-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
czy to możliwe?
Oxyvia odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zgadzam się z Zosią, że w 1-szej strofie jest kilka wyraźnych "wypełniaczy". Można je usunąć bez szkody dla rytmu, a nawet - uważam - z korzyścią: czystość zachować źródlanej wody przejrzystość lustra z kryształu blaskiem miłości duszę obmyć dać radość innym to nie mało Czy nie lepiej? I jeszcze jedno: "tłumić emocje" - to mnie jakoś kłuje. Dlaczego tłumić emocje? One są potrzebne, są istotą naszego człowieczeństwa, osobowości. Nawet jeśli są "złe", czyli jeśli jest to smutek, złość, strach - to też są potrzebne. Zmieniłabym słowo "tłumić", bo tłumienie emocji na pewno nie jest zdrowe. Może: "chłodzić emocje zimnym zefirem"? Ale to też niezupełnie to. A może: "koić emocje chłodnym zefirem"? Wtedy w domyśle rozumie się, że chodzi tylko o te "złe" emocje, bo kojenie odnosi się wyłącznie do nieprzyjemnych uczuć i doznań. Wiersz jest szalenie sympatyczny i ciepły. Przy tym melodyjny i śpiewny, jak to u Ciebie. Podoba mi się. -
Podoba mi się. Całość,ale szczególnie to: wskazówki przemijania rządzą. teraz radzę otworzyć oczy śmiać się krzykiem się obronić. Świetne. Nie można przymykać oczu i udawać, że nie widzi się tego, co złe i nieuchronne - to nie jest obrona. Bardzo dobrze wyrażona myśl. Pozdrawiam.
-
Bosa dziewczyna z zapamiętanego snu
Oxyvia odpowiedział(a) na Ja Aqua utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Aquo, podoba mi się ten wiersz, taki jest lekki, rzekłabym: mglisty, zwiewny - jak sen właśnie; dobrze oddaje taką surrealistyczną atmosferkę. Ale i mi brakuje tu jakiejś puenty. Bo sen jest snem, to prawda, ale wiersz nie jest snem, tylko utworem literackim,, przekształceniem tego snu czy raczej wykorzystaniem go do tego, żeby za jego pomocą coś przekazać czytelnikom. Co chciałaś przekazać? Bo na pewno nie tylko opowiedzieć jeden ze snów - na to nie trzeba wiersza. Pozdrawiam serdecznie. -
Acha, przy okazji: podpisałam zdjęcia i filmiki z Anina, które podlinkowałaś na Forum Dyskusyjnym. Nie znam tylko jednej osoby. Ale ją też zidentyfikuję. Okazuje się, że poza nami, Zofią Honey i Almare było więcej Orgowiczów: ten pan w koszuli w kratkę to też nasz, tubylec! Marek Lisiecki. Szkoda, że się tam nie ujawnił.
-
No i bardzo dobrze. Świetne skojarzenie. Znaczy, że udało mi się tu napisać to, co zamierzałam. :-) Dokładnie tak. Są cisze, które wypełniają pustkę, po prostu SĄ pustką właśnie. Pustką po odejściu kogoś bliskiego, po czyjejś śmierci, ciszą depresyjną, poczuciem wyobcowania z ogólnego wspólnego hałasu... Takiej ciszy/pustki nie da się niczym zagłuszyć ani wypełnić. Bardzo dobrze to odczytałaś i nie pomyliłaś się wcale. :-) Bądź sobą i kręć nosem. Jak najbardziej. :-) A ja tez będę sobą i pozostanę szalona. A co?! Pozdrawiam też miło i słonecznie. :-)
-
Kłaniam się uniżenie i dziękuję. :-)
-
Dziękuję za dodanie własnych skojarzeń, Skrzydełko. Domowy hałas jest błogosławieństwem, kiedy człowieka prześladuje taka cisza jak ta w moim wierszu. Odmachiwuję łapą, bo nie mam skrzydełek, i pozdrawiam. :-)
-
Dziękuję, Bolku, i cieszę się. Czy ostatni wers jest wyciszeniem? To chore poczucie obcości? W wierszu nawet cisza nie jest wyciszeniem, tylko przeciwnie: krzyczącą, wewnętrzną pustką. Ale każdy ma prawo do własnego odbioru, a także do własnego nazywania zjawisk czy odczuć. Pozdrawiam.
-
uwaga uwaga, prosimy położyć uszy po sobie ;) nie wiem sama, czy łykam. wiersz może sobie wszak egzystować bez mojej opinii. gdybym uważała inaczej, niechybnie zostałabym obwołana narcystką :P toteż zaznaczam tylko obecność. pozdrawiam. Rachel, no właśnie, z tymi uszami - dzięki Waszym komentarzom zorientowałam się, że to może tak się kojarzyć. Zaraz zmienię. Dziękuję za uwagę i zaznaczenie obecności - zawsze miło Cię gościć, nawet jeśli wiersz nie powali na kolana. :-)
-
Dziękuję, Kasiu. W takim razie przeczytaj, co odpisałam Babie - to jest więc także do Ciebie. Pozdrowieńska. :-)
-
Nato, dziękuję za wyczucie nastroju wiersza i jego przesłania. Pozdrawiam serdecznie.
-
Bardzo Ci dziękuję i cieszę się, że Ci się podoba. Owszem, różne bywają cisze. Ta w moim wierszu nie jest ukojeniem, ale przeciwnie - niszczy wszelki spokój. Pozdrawiam słonecznie. :-)
-
Dziękuję, Bezsenno, za miły komentarz. Skoro Tobie też "opadanie" uszu przez ciszę nie pasuje, to zaraz zmienię.
-
Babo, dziękuję, bardzo dobrze zinterpretowałaś mój wiersz - właśnie takie uczucia zamierzałam nim wyrazić. Co do wyrażenia: "opadać coś/kogoś", to istnieje takie wyrażenie, np. mówi się: "sfora wilków opadła konia" albo "miasto opadła ciemność". Ale może tutaj rzeczywiście to opadnięcie bardziej kojarzy się z położeniem uszu po sobie? :-))) Zaraz zmienię.
-
Dziękuję, Bestio. Wyrażenie "nie da się" nie jest błędem. A tutaj pasuje mi właśnie taka krótka forma. "Nie daje się" załamałoby rytm.
-
Nie wiem, dlaczego. U mnie cały czas się otwiera (jedno, bo wysłałam jedno). Trudno. :-(
-
Ewa, dziękuję za link, bardzo fajne zdjęcia. Tak, teraz sobie przypominam, że "moi" byli w Lublinie na tym zjeździe i bardzo go chwalili. Wiersze Marka Ciućki znam trochę, chyba kiedyś nawet tutaj wklejał, prawda? Czy na zjeździe był też Leszek Wlazło? Eli tam nie było, w każdym razie nic mi o tym nie wiadomo. Pozdrawiam serdecznie.
-
Dziękuję. Tobie też się należą gratulacje.
-
Wiersz- piosenka łądny i bezpretensjonalny, taki niewinno-wiośniany. :-) a czemu to ojcostwo i macierzyństwo zasłużyło na takie określenie? :) J.S ja tylko zinterpretowałem "sens znaczeń";!! Nie "ojcostwo i macierzyństwo", tylko robienie (komuś!) dzieci. Jacku, nie wierzę, że nie odróżniasz tych pojęć. ;-)
-
No, ale ten śmieszny tunel ze światłem?... Jak kiedyś sprawdzę, to odpowiem, czy jest śmieszny... ; ) No dla mnie jest - tu właśnie sprawdziłam. A także w jednym z kabaretów. Ale oczywiście każdy ma prawo do własnego odbioru... tunelów. :-)
-
Świdrująca, ostra, przenikliwa. Wprawia w drżenie przestrzeń, przeszywa czarne, niemiłe powietrze. Przeraźliwym echem myśli ściga. Niczym się nie da zagłuszyć. Silniejsza niż miejskie dni silników i MP-trójek; nawet w największym tłoku dopada nagle uszu, na pierwszy plan wyskakuje, rozwala zgiełk i spokój! I znów ledwo dźwigam pustkę, w której zbyt mocno słyszę siebie, schorowane sny i obcość.
-
Podoba mi się wiersz: liryczny obrazek, a w domyśle subtelny erotyzm. Bardzo ładnie to wyrażone.
-
To może nie jest sprawa samego dobrobytu, ale raczej rozczarowania rzeczywistością, o którą walczyli i którą inaczej sobie wyobrażali. Tak mi się wydaje. A młodzież nie widzi za bardzo sensu tzw. wyższych wartości, skoro najważniejszy na świecie jest pieniądz. PS. Bardzo dobrze wypadłaś na wieczorze autorskim. Gratulacje!
-
Wróciłem kochanie / yyyuciłem chamie
Oxyvia odpowiedział(a) na Tomasz_Biela utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zrobił na mnie wrażenie. W moim odczuciu bardzo dobrze stworzony "klimat śmierci". Wszystkiego, całej rodziny. Czy za mało? Kiedy się pisze więcej, to się słyszy, że za dużo i przegadane... -
Z czego/kogo to cytat? Oj, to zdanie bardzo takie łamagowate: "doświadczam (czego?) więzi (czego?) wzbierania (czego?) podniecenia (czym?) ruchem" - za dużo tych dopełnień! W moim odczuciu jest to wiersz erotyczny: akt seksualny ze stopniowanym wzrostem tempa oraz z gwałtownym spadkiem napięcia po szczytowaniu, a potem - prośba o jeszcze. Fajnie napisane, uśmiałam się. ;-)