-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Już dawno zrobili z ciebie kretyna, automatycznego, ślicznego manekina, ustawili jak regał w twojej głowie bardzo długie, wielotomowe przysłowie, nauczyli żyć zgodnie z tą mądrością, z tym morałem gotowym, z bezmyślnością, robić to, co akurat należy i nie pytać, nie szukać, i wierzyć. No więc w razie nieprzewidzianej klapy święcie wierzysz, że masz czyste łapy i zdumiony pytasz: „Czyja wina?” – bo tak dawno zrobili z ciebie kretyna. Wstrzyknęli ci w żyły błogie odurzenie, w krew weszła ci pierwsza szczepionka – zdrętwienie, twój mózg wchłonął, co przyjęte, utarte, co dobre, czego nie ma, a co diabła warte, o co walczyły przecież całe pokolenia, co rzekł geniusz prześwięcie, co zwalnia od myślenia, jak należy się modlić, ubierać i kochać, kiedy trzeba się uśmiać, kiedy gorzko szlochać, jak zachować normalność w myślach, słowach, czynach, by przypadkiem – niechcący – nie wyjść na... kretyna.
-
Szczerze mówiąc, wyrzuciłabym trzywersy: oczy kładę na kamieniu [...] ktoś wyszeptał to nie maj... Według mnie nie pasują do wiersza i nic do niego nie wnoszą. Bez tych wersów wiersz jest ładnym wspomnieniem lata: jego zapachów, odcieni, cichych dźwięków - subtelności, jak to w dawnych wspomnieniach. Pozdrawiam ciepło. Oxy.
-
Ładne. Podoba mi się nastrój tego wiersza. Robi na mnie wrażenie. Jest ciepły, wiosenny, sentymentalny. W moim typie. :-)
-
między wersami
Oxyvia odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jacku, bardzo mi się podoba! Jest tak, jak lubię: trochę sentymentalnie, trochę filuternie i trochę nawet frymuśnie - wszytko to jest potrzebne dla dobrej strawy duchowej. Bardzo fajny, dobrze napisany wiersz. -
mglistym atramentem
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja również; u nas w Wawie już wiosenka. :-))) -
mglistym atramentem
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Alicjo, wiersz piękny! Ale... jedno mi się tu nie bardzo podoba: owo "zciekawienie" - to jakoś tak mało neologistycznie, a bardzo sztucznie wypadło. Po prostu nie nadaje nowego znaczenia wyrazowi i dlatego brzmi trochę jak błąd zwykły (chociaż wiem, że to specjalnie, oczywiście). To tak, jak z tym słowem : zaszokować-zszokować: pierwsza forma do niedawna była jedyna prawidłową, ale teraz góruje druga, krótsza, a nic nie zmieniająca poza tym - i ona mnie ciągle jeszcze drażni. Pozdrawiam ciepielnie i wiośnianie! :-))) -
przyjemny wierszyk, tworzy lekki, miły nastrój poranka w dobrym humorze. :-) Co do uwag - zgadzam się z poprzednikami w większości, tzn.że rytm się łamie, ale jeśli poprawiłaś, to już nie ma o czym mówić. Pozdrawiam. Aśka.
-
Ornitologiczna egzystencjalna afirmacja, cz.1
Oxyvia odpowiedział(a) na ponury żniwiarz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pisz jak chcesz, ale licz się z tym, że wtedy zawze będziesz miał tego typu uwagi. Do niektórych może trafia, innych denerwuje - ja nie lubię pouczeń. Większość ludzi nie lubi. Ty tutaj nie zostawiasz pola do zastanawiania się nad życiem, podajesz gotową "prawdę". Pozdrawiam. -
Babuniu Izuniu, strasznie mi się podoba Twoja bogata w skojarzenia interpretacja! Wcale nie udziwniasz! Dziękuję! A las ja także uwielbiam. Nie mogłabym żyć bez lasu, dosłownie. I łąki z kwiatami. I jeziora śródleśne. I morze zimne i chmurne z bałwanami. I rzeki z rozlewiskami. I... wszystko, co jest Naturą. Pozdrawiam serdecznie. Joa.
-
Bardzo chętnie, kiedy tylko znajdę "chwilę", żeby dojechać o odpowiedniej porze do Miedzeszyna. Jak Wy to robicie, że wszystko macie w Waszej książnicy???
-
Autor nazywa się Marek Sztarbowski. Myślę, że nie ma nic przeciwko temu, że Go ujawniam, bo przecież wydał tomik pod swoim nazwiskiem i kilkadziesiąt osób z tego forum go kupiło. No to będę trzymać kciuki. A Marka warto upowszechniać i recytować. Zrób to dobrze! Życzę Ci tego i Jemu też.
-
To mój kraj - Cykl
Oxyvia odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobrze napisane. Oddaje ponurość monotonii. Nie znoszę monotonii, to jest śmierć za życia. nie potrafię żyć monotonnie; kiedy na chwilę dopada mnie choćby spokojniejszy tydzień, natychmiast wpadam w melancholię, nawet może w depresję. Ale uważam, że wyłącznie od samego człowieka zależy, czy jego życie jest monotonne, czy kolorowsze niż najśmielsze reklamy. Ja sobie robię to drugie i czasami trudno mi dogonić samą siebie - ale czuję się w tym jak ryba w wodzie. :-) Pozdrawiam, Nato. -
Podoba mi się zwłaszcza forma tego wiersza: nieregularny, subtelnie rymowany, rytmiczny, mający cichą melodię. To jest sztuka, do której dążę. Treść też fajna: jest tu równocześnie wiewiórka, kobieta, rude trawy, roślinność ruderalna, a nawet czyste przebiśniegi - symbol niewinności i wiosny. Wszystko bardzo dobrze współgra. Świetnie napisane.
-
Podoba mi się w całości, razem z dwanaście w skali kataklizmu - fajny pomysł na wyrażenie sztormu emocjonalnego, paniki. Noce są najgorsze, bo wtedy najsilniej słyszymy samych siebie - tę wewnętrzną "ciszę, pustkę, schorowane sny i obcość". (Rany, skąd ja to znam?) ;-))) Babo, znów nam się pisze o podobnych odczuciach! Mówię Ci, że w środku jesteśmy siostrami! Pozdrawiam serdecznie. Joaśka.
-
Popieram uwagi Baby; nawet już zaznaczyłam te same fragmenty wiersza do skopiowania, żeby napisać to samo, co Baba. To są ewidentne błędy gramatyczne - popraw koniecznie, bo strasznie rażą i psują wiersz. A temat fajny. I dobrze napisany (pomijając błędy). Mam podobny, choć dużo dłuższy, ale niektórym się podoba - chyba go tu wrzucę za kilka dni (teraz nie mogę jeszcze). Dobrze, że przypomniałeś mi o tym wierszu. Dzięki. :-)
-
Ornitologiczna egzystencjalna afirmacja, cz.1
Oxyvia odpowiedział(a) na ponury żniwiarz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz za bardzo dydaktyczny, pouczający, nakazujący i karcący "niegrzecznych" czy wręcz "głupszych". Ludzie, którzy mają podobne poglądy jak Ty, nie siedzą w domu, kiedy ładna pogoda. A ci, którzy wolą przyrodę w telewizji lub nawet tam jej nie pragną, po prostu nie posłuchają Twoich nawoływań z wiersza i zapewne nie przeczytają go nawet. Narzucanie nie ma sensu i już od dawna nie robi się tego w literaturze. Nawet w szkole jak najrzadziej. Pozdrawiam ciepło. -
Ładny wiersz. Widzę, że coraz więcej poetów tęskni już za latem... Ja też. :-) Pozdrawiam.
-
Nato, dziękuję za odwiedziny. Czy wiersz naprawdę taki naładowany? Wydawało mi się, że łatwy w odbiorze... He he! Autor nigdy nie umie obiektywnie ocenić swojej pisaniny.
-
Nie widziałam z tik-takiem, ale bez niego jest bardzo dobrze. Myślę, że jakiś tik-tak zrobiłby z tego dziecinadę, a to niepotrzebne, bo treść poważna i głęboka. pozdrawiam serdecznie. Joa.
-
Uwielbiam lato, jest mi niezbędne do życia ze swoją zielonością, kwietnością, bujnością, dzikością przyrody, wakacjami, wolnością, włóczęgami bez końca. Nie mogłabym żyć bez lata, zdecydowanie. Dlatego lubię ten wiersz. Pozdrówki. Joa.
-
Żniwiarzu, dlaczego "ponuro"? Dziękuję za pochwałę, jest mi bardzo miło. Ale martwi mnie Twój stan przygnębienia (obserwowany od dłuższego czasu). Nieszczęśliwa miłość jest sprawą NORMALNĄ - przytrafia się każdemu. To nieuchronne. To jest zastrzyk przeciwko dalszemu życiu. Dawka uodparniająca. Konieczność. Bez tego dalsze nieszczęścia mogą człowieka powalić albo nawet zabić. Obudź się już i zobacz, jaki świat jest piękny! Mimo niepowodzeń! - a może właśnie dzięki temu, że one się zdarzają? - bez nich życie byłoby nudne i nic niewarte, jak łatwo dostępny i powszechny, przesłodzony lizak odpustowy. Naprawdę. Głowa do góry nareszcie. Pozdrawiam serdecznie. Joa.
-
Bestio! Jesteś Kochany! Z pewnością przesadzasz i koloryzujesz, ale to tak miło czytać takie pochwały! Ach!... ;-)))
-
Aquo, dzięki za przeczytanie (wielokrotne) i komentarz. Oczywiście, że nie każdy musi lubić tego rodzaju wiersze. Nie jestem pewna, czy sama je lubię... ;-) A książkę chętnie przeczytam. Uwielbiam dobre książki. Już niemal oślepłam przez nie, a ciągle je czytam. :-) Czy polecana przez Ciebie książka jest u Was w Bibliotece? Pozdrawiam serdecznie. Joa.
-
Nigdy nie mam pretensji o brak "podobasiek", o ile tylko krytyka jest kulturalna, konstruktywna i życzliwa. Wtedy zawsze jestem za nią wdzięczna, nawet jeśli się z nią nie zgadzam - zawsze jednak coś z niej biorę dla siebie. Może tytuł coś podpowie? Książnice to archaizm, ale przecie nie taki stary, żeby nie rozumieć całkowicie jego znaczenia. Jeśli sobie życzysz, wytłumaczę, jaki był mój zamysł. Ale wolę tego nie robić. Wolę, żeby Czytelnicy rozumieli sami tekst razem z tytułem. I po swojemu. Wtedy mam pełną satysfakcję. Pozdrawiam serdecznie. Joa.
-
Jaki kretyn??? Jaki minimalizm?!!! Ty jedna odczytałaś tekst akurat zgodnie z tym, "co autor miał na myśli"! Ty jedna!!! (Przy czym nie mam cienia pretensji do pozostałych Czytelników, oczywiście).