-
Postów
2 714 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Poet Ka
-
@marekg fajne!
-
@Mitylene dzięki serdeczne 💋
-
@Andrzej P. Zajączkowski dziękuję ❤️ @Berenika97 Margareta jest dziełem fantazji😁
-
@Berenika97 @andrew dziękuję Wam serdecznie ❤️
-
@karenka dzięki serdeczne 💋 @piąteprzezdziesiąte @Simon Tracy dzięki Wam serdecznie ❤️ @Benjamin Artur serdeczne podziękowania 💖
-
margareta powiew przenika powietrze rześki chłód osiada na ciele niby srebrzysty szron lniane spodnium muska skórę przypomina o lekkości wypielęgnowane piękne dłonie trzymają różę drobnymi nozdrzami degustuje subtelny zapach purpurowego kwiatu po przedramieniu jakby róży płaczem toczy się samotna kropla krwi na tle świata margareta leniwie smakuje anyżową nalewkę przybraną delikatnie listkiem mięty w oddali z tarasu widzi las fontainebleau swą nieprzebytą gęstością przywodzący na myśl dzieła francuskich realistów obok niej stoją sztalugi ukojenie w naturalnej palecie przestronnego tarasu i ogrodu zimowego w ten rześki dzień lipcowy
-
@Waldemar_Talar_Talar bardzo dziękuję 🏵️
-
@karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne 🌹
-
@Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję 🌹 @wiedźma dzięki serdeczne 🌻
-
Maniuś Urodziłem się tuż po pierwszej wojnie światowej w Poniatach – rodzinnym gnieździe Poniatowskich herbu Ciołek. Dzisiaj, kiedy nie ma mnie już na tym świecie od niemal czterdziestu lat, moja wnuczka może łatwo sprawdzić w internecie i przeczytać mądrości, że to wcale „nie z tych” Poniatowskich. Ale jak to nie z tych? Skoro z Poniatowskich herbu Ciołek, to przecież, że z tych! Ziemia Zakroczymska była w czasach szlacheckich ważnym ośrodkiem, miejscem kontaktów z władzami królewskimi. Było tam wielu królewskich urzędników. Jako malec zupełnie się nad tym nie zastanawiałem. A gdy podrosłem, „zostałem” mieszczaninem i robotnikiem. Czasy powojenne były łaskawsze dla chłopów i ludzi pracy. Wtedy niechętnie mówiło się głośno o tym, że przodkowie mieli jakiś herb albo walczyli w narodowych powstaniach. Takie tajemnice lepiej było trzymać w domu. Gdy byłem jeszcze chłopcem, przenieśliśmy się ze wsi do miasta. Położone było nad piękną, szeroką rzeką, która swoje źródło miała daleko na Kresach. Zamieszkaliśmy na terenach podmiejskich. Ich urok polegał na tym, że na niewielkim kawałku ziemi można było prowadzić własne, tycie gospodarstwo. Mieliśmy tam wszystko: trochę pola, konie, krowy, owce, kury, indyki i kaczki. Mama i tata nie opływali w luksusy, ale byliśmy samowystarczalni. Żyliśmy z płodów ziemi i z tego, co sami wyhodowaliśmy. Tatuś dodatkowo zarabiał na handlu końmi, a mamusia wkładała całe serce i czas w hodowlę drobiu. To był nasz bezpieczny świat. Do szkoły nawet lubiłem chodzić. Najbardziej ciekawiła mnie historia oraz polska literatura. Często jednak wygrywało we mnie zwykłe, chłopięce lenistwo. Zdarzało mi się rzucić tornister za przydrożny płot i uciec z kolegami z klasy na wagary. Mówiło się wtedy, że bumelujemy. Całe dnie spędzaliśmy na kąpielach w rzece i zabawie w gęstym lesie. Mimo tych ucieczek, sporo ze szkoły zapamiętałem na całe życie. Miałem dobrą pamięć do wierszy i piosenek. Uwielbiałem recytować „Powrót taty” Mickiewicza albo bajkę „O Janku, co psom szył buty”. W dorosłym życiu chętnie śpiewałem stare melodie: „Jarzębinę czerwoną”, „W pielgrzymiej szacie”, „Malowany wózek” czy "Czarną morową". W głębi duszy byłem jednak samotnikiem. Największą radość sprawiało mi... siedzenie na dachu przydomowej szopy. Mogłem tam spędzać godziny, wpatrując się w niebo i obserwując krążące nad domem gołębie. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałem Klarę. Bardzo zbliżyliśmy się do siebie i od tamtej pory staliśmy się już na zawsze niemal nierozłączni.
-
@violetta malarska zmysłowość, doznanie synestezji samo piękno
-
@Berenika97 niesamowicie sugestywne, obrazowe- tych kilka słów ma siłę rażenia
-
@LessLove utwór bardzo liryczny, Leśmianowski, baśniowo- ludowy cudeńko
-
@Nata_Kruk tak, lepsze z bułką można dodać odrobinę masła
-
@Nata_Kruk u nas jadło się to czasami na śniadania- nazwa - bułka drobiona-(nawet jeśli to był chleb) na to odrobina cukru i cynamonu nie trzeba było tego w żadnym razie gotować, bo nawet czerstwy chleb szybko namiękłby polany gorącym mlekiem
-
@Nata_Kruk dzięki za film🌻
-
@Nata_Kruk bardzo Ci dziękuję 🌹
-
@Nata_Kruk dziękuję ❤️
-
Bezowocne lato
Poet Ka odpowiedział(a) na Na liniach czasu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Na liniach czasu stopniowanie od otwartości i afirmacji w pierwszej strofie, poprzez sprzeczność, przeczucie, niepokój aż po jad i toksyczność trzeciej- nie pozostawiającej cienia złudzenia cała gama emocji, przeżyć- od pozytywów, poprzez nieoczywiste, aż po negatywy piękna, zwiewna forma @Na liniach czasu to orzeł, a reszka - liściki i kwiaty zjadliwe- zamiast owoców- czyli apetyczne prawdy o życiu nie są przecież takie oczywiste @Na liniach czasu ciekawa i pomysłowa dwuznaczność -
@Berenika97 dzięki serdeczne 💋
-
@Berenika97 pięknie jest czerpać garściami z tradycji nieraz co który z poetów pomyśli krótki- a urokliwy i nasycony aurą przeszłości wiersz wiedza o tym, co było wynika z geniuszu, a nie z pamięci
-
@LessLove dzięki serdeczne 🌹
-
Sezon na miłość
Poet Ka odpowiedział(a) na Na liniach czasu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Na liniach czasu świetne! -
Strażnicy marzeń
Poet Ka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar jeden z najlepszych Twoich wierszy, chapeau bas!