-
Postów
3 020 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Treść opublikowana przez egzegeta
-
ależ oczywiście Twoja wola, tylko wtedy może ten tytuł zmienic na nieParyż:) a jeśli tytuł musiałby zostać, to może jednak na dole ten wers tak: w snach objęta przez tętniące arterie będziesz miała sympatyczną co najmniej dwuznaczność. Życze miłej nocy PS. widzę, że masz zapaloną już nocną lampkę; szykujesz się do snu. Miłego, wielokolorowego :)
-
skoro tytuł mówi o Paryżu to ostatnią strofę widziałbym np. tak wyssana z dywanu obsypana kurzem w snach ogarnięta tętniącymi arteriami czekam jeśli elblążanka zechce, to coś tam sobie przywłaszczy, jeśli nie - trudno:) Pozdrawiam z sąsiedniej ulicy:))
-
Oxyvio, gdybym wcześniej zapoznał się z Twoimi upodobaniami j.w., pewnie nie zerknąłbym na ten wiersz - a byłaby to moja strata, bo wiersz dobry. Niby sama oczywistość, a ciekawie przekazana. Gratuluję i pozdrawiam
-
późna jesień w Cichem
egzegeta odpowiedział(a) na Baba_Izba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Babeczko Izbo byłbym skłonny podzielić opinie poprzedników, gdyby w drugiej strofie nie było "listopada" i "jesieni". Bo akurat tytuł przed czytaniem sygnalizuje dobitnie, że w wierszu będzie o tej właśnie porze roku. PIerwsza strofa bardzo misterna. Druga ma jeszcze szanse:)) Pozdrawiam -
stary, dobry H.Lecter. pozdrawiam
-
a kiedy już
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stasiu Twoje wiersze dryfują, albo raczej płyną na azymut do takich, jakie lubię. Zastanawia mnie konieczność/celowość tego "wtedy". Ale zastanawiać się chyba mogę, no nie ? :) Pozdrawiam -
jem twoje ogórki
egzegeta odpowiedział(a) na JacekSojan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Panie Jackududek szukając w googlach "pizgnąć" natrafiłem na - pizdnąć drobny niuans, ale wszystkie one- razem z piznąć - znaczą to samo, i do pewnego rodzaju ogórków - jak najbardziej stosowne:). pozdrawiam -
nocne sprawy
egzegeta odpowiedział(a) na Lena Achmatowicz utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Leno a nie lepiej wersy: brutalność. myślę więc o twoich ramionach nieustannie się odwzajemniających uformować tak: brutalność. myślę o twoich ramionach odwzajemniających się nieustannie poza tym w 3. wersie od końca "w" chyba zbyteczne, i 2 razy 'więc" wg mnie od usunięcia. Pozdrawiam -
w andrzejkowy wieczór
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
bym zapomniał a Kalinie kto obiecał, że się wpisze ?? no kurde KTO ??? :)) -
w andrzejkowy wieczór
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
zdecydowanie lepszy, nawet jakby mocniejszy procent:) A końcówka SUPEŁ. pozdr. -
w andrzejkowy wieczór
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Stasiu a ja sobie czytam i tak sobie zgrzytam, bo niezły on jest - tylko są też ale; tzn. już po drugim czytaniu oswoiłem się z tym, że przerzutnia goni przerzutnię, ale w sumie dobrze. dalej pierwszą strofę 8 wersową przerobiłbym na czas przeszły mniej więcej tak: nocą tuliłam w miękkim uścisku oswojony kłębek przekładałam udając że do ciebie należy przerwany sen zapowiadał osłuchanie z pianiem i gdakaniem aż obudzi się druga połowa kukułki zgrzytnie i odfrunie zjawa TERAZ zamieniłbym na dziś i do pierwszego wersu: dziś nie jestem tą dziewczyną ...itd podobnie z JEDNAK Chyba, że taki zabieg celowy, ale po co no i końcówka za bardzo dopowiedziana. Wg mnie - podkreślam - wg mnie !!! Pozdrawiam :) PS. No i co? poprawiłem się, bo w Zce wypomniałaś mi przy Twoim wierszu, że w warsztacie to mnie nie było. :)) -
dobre to ośmiozgłoskowe; wyżej komentowane "lecz", osobiście bym zostawił ale zmieniłbym tytuł na "pamiętamy" wtedy płynnie przechodzimy w - lecz. pozdrawiam
-
pathe dobre to TO, tylko ja zmieniłbym tytuł na np. wisząca lampa będzie ona i będzie o lampie:)) aha, z 3. wersu wtedy trza wyrzucić "naszych" pozdrawiam
-
nie czuję kresowej nuty, ale wiersz do mnie przemawia; pozwoliłem sobie na małe zmiany Tutaj domy mają kaprysy pozostawiając ściany w innej epoce pokrywają się widziadłami przy dźwiękach troparionów wieczorami czerwienieją szepty pokutników wymazujących siebie z rodzinnych albumów pozdrawiam
-
ciekawy; wg mnie zbyteczne wyboldowane. Pozdrawiam
-
Zainteresowanych zapraszam na stronę :)
egzegeta odpowiedział(a) na kalina kowalska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
przepraszam, że zabiorę głos Stasiu wpisujesz tam, gdzie gwiazdki. ICQ ani gg ani www, nie musisz. Gdy zbyt długo bazgrolisz swój komentarz kod może być nieaktualny i wtedy każe Ci automat wpisać nowy kod. A biegnij szybko do Kaliny i popraw się:)) Pozdrawiam obie panie -
nie wierzę w świętego mikołaja
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
przepraszam, że zawsze sie wtrancam, a do warsztatu owszem, ale rzadko; nie trafiłem na Panią Stasię :) Teraz zdecydowanie lepiej. Ps.A Rewińskiemu coś się pomyliło chyba :)))) -
nie wierzę w świętego mikołaja
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stasiu czas adwentu w zupełności wystarczy. Więc pytam po co ta - późna jesień. Pozdrawiam :) -
f.isia jeden z Twoich lepszych - mój klimat. Próbowałem czytać od tylca, ale wtedy ucieka mi deszcz meteorów, a środkową strofę widziałbym na końcu jako puentującą. Pozdrawiam
-
Agato, ładnie; przyłączam się do propozycji Cudownych Kaloszy i nawet pójdę dalej o jeden enter: z tą melodią nie przeminę będę żyć niepraktycznie piję kawę z filiżanki przy świeczce Pozdrawiam
-
no to mi się widzi :) i przepraszam, ale nie przypuszczałem że to internet. Pozdrawiam
-
Wielka szkoda, że poszukująca pomocy już nie zajrzała tu, choćby dlatego, by podziękować Toby' iemu za ciekawą interpretację, którą i ja z zainteresowaniem przeczytałem. Ale ja Tobie Toby dziekuję. Pozdrawiam
-
Zainteresowanych zapraszam na stronę :)
egzegeta odpowiedział(a) na kalina kowalska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Kalino zauważyłem u Ciebie wiersz Barwena/2007/, który wyróżnia się bursztynowym kolorem, delikatną miękkością i lekkim aromatem z nutą suszonych ryb/sztokfisz/:))) Natomiast w moich prywatnych zbiorach mam Barwenę w wersji lekko przegadanej, która jeszcze świeża, nie leżakowała w beczkach z amerykańskiego dębu. Na pewno jej nie poprawię na tę bardziej zwartą, wyleżakowaną, bo ona jest moja :) Dla przypomnienia: barwena moje dziecko wytrwale płaczące biorę na ręce kołyszę lekko aż zaśnie we mnie zmęczone jedyny kłopot jaki chcę mieć zawsze czytam na dobranoc Barwena to taka ryba którą się daje ukochanej zamiast kwiatów Kalina Kowalska kwiecień 2007 -
Zainteresowanych zapraszam na stronę :)
egzegeta odpowiedział(a) na kalina kowalska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
a to niespodzianka; będzie uczta jakich tu na orgu raczej nie uświadczysz. Zerknąłem tylko, bo czas mnie w tej chwili goni i o wierszach powiem tak: nie szata graficzna stroi witrynę internetową :)) choć ta skromna- a jakże gustowna. GRATULUJĘ i pozdrawiam serdecznie -
skąd Ty wytrzasnęłaś tego wytrawnego, tego nie wiem, a prawda jest taka, że łatwiej grzebać komuś między wersami, niż samemu coś sensownego napisać. Pozdrawiam :)