spędzonych półrazem? Dziecko – nie nasze: półmoje, półtwoje. Coś się skończyło, ale trwa zarazem. Żegnaj, odchodzę... do innego pokoju. Zapraszam serdecznie i miło mi, że mój wiersz wzbudza Twoje zainteresowanie. Dziękuję też za szczerą opinię. Oczywiście, że styl wierszy może być bardzo różny i albo dany styl lubimy, albo nie - to jest najzupełniej subiektywne. Ale niektóre Twoje uwagi bardzo pomogły mi zmienić wiersz na lepsze - i Ty też tak to oceniasz. :-) Na ogół nie umiem zmienić raz wypracowanego tekstu, rzadko mi się to zdarza (bez względu na jego poziom), więc nie umieszczam wierszy w warsztacie. Ale tutaj stał się wyjątek i umiałam zmienić, pewnie dzięki temu, że bardzo sprawnie mi wytłumaczyłeś, co warto byłoby przekształcić. Niełatwo dawać naprawdę konstruktywne rady. :-) Marku, Twoje sugestie są ciekawe i na pewno sentymentalne, poetyckie, ale zmieniłyby sens mojej pointy. Bo tu nie chodzi o wybranie sobie najładniejszego pokoju w hotelu, ale o to, że peelowie właśnie nie mają żadnego wyboru - muszą się męczyć pod jednym dachem (przynajmniej jeszcze przez jakiś czas), choć od dawna są obcymi dla siebie ludźmi, teraz nawet formalnie. Peelowi jest wszystko jedno, w którym pokoju zamieszka, byle w innym niż drugi peel. Nie mniej dziękuję za próbę pomocy w ulepszeniu tekstu. :-) JHVH, przeczytaj waćpan oryginał. Zobaczysz waćpan, że tam nie było tego "byka", jak to błędnie określasz. Potem to zmieniłam z rozmysłem. Może Ci się to nie podobać, waćpan, ale najpierw spróbuj zgadnąć, dlaczego tak właśnie to zmieniłam. Co do fachowego określenia krytycznoliterackiego, jakim jest użyte przez waćpana "pitumitu", nie będę dyskutować na temat niezupełnie wyartykułowanych spostrzeżeń. Spróbuj waćpan je bliżej sprecyzować, to zastanowię się nad nimi i wtedy odpowiem. Reszty nie czytaj waść, jeśliś nieczytaty. Nikt nie każe. Marku jeszcze raz: dziękuję za obronę. Mamy teraz dwóch tak samo "krzywych krytykantów". Poprawne. Prawidłowa jest zarówno pisownia łączna, jak i rozdzielna (jeszcze), w zależności od sensu wypowiedzi (co Marek dobrze wyjaśnił naszemu hiper mądremu fachowcowi-poloniście M.K.). Złośliwe impulsy radzę mieć na wodzy, a "należenie do osób, które dopiero po upływie kilku godzin zastanawiają się nad reakcjami (i to często gwałtownymi) na niektóre wiersze", dowodzi dużej niedojrzałości emocjonalnej lub też głębszych problemów z osobowością. I trzymanie impulsów na wodzy to jest [u]Twój[/u] problem, a nie Twojego otoczenia! Jeśli tego nie zrozumiesz, to Twoje hulanie szybko się skończy (jak sam zauważyłeś pod bliźniaczym komentem JHVH). To żaden wstyd. To jest trudniejsza metafora. Ewo, bardzo dziękuję za miły komentarz. Tak, temat ujęłam głęboki, a w kilku słowach tylko. Wiesz, zazwyczaj zarzucano mi "przegadanie", a Ty - że za mało? Czy dobrze zrozumiałam? :-))) Jakiż świat jest różnorodny! I całe szczęście! ;-) Dzięki i ja też Ci życzę nieustającej weny! Marku po raz trzeci :-) , wietrzyk zwykle jest niepokojący (nawet dosłownie, bez żadnej przenośni). Kiedy ludziom rozpada się rodzina lub dzieje się jakaś inna tragedia, są niespokojni . Początkowo tylko trochę - jak ten "szary" wietrzyk o zmroku, jeszcze nie "czarny". Początkowo nie możemy sobie uzmysłowić do końca, co nas spotkało. Pełna świadomość i rozpacz przychodzi dopiero po jakimś czasie. Czy nie spotkałeś się z taką reakcją obronną własnej psychiki? Na pewno tak. Bardzo dziękuję wszystkim życzliwym Czytelnikom za cenne uwagi i udzielenie mi konsultacji. Pozdrawiam serdecznie! -
Słowo "psychoanaliza" wzięłam w cudzysłów, żebyś mógł się domyślić, że zostało użyte żartem i wcale nie pretenduję do roli psychoterapeuty. Poezję "masakruję" nie bardziej niż Ty; ale wolę moje wiersze od Twoich. ;-) Krytykę zdecywdowanie wolę własną od Twojej - i tu leży zasadnicza kość niezgody - po prostu mam uczuclenie na bezzasadną agresję (mówiąc delikatnie). Wymienianie nazwisk miało na celu zadanie Ci pytania, czy wiersze tych konkretnych osób uważasz za słabe technicznie (ale nie odpowiedziałeś na to pytanie, bo stchórzyłeś). Nadal nie widzę uzasadnienia dla Twojej agresji. To, że coś Cię irytuje, a coś innego nie - to normalne i ludzkie. Ale to nie tłumaczy notorycznych napaści na ludzi, którzy nikogo nie atakują. Dlaczego sądzisz, że musisz się przed nimi bronić? Co ma seks do całowania się w parku? To, że całowanie się wchodzi w zakres czynności seksualnych. A co ma seks do inkwizycji i obrzucania kamieniami całujących się? To, że inkwizytorzy i inni dewianci często odczuwają seks jako coś obrzydliwego, zdrożnego, wstydliwego, grzesznego, wstrętnego - za co należy się surowa kara; dewianci inkwizytorscy tak sądzą, ponieważ mają poważne kłopoty na tle seksualnym. A co ma seks do Ciebie? To, że stwierdziłeś, że seks jest wstrętny, a mnie oskarżyłeś o inkwizytorstwo i dewiację. Nie rzucam się na tych, którzy mają odmienne zdanie ode mnie. Nigdy tego nie zrobiłam. Ale jeśli uważasz inaczej, to proszę o konkretne przykłady! "Rzucam się" tylko na tych, którzy wcześniej rzucają się na innych bez zaczepki z ich strony. Dlatego stwierdzenie o "obrywaniu po uszach, ile razy sie na kogoś rzucisz" - tyczy się znowu Ciebie, a nie mnie. A teraz idę poszukać Twoich ostatnich "super fachowych" i wielce "polonistycznych" krytyk; pozbieram je sobie do kolekcji, żeby mieć dowody przeciwko Twoim oskarżeniom, iż "masakruję" krytyki i całkowicie mi brak polonistycznego profesjonalizmu (jeśli brak, to w każdym razie znacznie mniej niż Tobie). I jeszcze poszukam kilku Twoich pozytywnych opinii, żeby ostrzec przed nimi ludzi, bo - Twoim zdaniem - pochwały są lizusostwem, poza tym szkodzą piszącym. Ludzie powinni wiedzieć, w jakim celu je piszesz. PS. Przepraszam, En'ca oraz pozostałe obecne tu Osoby, ale wreszcie zostałam naprawdę wyprowadzona z równowagi i muszę sprawę tych oskarżeń pod moim adresem doprowadzić do końca. Dość tego! Są pewne granice nawet kłótni, a ta już dawno przeszła krańce sporu o zwykłą grzeczność w krytyce.
-
Na jakiej podstawie tak sądzisz? Proszę o uzasadnienie!!! Ja uzasadniłam swoją opinię o Tobie. (Nie odpowiedziałeś na żaden argument, ale nie musisz, to Twoja sprawa). Wielokrotnie wyrażasz opinie na mój temat bez żadnego uzasadnienia, są one krzywdzące i niesprawiedliwe, zarzucasz mi cechy, których nie mam, postawy, których nie wykazuję. Czego tak strasznie się boisz?! Przed czym tak się bronisz?! A może nie wierzysz w to, że "kocham świat, ludzi, wiersze, biedronki, żuczki i wszystkim pomagam" (o ile mogę), ponieważ sam nie jesteś do tego zdolny? Może sam jesteś fałszywy - stąd posądzasz mnie o to? Bo nie widzę innego powodu. PS. Inkwizytor? Rzucać kamieniem w całujących się? To Ty wyraziłeś dziwne stwierdzenie, że słowo "seks" jest wstrętne! Zaczynam się utwierdzać w przekonaniu, że przypisujesz mi swoje cechy, których nie lubisz w samym sobie - a to z kolei potwierdza wcześniej wyrażoną przeze mnie opinię.
-
Sebastianie, tym razem kompletnie nie rozumiem Twojego wiersza. Ale może to kwestia późnej pory. Zajrzę jeszcze jutro. Dobranoc.
-
Niestety, ani forma, ani przesłanie zupełnie do mnie nie przemawia. Dlaczego poeta miałby "poświęcić" swoją rodzinę? W imię czego? I to wbijając ją na pal razem z własną winą! Czyli rodzina równa winie, a pozbycie się rodziny oznacza niewinność, podobnie jak pozbycie się winy? Zresztą ani jedno słowo z wiersza nie wskazuje na to, że peelem jest właśnie poeta.
-
droga 2 (słupek)
Oxyvia odpowiedział(a) na marek dunat utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rozumiem, że jest to część tryptyku, dlatego nie ma wyraźnej pointy (czy też w ogóle żadnej), bo ona pojawi się w ostatnim wierszu tego cyklu, prawda? Podoba mi się styl urywanych myśli, przebłysków wspomnień, skojarzeń - po Twoim wyjaśnieniu rozumiem, dlaczego makabrycznych (miewam podobne skojarzenia na widok zabitych zwierząt na drogach). Ale nie rozumiem nadal, co ma oznaczać ta zabawa słowami, np.: "przy siąść, za siąść, za lec, za sklepić dupsko przydrożnym słupkiem. a droga niech pędzi. wprzód, wtył, naboki,byleniedonieba, byleniedopiekła" "za kapturzonych, katarzonych, ciętych, paleńców" "patrzę. domy też stoją. patrzą .patrzymy" Może chodzi wyłącznie o oryginalność formy? Jest to jakiś pomysł, przyznaję, ale chyba niczego nie pogłębia w treści. A jeśli czegoś nie zrozumiałam, to proszę o jeszcze jedno wyjaśnienie, dobrze? Pozdrawiam również.