Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 092
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @Annna2 Aniu. Rozpieszczasz mnie swoimi dobrymi słowami. Dziękuję. @Stary_Kredens I tutaj się zgadzamy :) Zbyt częste powroty powracajacego mogą powodować u "szczęśliwca" rostrój umysłu. Taki biedak może się nawet ze szczęścia, porwać na siebie ze sznurem. Dziękuję Kredensie :)
  2. @Stary_Kredens Wróciła !!!!!! Bo jest najsubtelniejszą i najpiękniejszą istotą na ziemi. Ale rizpacz już była. I stąd ten wiersz. Bardzo dziękuję :) A Kredens niech trwa wiecznie :)
  3. @Stary_Kredens Świetny wiersz o nietożsamości człowieka z jego życiem. Nasza wyobraźnia tworzy światy intensywniejsze niż rzeczywistość. Soczysty i pobudzający :)
  4. Porzuciła mnie - nie jak kobieta. Jak Bóg, który wypalił swoje imię z nieba, a gwiazdy zaczęły płakać krwią w czarne jeziora kosmosu. Nie było słów. Były zgliszcza głosu. Była cisza – tak ciężka, że złamała kręgosłup światu. Była cisza, która pachniała trumną i obciętym jezykiem anioła. Patrzyłem, a jej oczy odklejały się ode mnie jak galaktyki od centrum. Patrzyłem, a moje serce pękało jak planeta rozrywana pazurami komet. Nie krzyknęła. Krzyk byłby wybawieniem. Jej milczenie było czarną dziurą - pożerało wszystko: moje imię, mój puls, moje jutro. Zsunęła mnie z siebie jak skórę, jak węża, który zostawia martwy oddech na kamieniach. Zsunęła mnie jak cień wciągnięty przez rynnę deszczu. Jak modlitwę, której nigdy nie wysłuchało niebo. A ja? Ja zostałem ruiną oddechu. Zostałem wrakiem w oceanie nocy, gdzie nawet rekiny ciszy nie chcą mnie kąsać. Zostałem pustym teatrem - a scena we mnie płonie, lecz nikt nie gra. Cierpię - jak księżyc, któremu odcięto światło, a on wisi nad światem jak trup w srebrnym sarkofagu. Cierpię jak słońce, które połknęło własny ogień i stało się grobem światła. Cierpię jak echo, które się dusi w gardle gór. Teraz piszę - nie w zeszyt, ale w czerni nocy, w bliznach ścian, w krwi ciszy. Piszę, bo słowa są jedynymi zwierzętami, które jeszcze przychodzą do mnie w śnie. Kochałem ją jak obłęd, który wziął ślub z burzą. Kochałem ją jak śmierć kocha ciszę - do końca, bez oddechu, bez ratunku. Kochałem ją jak lustro kocha twarz, która je rozbiła. A teraz jestem tylko cieniem psa, który wyje w pustkę - ale nawet echo go zdradziło. Jestem liściem, który spadł w próżnię kosmosu. Jestem wierszem, który chciał być człowiekiem, ale stał się krzykiem – rozpiętym między ziemią a nicością.
  5. @Nata_Kruk Nata ! Tak. Mam ładne komentarze od ludzi których cenię, lubię i szanuję. Ty też się do nich zaliczasz. Bardzo dziękuję za wspaniały komentarz. Bukietem kwiatów i uśmiechem :)
  6. @iwonaroma Gorzka refleksja nad paraliżującą rolą strachu w ludzkim życiu. Strach jako blokada percepcji życia. Podoba mi się :)
  7. @Nata_Kruk Nata ! Piękna poetycka migawka z pogranicza marzenia i codzienności. Cudowne obrazowanie. Las staje się przestrzenią wyborów – między urodą chwili a cichym pragnieniem zatrzymania czasu. Nata ! Ty umiesz zatrzymać czytelnika / widza przy swoim wierszu :)
  8. @UtratabezStraty Będzie mi miło gościć :) Dziękuję.
  9. @Annna2 Jak to pięknie, że jest tutaj ktos z taką wiedzą jak Ty. Mnie już się mylą cytaty z autorami.... Dawniej całe fragmenty powieści na pamięć.... A teraz tylko fragmenciki. Za dużo tego wszystkiego. Mózg się zapycha. Dziękuję Aniu.
  10. @Marek.zak1 Prawdziwie fajny :)
  11. @Annna2 no tak. Rzeczywiście. Dziękuję.
  12. @Roma Oooo. Nawet moja ulubiona poetka zajrzała :) Dziękuję uśmiechami :):):)
  13. @Marek.zak1 Super spostrzeżenia ! Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam :) @Berenika97 Tak bardzo smutne jest życie niektórych ludzi. Czarna rozpacz. Niewolnicy życia. Czasem nie zdążą się nawet uśmiechnąć przed śmiercią. Dziękuję pięknie Bereniko :) @Robert Witold Gorzkowski Robercie. Twoje słowa są zawsze dla mnie natchnieniem. Rozwijają we mnie nowe myśli. Intrygujace i inspirujące. Dziękuję serdecznie ! @Kwiatuszek Nie doświadczyłem nigdy pracy w fabryce. Ale literatura i filmy przynosza mi obrazy które i we mnie wywołuja ciarki. Niech to diabli wezmą! A gdzie radość, uśmiech, marzenia ? I ten cholerny brak wspomnień. Pięknie dziękuję :) @Annna2 Tak jest Anno. Bardzo trafnie. Zinowiew (?) swietnie pisał. Prawdziwie jak nóż przystawiony do gardła. Dziękuję Aniu. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Waldemarze :)
  14. @Kwiatuszek subtelna personifikacja codziennego komfortu, ukazując w nim intymność, nostalgię i sensualną radość z drobnych rzeczy Świetny !!!!
  15. @Annna2 Aniu. Cohen to arcyciekawa postać. Niezwykła. Wielki miłośnik kobiet. Był natchnieniem dla Dylana. Arcyciekawy wiersz.
  16. @Waldemar_Talar_Talar Dobry wiersz Waldemarze !!!
  17. @Leszczym Czysta ironia wobec pragnienia absolutu - tak go wariantowo widzę. Czysty postmodernizm. Lubię takie teksty :)
  18. @Berenika97 Tekst to medytacja o miłości jako nieobecnej obecności. Spojrzenie lecz nie dotyk. Pragnienie, które karmi się cieniem i echem, a jednak staje się pełnią. Bereniko. Piękną poezję tworzysz !!! Smakowitą !!!
  19. I. WEJŚCIE Najpierw pachnie smarem. To jest zapach chrztu, w którym topisz ręce, zanim jeszcze poznasz imię nowego Boga. Drzwi zamykają się jak powieki, świat zostaje na zewnątrz - przepalony neonem, niepotrzebny jak jezyk w ustach automatu. Patrzysz na linię - jest prosta, bez końca, jak zdanie, którego nigdy nie dokonczysz. Za chwilę sama nauczy cię alfabetu: klak-klak-klak - to „A”, klik-klik - to „B”. Po roku będziesz znał tylko te dwie litery: AB - jak ABRAKADABRA, zaklęcie, które zamienia ludzi w śruby. Kiedyś miałeś w sobie światło, teraz trzymasz w dłoniach cień, wypolerowany tak długo, że odbija tylko profil brygadzisty. II. TRANS Słyszysz muzykę maszyn, jej refren to ból w nadgarstkach, jej zwrotki - szum wentylatorów, które kręcą się szybciej niż twoje serce. Wchodzisz w rytm jak w narkotyk, a on rośnie w tobie jak nowy organ. Taśma to żyła, a ty - strzykawka. Pompujesz w system to, co zostało z człowieka. Myśli zaczynają migotać jak świetlówki, jedna gaśnie, druga się tli. W pewnym momencie zapominasz swojego imienia, bo nie jest w normie ISO, nie ma go w tabeli, więc nie istnieje. Nad tobą, zamiast nieba - sufit, pełen oczu kamer. Mrugają czerwienią, jakby chciały powiedzieć: „Twoje marzenia zostały nagrane. Zostaną zutylizowane.” Śmiejesz się bezgłośnie. Nawet twoje usta działają na prąd stały. III. ROZPAD Po latach nie odróżniasz snu od zmiany. Noc to dzień, dzień to noc, a w środku - czarna dziura halogenów, która wysysa z ciebie resztki kolorów. W głowie rosną cięte w kawałki godziny. Słyszysz je w uszach: klik, klik, klik. To nie jest dźwięk maszyn. To twoj mózg się zwija w spirale, jak wąż, który gryzie własny ogon. Taśma wślizguje się w twoje żyły. Czujesz, jak przesuwa się w krwiobiegu, delikatna, jak stalowy wąż, który liże twoje serce. Teraz ono bije w rytmie normy. Teraz jesteś idealny. Na końcu snu stoisz przed lustrem. Patrzysz - nie ma twarzy. Tylko gładka powierzchnia, doskonała jak produkt po kontroli jakości. A ktoś z głośnika powtarza: „Dziękujemy za współpracę. Twój czas został w pełni wykorzystany.” Potem cisza. I to jest najgłośniejszy dzwięk, jaki kiedykolwiek usłyszysz.
  20. @Robert Witold Gorzkowski smutny poemat o samotności słowa w świecie. A świat stracił na nie apetyt. Bunt przeciw hegemonii, zapisany krwią myśli i pyłem makulatury. Przeżywanie życia bywa trudniejsze niż ono jest same. Z pasją napisane. I smacznie się czyta.
  21. @viola arvensis to ja chyba nisko schylę przed Tobą głowę. W podziękowaniu za miłe słowa. Pięknie dziękuję :)
  22. @Robert Witold Gorzkowski Ja ? Ze swoim ciężkim wojskowym plecakiem na szczyt ? Ale rozkaz to ......rozkaz. Dzięki.
  23. @viola arvensis Delikatne, subtelne i piękne pożegnanie lata ! "Jesień się już pyta co lato zrobiło".
  24. @Roma Dopiero co wstałem :) Za komentarz pięknie dziękuję. Chciałbym kiedyś pisać tak pięknie jak Pani :)
  25. @Maciek.J Dziękuję za te piękne słowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...