Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Fajnie, że Ci się nasze "Odbicia" podobają - cieszę się bardzo i jutro powiem to grupie! Dzięki! Może nie tyle przedobrzyłaś - bo ja rozumiem, co w wierszu oznacza słowo "jednoznacznie" i ono jest dobre - ale wg mnie nie w tym miejscu. Tutaj jakoś wydłuża wers i odskakuje od nastroju, tak, że ten wers robi się jakby z innego tekstu, z opisu prozaicznego czy nawet naukowego. A może wyrzucić "całą"? Albo zmienić na np. jednodrożnie, całoznacznie, wielkozmyślnie, wszechserdecznie?... No nie wiem... Pozdrawiam ciepło. Oxy. :-)
  2. Już podpisane! Zapraszam do oglądania i słuchania - przedstawienie było naprawdę piękne i wzruszające. Z fabułą! Kilka osób - łącznie z dyrektorką Biblioteki - się popłakało ze wzruszenia. Naprawdę.
  3. Słuchałam dziś w radio jednej pani z tej komisji Unii Europejskiej, która zajmuje się projektowaniem owej reformy językowej. Otóż ta pani powiedziała, że to plotki, iż komisja chce wyzuć języki europejskie z płciowości, że tak powiem. Mówiła, że chodzi o to - szczególnie w angielskim, bo u nas już to dawno zarzuciliśmy - żeby nie używać określeń "panno" i "mężatko" do kobiet (Miss i Mrs), tylko zastąpić to jednym określeniem, jak w przypadku mężczyzn (Mr); ciekawe, jakie by to mogło być słowo? A druga sprawa, to wdrożenie żeńskich nazw zawodów, gdy mówimy o kobietach wykonujących te zawody - chodzi o to, żeby nie mówić o kobietach np. pani inżynier, pani doktor, pani stomatolog, tylko zastąpić te wyrazy formami żeńskimi: pani inżynierka, pani doktorka, pani stomatolożka itd. No, zobaczymy, jak im się to uda. Ja jeszcze w życiu nie słyszałam, żeby kiedykolwiek udało się wprowadzić w powszechne użycie językowe coś sztucznego, wymyślonego przez jakąś komisję. Ale?...
  4. bardzo mi się podoba i budzi we mnie nostalgię, wspomnienia z dzieciństwa, młodości (ten Niemen), a także przywołuje wspomnienia moich bliskich o Warszawie przedwojennej, bliskich, których już też nie ma... Czy słowa wiersza skierowane są do Kogoś, kto odszedł razem z tamtą Warszawą? W mojej wyobraźni pojawia się Babcia.
  5. Izo, bardzo ładny, nastrojowy wiersz, falujący jak najbardziej, śpiewający i szumiący do upojenia! Uwielbiam tego typu poezję! Mam jedną tylko uwagę: jakoś chropowato i prozaicznie (opisowo) mi trzeszczy na tle całości ten wers: miłuj mnie jednoznacznie całą - to słowo: jednoznacznie. Ja wiem, że ono jest dla Ciebie ważne, bo określa uczucie w wierszu: ta miłość ma być oczywista, pełna, i ponad wszelką wątpliwość, ma być miłością, a nie tymi wszystkimi namiastkami, którymi ludzie chcą ją zastępować i które nazywają "miłością" (jak pożądanie, seks, fascynacja itp.). Rozumiem, ale to słowo mi tu nie pasuje, fałszuje jakoś. Może dałoby się to zmienić i powiedzieć bardziej lirycznie? Pozdrawiam serdecznie. Oxy.
  6. Wydaje mi się, że przejrzyściej i jaśniej byłoby z tymi "światłami", które oddzielają od siebie zamknięte sensy - frazy wiersza. Do mnie taki lepiej trafia. Treść wieloznaczna i głęboka, zawarta w króciutkim wierszu - to świadczy o jego artystycznej wartości i wysokiej klasie Autorki.
  7. Ha ha ha! Niezła karykaturka psychola! Masz zdolności do paszkwilu, niewątpliwie. Zgrabnie napisane, z warsztatem, zabawnie i dowcipnie. A co Ci Kraków zrobił, Nieszczęśniku?
  8. Niestety muszę napisać szczerze, iż wiersz jest słaby. Trafienia strzałą w serce są tak oklepane i starożytne, że już nie robią na nikim najmniejszego wrażenia. Poza tym inne uwagi: I po co wielka litera na początku każdego wersu? No, to jeszcze mogłoby zostać. Wiersz do generalnej przeróbki. Pozdrawiam serdecznie i życzę lepszych utworów w przyszłości.
  9. Baaarrrdzo się cieszę, kochane Skrzydełko! Macham również z dusznej, choć wietrznej Wawy.
  10. Rachel, dzięki za piękny, poetycki koment. O to chodziło, żeby było trochę makabrycznie. Wszakże ten huragan wszystko niszczy, nawet samego siebie w końcu. Jest destrukcyjny i autodestrukcyjny. Takie są żywioły i... ludzie. Dobrze, że odnalazłaś swoją duszę. :-)
  11. Pozdrowieństwa od równie (lub bardziej) niedotlenionej! Heeej! Trza w góry, zanim upoły złapiom! :-)
  12. Dziękuję, Adamie. Nie musisz lubić takiej estetyki czy poetyki jak ja. Ale miło, że wpadłeś tu i przeczytałeś. Pozdrawiam również.
  13. Wieje, bo idzie wiosna - i właśnie się zaczynają takie huragany, o jakich tu mowa. U mnie też wieje na równinie, że głowy urywa!... Może być pieśń góralska, o to chodziło w stylizacji. Fajnie, że poczytałaś. Dzięki za odwiedziny i koment. Pozdrawiam również. :-)
  14. Bardzo Ci dziękuję, Bestio. :-)
  15. Już dziękowałam za pochwałę, teraz dodam, że owszem - szkód nie poskąpi, i to nie byle jakich! Ale świat bez żywiołów nie byłby tak wspaniały i fascynujący. Jak ludzie.
  16. Pięć razy, Andrzeju? Jakże mi miło! :-)
  17. Ja też kiedyś przeżyłam powódź w górach. Niewyobrażalna potęga żywiołu! Kiedy po wszystkim (po trzech dniach bezradnego siedzenia w domu na kanapie) zobaczyłam, co się stało i jakie olbrzymie sterty głazów ta powódź zniosła i osadziła na całej długości swojej drogi przez wiele kilometrów, to po prostu oniemiałam z wrażenia. Matko, dobrze, że nas wtedy nie było na drodze tego kataklizmu! Żywioły są tyleż piękne, co straszne. Jak życie.
  18. Tereso, Almare, Babo - serdecznie Wam dziękuję za pochwały i ogromnie się cieszę, że Wam się wierszyn podoba! :-)))
  19. Almare, już Ci mówiłam, że powinieneś zacząć od tekstów satyrycznych! No i utwierdziłeś mnie w tym! Doskonały felieton! Świetny! :-)))
  20. Muszę mieć dłuższą chwilę, ale jak tylko mi się przydarzy, zaraz siadam i podpisuję. Bardzo Ci dziękuję! Jesteś Wielka!
  21. Dziękuję, Fanno, bardzo mi jest miło! Włożyliśmy w to naprawdę mnóstwo serca, więc cieszę się ogromnie, że Ci się podoba. :-)))
  22. Hej, runął halny wietrzną lawiną ze szczytów Tater ku dolinom, siklawą prysnął, sosną cisnął, jak oszalały strach! Hej, gdy przewieje na wskroś człowieka, to dusza z wichrem mu ucieka, wiatr nerwy szarpie jak na harfie, dygotem bólu drga! Hej, pędzi oślep, huczy równiną, rozjarza obłęd, co już minął, ryczy ponuro ponad chmurą, jękiem granitu gra! Hej, kiedy wpadnie dziki do morza, gdy wciągnie fale w dyszne nozdrza, jak tabun koni - nim utonie, rozbucha żywy sztorm! Hej, ta bujawa wichru i wody, zerwanie duchów z pęt przyrody, duszę zapieni, krew utleni, serce rozhuśta w dzwon!
  23. Bardzo ładny obrazek poetycki - wspomnienie wspólnej wycieczki w pięknym krajobrazie i z humorystycznym zakończeniem. :-)
  24. barrrrdzo bliziutko Oxyvio, tylko troszkę mniejszy zakres i w grę wchodzą jeszcze sprawy zbyt często stawiane na ostrzu noża :) Ale Twoja interpretacja też mi się podoba - widzisz trochę szerzej, dzięki. Pozdrawiam. Ja w ogóle mam skłonność do nadinterpretacji. :-) I przepraszam za błędy, ale jestem ostatnio przemęczona, bo za dużo pracuję. :-(
  25. 15,- zł to dużo??? W każdym razie nie w Warszawie. Ale kupuję książki w całej Polsce z racji zawodu i wiem, że ceny wszędzie są mniej więcej takie same. Za tomik poezji takiej wielkości jak nasz i z kolorową okładką to naprawdę nie jest dużo. A ile będzie kosztował w księgarni, tego nie wiem, bo to zależy od tego, jaką księgarnia narzuci marżę. Na ogół marża wynosi od 25% do 50% - zależnie od prestiżu księgarni i miejsca, za które płaci czynsz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...