APM
Użytkownicy-
Postów
398 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez APM
-
@Berenika97 ale pięknie napisałaś, o świecie, który mnie w końcu słucha. Czyli ja sama siebie słucham, a to jest najtrudniejsze.
-
@Alicja_Wysocka Dziękuję bardzo za podzielenie się słońcem! @szyba płacz dziekuję za przeczytanie i analizę. Jeszcze tak nikt nigdy mi nie napisał. Ciesze się, że tak widzisz ten wiersz.
-
@Charismafilos Dzieki! @Berenika97 Dziekuję za dokonczenie wiersza! @Nata_Kruk Dziękuję za przeczytanie
-
@andrewDziękuję Ci, od razu się uśmiechnęłam, a potem to skrobnęłam: dziekuję za kawkę i deserek założe odświętny sweterk i wyjdę na spacerek niech wiersze same się pisza ukołysane ciszą
-
@Gra-Budzi-ka ... ot i historia cała!
-
@wiedźma takie bycie po prostu tu i teraz jest najpiękniejsze. Fajnie napisane.
-
Do mnie Przyszłam. Sobie tutaj cichutko. Poczekam. Dzień panoszy się wszędzie, przegania kurze z kąta w kąt. Burczy w brzuchu. A ja — pochylona nad istnieniem — piszę wiersz do siebie.
-
@Alicja_Wysocka Smutne
-
@Waldemar_Talar_Talar Jak szydło z worka...
-
@szyba płacz Dziękuje bardzo!
-
@Poet Ka czyli światelko w tunelu, latarnia, a może samo życie panta rej i już
-
@Poet Ka Cieszę się, że ci się podoba, myślałam, że nikt nie spojrzy nawet, a tu się pdoba... dzięki!
-
Ja sama Jestem zła. Nie. Albo tak. Pcham słowa do gardła wyję wyjmuję wycieram. Oczy drżą. Skowronek śpiewa, znowu będzie wiosna. W sidłach złości się wygrzewam, nie piszę do rymu, do niczego nie piszę. Zęby wyrywam i obcinam zmysły. Czemu ptak śpiewa? Kłują błękit, smakują gorzko. Słowa jak żyletki z samego rana. W świetle przemijania rozłóż skrzydła, pościel łóżko, płyń.
-
@Poet Ka dziekuję za wpis. troche dziecwiństwa, trochę dojrzałości... kwiecień plecień poprzeplata ... @Berenika97 Dokładnie tak, idę dziś oddać te nowe okulary.
-
Nowe okulary Napiszę wiersz i co Lepiej nie będzie Nieostro Szaro i buro Ekran ugina się od wspomnień Wszystko się kołysze Litery skaczą, wywijają fikołki Ruch im szkodzi Połamane nogi suszą się na lampie Brzuszki ocierają o klawiaturę Szyja tkwi bezradnie w powietrzu Nie ma nikogo Kto dałby klapsa Całej tej zbieraninie Słów Spojrzeń i rozpacz W liczbie mnogiej skrzecząc odchodzę bez okularów sobie
-
Na nowo Od końca Pomieszane Chodzenie po lesie Z zupą Poplątane westchnienia Smutkiem zmyślone Pełzają po skórze Razem Komuś narysuję Albo odetnę Tlenu potrzeba Albo zniknięcia Z mapy dnia na chwilę
-
3
-
@andrew Ale super zakończenie! Dziękuję! Poczułam głaskanie wiatru i śpiew mew!
-
Moje wiersze krzyczą obdzierają ze skóry znaczenia nagie patrzą w sufit Namaluję im tam słońce W jego promieniach zakwitną Nauczą się tańczyć i śpiewać Wywiną Koziołki Aż Matołki zazdrosną wiosną i zderzą się z drzewem Co jeszcze? nie wiem
-
@Myszolak a jakie piękne bajki układa... @Waldemar_Talar_Talar Cieszę się! @Berenika97 Dziękuję
-
Zaplanowane Dzień i noc Oddychanie i … A może Zamknięte powieki szykują sen Za siedmioma chmurami Tańczą Cisza poukładała klocki Wieżowce Szklane domy Zapytam o księżyca drogę Pewnie pod łóżkiem najlepiej odpowie kurz i już
-
ktoś nie musi wiedzieć
APM odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma Ludzie boją się ujawnić swoje uczucia, bo wtedy będą wiedzieć na pewno, że to już koniec iluzji. A bycie zakochanym tak pięknie uskrzydla, dlatego lepiej, żeby nie wiedzieli za wcześnie i nam nie uciekli... Np. taka interpretacja też jest możliwa. -
Ja i ty Umiem pozjadać litery Niepostrye zenie Zmienić snes W koszu wysychają Twoje spojrzenia Nie umiałeś przeczytać
-
@Poet Ka @piąteprzezdziesiąte @hollow man Dziękuję, pozdrawiam. Wesołych Świąt (nie takich jak w wierszu) życzę!
-
Prima Aprilis Wyszłam za mąż – zaraz wracam. Zjadłam obiad – zaraz zwracam. Po pokoju nago biegam, tańczę, skaczę oraz śpiewam. Poszczę, goszczę i donoszę, że już w raju jestem prawie. Wkładam w wiersz swoje trzy grosze i świetnie się bawię przy zimnej kawie, łaskawie, kto wie... eee
-
2
-
Wielkanoc Boję się świąt. Straszą śmiercią na krzyżu i w sercu. W dzieciństwo wbijają gwoździe, starości obiecują zbawienie. Jajko toczy się po stole, za nim sól wpada w oczy, zęby chrzanem traktuje. Bawmy się, cieszmy, zbierajmy owoce trudu rąk, ciąż. Wciąż. Co roku. W uśmiechu baranka i podskokach zajączka.