Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 020
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. dni stają się krótsze i bliżej nocy coraz więcej czasu spędzamy nad rzeką mącimy dno może nad brzegiem się opamiętamy z rosnącą entropią wrócimy na stary rynek do pierwszej zakochanej latarni Wiersz nawet, nawet, ale dlaczego nie może być jeszcze lepszy. Entropię zamieniłbym zdecydowanie na coś polskiego:) a np. wers z "się opamiętamy" można tak: może nad brzegiem przyjdzie opamiętanie Pozdrawiam
  2. no cieszę się, że na tak, ale lepiej będzie brzmiało: między jedną a drugą kombinacją głośno poczytaj i sama się przekonasz.
  3. Jeśli miałby to być erotyk "matematyczny" to w pierwszej strofie trochę brakuje mi tej matematyki, sam ułamek matematyki nie czyni :) tak myślę czy w miejsce "komplikacją" nie wstawić - kombinacją a może kombinacją z powtórzeniami :) No i szukam tej stałej, niezmiennej. Ale widocznie źle szukam:) Druga strofa dobra, może nawet bardzo dobra.
  4. Ogrodniku młody nie obawiaj się gwałtownej burzy - minie zamknięte znów się rozchyli zwiędłe podniesie :) pozdrawiam
  5. Zgadza się, meteorologicznie tak to wygląda. :) Pogoda ducha ma jednak swoje przymrozki. Pozdrawiam Krzysiek To przeoczyłem. Oczywiście, że tak. A to wszystko przez to TVNMeteo na które człek ciągle się gapi:) Pozdrawiam również
  6. "przymrozki przychodzą wieczorami" - to nie jest prawda, bo zwykle pojawiają się w nocy i nad ranem. I wtedy - nocą - wszystkie samochody są czarne. Taki drobiazg meteorologiczny:). Pozdrawiam
  7. nie żadne straszydło, coś tam skompilowałem i wg mnie i mojego widzimisię:) tak to się układa: ------------------------------------------------------- gdzieś do głębi świdruje przeszłość palące wspomnienia zatrzymaj to natrętne myśli co zakłócają rytm nieznośny głaz na nim wszystko prze naprzód nie ustaje w dążeniu do wrót wieczności a ostatni krzyk jak echo świeży oddech bytu rozmazany sen Stwórco! Dlaczego to wołanie bez odpowiedzi umiera? czy narodzi się na nowo dla lepszego zrozumienia? ------------------------------------ Nie wiem czy nie zgubiłem sensu autorskiego. Pozdrawiam Wiktor
  8. Ależ proszę bardzo, witryna zawsze otwarta:) dziękuję i również pozdrawiam
  9. sorry, a jak lubisz oglądać obrazki to zapraszam jeszcze tutaj: www.mazurkiewicz.com.pl/tryptyk.html :)
  10. Miło, że pytasz - dziękujemy, jak na razie OK. Zapraszam na stronkę, to trochę dowiesz się :) www.mazurkiewicz.com.pl/smpo36.html Pozdrawiam trzymaj się:)
  11. może zagłuszone ?
  12. nic bym nie zmieniał, chociaż "zakrzyczane" trochę mnie zatrzymało, bowiem tęsknoty razcej nie przeżywa się krzykiem. Pozdrawiam
  13. Witam Wiesławie, wiersz w obecnej postaci wg mnie absolutnie na NIE. Ten dwukrotny ból, łzy, serca rytm, żądło śmierci; trzecia i czwarta strofa jeszcze do przyjęcia, ale dwie pierwsze niestety. Spróbuj znaleźć dla nich coś synonimicznego może zabrzmi lepiej. Pozdrawiam PS. Przepraszam, że zapytam, i Ty nadal tam hen, daleko ?
  14. a ja sobie jeszcze na prywatny użytek tak parafrazuję: spotkam cię niedługo koło miłomłyna gdzie na dziurawej kładce nad rzeką rośnie mech ... itd. wiersz pisany w konwencji "małoliterowej" w tych wersach mógłby tak zaistnieć, bowiem Miłomłyn to miejscowość. A w ogóle to fajna ta peelka, taka gaduła, że już prawie wszystko o niej wiem.:)) pozdr.
  15. Sugestie Popsutego jak najbardziej, dodałbym do nich jeszcze kilka wytłuszczonych np. czarnych bo jakie one mają być :) No i wg mnie za dużo powiedziane, choć fajnie się czyta jednak przyciąłbym co nieco. Tylko nie mam odwagi :( Aha, i wersyfikację też bym .. np. tutaj z lękiem rozejrzę się czy ściany z ziemi i nieba nie słuchają i nie widzą jak rośniesz cały w czekaniu na zapach rozgrzanej wilgoci Pozdrawiam
  16. wracam żeby czytać po raz kolejny tak mi zadałaś chyba niechcący:) pozdrawiam
  17. Leszku chyba za dużo powiedziane, właściwie wszystko. A to chyba nie tak. Pozdrawiam
  18. Święta racja - kucharz najważniejszy. Najmocniej przepraszam-wyleciało mi z głowy, ale to przez to, że skupiłem się na pieprzeniu. Już teraz wiem, że wiersz po niewielkim leżakowaniu - to obowiązkowo musi być - będzie smakowity.:)
  19. W dobrej kuchni stosuje się pieprz ziarnisty, mielony bezpośrednio przed użyciem. Tutaj - na mój smak - zastosowano pieprz dawno mielony, który zdążył porządnie zwietrzeć:)) Pozdrawiam
  20. Pani Ela Ale przecież można zawsze ulepszyć np. oczywistą "nocą" zamienić na "ucztą" - skoro nakrycie do stołu. "w sypialni" do wyrzucenia - wg mnie:) nad wiosną bym pomyślał, ale nie mam teraz czasu.:) Brakuje niedomówień, tej soli dla wiersza. Pozdrawiam
  21. przykład czystej kazuistyki, ale proszę bardzo - wtedy konsekwentnie słowa- kurwa-jak religia :))
  22. Almare bij zabij, ale Ci letko zamieszam :) ulicą piękną w wielkim mieście oddychającą majowym deszczem idą dwa światy słowa jak religia romans w powietrzu w śmiechach dni a dzisiaj zimno hula wiatr zmęczeni sobą obojętni tacy nieodświętni szarą ulicą w szarym mieście spłukanym smutnym deszczem idą dwa światy ---------------------------------------- wypierniczyłem "kiedyś" i ostatni wers fajny Pozdrawiam PS. Aha, a za tego jaka, to bym Cię ....kurde :(( Wiem, że to podpucha:))
  23. ... bo często Piękno zawiera się w szczegółach. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.
  24. choć to nie warsztat, ale ja tam swoje wiem :)) że tak mi się lepiej czyta: w piwnicach zamróz pozostał ospały - nie nadąża przed ciepłem wybiec z wioski jeszcze mgłami ziemię przerosną zatwardziałe przymrozki ale już kopczyki śniegu czernieją dni dłuższe i proste już zielenio-błękitem dnieje z jaskółką - pierwszą nadzieją Ostatni wers wyrzuciłem i trochę poprzestawiałem w nadziei, że Pani Oxyvia nie będzie miała mi tego za złe. :) Pozdrawiam i dziękuję za wizytę pod moim wierszem
  25. Po obejrzeniu i wysłuchaniu, to i ja GRATULUJĘ. A Ta śpiewająca Pani /z misternie ściętym noskiem/ - ach, to można patrzeć, słuchać i patrzeć i patrzeć i patrzeć ... Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...