-
Postów
8 442 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
185
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Gdzie rdzewieją miecze: 34. Ciało pamięta
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos? -
Z kim nie warto. 12. Dziennikarz.
Berenika97 odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Marek.zak1 Trafna refleksja o wiecznym dylemacie dziennikarza - gdzie kończy się prywatna rozmowa, a zaczyna materiał do publikacji? Pytanie o granicę między zawodową ciekawością a szacunkiem dla cudzej prywatności. Od charakteru zależy, która strona przeważy. A dziennikarz to jeden z najbardziej stresujących zawodów. Znów deadline puka do okienka, a w głowie pustka - wcale nie cienka. Scrolluje Twitter, Facebook, blogi, szuka sensacji na swej drodze. Nie widzi ludzi - widzi leady, nie słyszy słów - słyszy cytaty. Każda rozmowa to wywiad w głowie, relaks? To słowo już nieznane. I kiedy wreszcie tekst wysłany, oddech ulgowy - krótki, znany. Bo jutro znowu będzie trzeba nowego tematu - bez wytchnienia. -
Bliskość jak sen
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Kiedy kogoś nie ma, głowa pracuje na pełnych obrotach, kiedy jest - myśli cichną. Jakież to prawdziwe i rozpoznawalne. Pozdrawiam. :) -
@tetu Intrygujący wiersz! Przeczytałam trzy razy - czy to wiersz o godzeniu się z przemijaniem? To jakby proces wycofywania się ze świata zewnętrznego (który staje się obcy i niewyraźny) do wnętrza, gdzie jedyną wartością jest czucie, dotyk i autentyczność własnego „ja”. To bardzo intymna lekcja obecności w obliczu nieuniknionego końca. Wiersz ma w sobie dużo melancholii. A może to o nadziei - jest "światło". :))) Piękne obrazowanie połączone z horyzontem.
-
Głosy kapłanów - epilog
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy I to właśnie można wyczuć - działają na emocje! Pozdrawiam. -
@tetu Bardzo dziękuję! "Perfekcyjna Pani Domu" - przyjmuję to jako świetny żart. :))))) A serio - miło mi, że wiersz Ci się spodobał. Serdecznie pozdrawiam! :)
-
Głosy kapłanów - epilog
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Podoba mi się, jak tekst balansuje między próbą racjonalizacji ("jak to opisać w raporcie?") a nieuchronnym zsuwaniem się w obłęd. To dobrze oddaje esencję horroru - wiedza nie ratuje, tylko potęguje przerażenie. Pozdrawiam. -
@huzarc Gorzka diagnoza okrągłego stołu jako "targu" elit, gdzie "brzęk wódczanych toastów" łączy dawnych oprawców i ofiary. "Reglamentacja prawdy" - nawyk PRL-u przeniesiony w nową rzeczywistość. "Bezkrwawo, ale bez nas" - przełom wynegocjowany ponad głowami zwykłych ludzi. Świetny wiersz polityczny!
-
@Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Czasami się zastanawiam, czy "głos sumienia" nie jest coraz częściej zagłuszany przez ten szum, który rozpanoszył się wokół. Pozdrawiam serdecznie.
-
@Wiechu J. K. Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
-
@Migrena Bardzo dziękuję! Czytam Twój komentarz z głębokim wzruszeniem. Pokazujesz mi warstwy, które intuicyjnie tam włożyłam, ale nie do końca sobie uświadamiałam. To, co piszesz o tlenie - tak, dokładnie o to chodziło. O moment, w którym samo istnienie staje się problemem do rozwiązania. I o tę cichość fanatyzmu, który nie demoluje, tylko "porządkuje na śmierć". Szczególnie trafne jest to, co mówisz o granicy między ładem a życiem. Bo lęk przed chaosem jest zrozumiały, potrzeba struktury jest ludzka - ale gdzieś po drodze może się to przełamać. I wtedy porządek przestaje służyć życiu, tylko zaczyna je traktować jako zagrożenie. Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo Dziękuję! I tak, ta uniwersalność tego mechanizmu mnie fascynuje i przeraża jednocześnie. Trafiłeś w sedno - fanatyzm jest ucieczką od chaosu. Ale paradoksalnie - to ucieczka, która niszczy bardziej niż sam chaos. Bo chaos przynajmniej zostawia przestrzeń na życie, na zmianę, na oddech. A fanatyczna potrzeba kontroli dusi wszystko, co się nie mieści w schemacie. I masz rację, że to działa na każdym poziomie - od osobistego lęku przed nieporządkiem, przez religijny fundamentalizm, aż po totalitarne systemy. Skala się zmienia, ale psychologiczny rdzeń pozostaje ten sam. Właśnie dlatego pisałem ten wiersz bez wskazywania palcem na konkretny system czy ideologię. Bo pokusa sterylnej pewności siedzi w nas wszystkich - różnica polega tylko na tym, ile władzy dostaniemy, żeby ją realizować. @Lenore Grey @Simon Tracy @Myszolak @vioara stelelor @Leroge Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
@iwonaroma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @wierszyki Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz. To, co piszesz o tresurze i braku relacji - to dokładnie ten mechanizm. Działa on nie tylko w domu, ale na różnych poziomach. Również dotyczy systemów, które robią to na większą skalę. Pozdrawiam serdecznie! @bazyl_prost Akurat śląski porządek ma w sobie życie! A tu chodziło o taki porządek, któremu życie przeszkadza. Zupełnie inna bajka ;) A poza tym, nie zdarza mi się z niczego ani z nikogo kpić. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dokładnie - i dziękuję za to rozwinięcie. To mechanizm, który działa na wszystkich poziomach- od mikro po makro. Korea Północna to może najbardziej dosłowny przykład tej metafory- "sprzątanie" społeczeństwa z elementów imperialistycznych, obozy reedukacyjne jako próba "wybielenia sumień", sterylna fasada ideologiczna, pod którą nie ma miejsca na oddech. Tam rzeczywiście widzimy to szorowanie rzeczywistości doprowadzone do absurdu. Ale masz rację - to zaczyna się od tego fanatyzmu na poziomie osobistym. Od niemożności zniesienia sprzeczności, od traktowania każdej wątpliwości jako zdrady. I dopiero potem, jak to się wdrapie do polityki, mamy totalitaryzm na pełną skalę. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! To ostatnie - "człowiek w fanatyzmie góruje" - gorzka puenta. Bo wiara wymaga pokory, miejsca na tajemnicę. A fanatyzm to już czysto ludzka konstrukcja - potrzeba kontroli, pewności, dominacji. Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Zgadzam się! Fanatyzm to mechanizm, może istnieć samodzielnie - w jednostkach, w grupach, w ideologiach różnego rodzaju. Ale kiedy staje się fundamentem władzy państwowej, dostaje narzędzia przemocy i wtedy rodzi się totalitaryzm, w tym faszyzm - to system , który "sprząta". Serdecznie pozdrawiam.
-
To religia ścierki i octu, gdzie każda smuga na szkle urasta do rangi bluźnierstwa. Szoruje się rzeczywistość z taką furią, jakby wybielacz mógł dotrzeć do najgłębszych warstw sumienia i wypalić wszelką wątpliwość. Wierzy się, że w sterylnej próżni brak kurzu oznacza brak problemów. W tym sanktuarium porządku życie staje się intruzem. Tu nie ma miejsca na oddech, bo tlen mąci sterylność. Zostaje tylko jałowa, lśniąca fasada, z idealnym połyskiem. Wszystko wyczyszczone. Człowiek też.
-
@Leszczym Czyli każdy z nas jest takim trójwymiarowym dziełem, którego nie da się zamknąć w płaskiej definicji. Lubię myśleć, że te "wystające" fragmenty to nasze najlepsze cechy. Pozdrawiam. :)
-
@tetu Codzienność zamieniona w poezję. Super! :)
-
@nieznajoma1907 Te "czarne postacie bez twarzy" i zanikająca pamięć - świetnie pokazujesz, jak izolacja niszczy człowieka od środka. Tragiczne losy królowej zgotowane przez tych, którzy powinni kochać i wspierać. Tragiczna niemożność ratunku. Świetny wiersz!
-
@huzarc "On nie gra. On istnieje" - to chyba najbardziej przerażające zdanie. My graliśmy, udawaliśmy, tworzyliśmy role. Maszyna po prostu jest. Nie potrzebuje sensu, celu, nie boi się końca. To my staliśmy się zbędni w świecie, który sami zbudowaliśmy.
-
Moje CV , oryginał
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew To chyba najbardziej pewny siebie wiersz motywacyjny. Podoba mi się - zaczyna jak bezlitosna diagnoza firmy, buduje obietnicę, a potem ten zwrot - "właśnie jestem wolny od jutra". Jakby przypadkiem. Jakby to oni mieli szczęście. A koniec rozbrajający - po całej tej pewności siebie - gorąca czekolada, poezja, spacery. Człowiek - nie maszyna do sukcesu. Pozdrawiam. -
@APM "Pewnie" - jedno słowo, które zamienia raj w piekło. Ona dźwiga wszystko, on się wyłącza, a muzyka gra dalej. Nie wiem, co boli bardziej - jego obojętność czy jej samotność w tym "raju".
-
Proces poznawczy
Berenika97 odpowiedział(a) na Leroge utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leroge Świetna metafora – zimna precyzja kontra ludzkie serce. Mocny obraz nauki jako twórcy i potwora zarazem. -
@Myszolak Bardzo poruszający. Czuć tu prawdziwą stratę.
-
@piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam. @Leo Krzyszczyk-Podlaś Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))) @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Pogrzeb z wiśniakami
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_Wysocka Nie chodziło mi o to, że trzea było interweniować. Wyobraziłam sobie ten skecz na scenie, gdy sala się śmiała z opowiastki a kelner z poważną miną (jak Poniedzielski) tylko dolewał im wiśniaka bez żadnej przy tym mimiki. :) -
@Christine Bardzo dziękuję! Pewnie każdy ma takiego zwierzaka. Pozdrawiam. :) @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! Czasami trzeba wyrzucić te złe emocje, które niepokoją a my jesteśmy bezsilni. Pozdrawiam. :)
-
Pogrzeb z wiśniakami
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@vioara stelelor No i już wiem, że nie nadawałabym się na kelnerkę. :)