Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Robert Witold Gorzkowski

Użytkownicy
  • Postów

    957
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Robert Witold Gorzkowski

  1. Bez słów wiążących moją mowę bez żalu co wchodzi mi w głowę bez męki i bez polityki dziś chciałbym po prostu być nikim. Już nie chcę być sobą kochanie te słowo jest zbyt wyświechtane i serca mojego nie wzrusza wylazło już ze mnie jak dusza. Przed Tobą piętrzące zdarzenia czy umiesz pojęcia im zmieniać czy tęsknisz do lata wolnego wciąż zwiewna; a tak odległego. Sen zamknął na dziś rozważanie i widzę pomników padanie w Lux falach już nie ta muzyka wciąż duszno a okno zamykasz. Bo wiecznie przez okno zamknięte i przez nie znów żyły pocięte inercja mnie Twoja powala pójdź w Pole do słów zaświtania.
  2. @MIROSŁAW C. przyłączam się do kolegów powyżej nietuzinkowa poezja!
  3. Płomień życiodajny był mi objawieniem a w czarnej godzinie stał się axis mundi w przedwiecznej odsłonie Kupałowej Nocy odczarował treści z rytuału mocy. Kręcą dziady koła iskry w niebo lecą szczapy rozżarzone nad ogniem przeskoczą tym ciało oczyszczą ogrzeją umarłych słońcu dopomogą jasność w krąg roztoczą. Złą energię zduszą starodawne tryzny wstrzemięźliwość skończą w stawie się obmyją a z płynącej rzeki wianek zielny złowią z miłością duchową wiecznej Walentyny. Lecą dusze w drzewa tam w koronie Wyraj ogród z kutą bramą Raróg dzierży klucze znów na powrót wrócą w smudze mlecznej drogi zagnieżdżając łono brzemiennej kobiety. Serce jaźni płynie rzeka śmierci niesie w progach ją przywita Żmij skrzydlaty strażnik w wężowym Wyraju na zielonych łąkach dusze się wypasą przy stole Welesa. Bocian albo Lelek nowin nie ogłosi źródło życia płynie w chrześcijańskie czasy w nowiu Rod i Swaróg Wyraju nie wskrzeszą zamknęły się wrota kosmicznego drzewa.
  4. @Berenika97 nieraz lepiej nie znać co literaci i poeci pisali do siebie bo ich pomniki trzeszczą w posadach. Z ciekawostek mam listy literatów między innymi Gustawa Herling-Grudzińskiego wypowiadających się ironicznie po otrzymaniu Nobla przez Miłosza, czy ostry język Cat Mackiewicza, lub bardzo rżadkie dokumenty po Tadeuszu Boy Żeleńskim. Mam też korespondencję Sienkiewicza, Szymborskiej, Zapolskiej z jej osobistym zdjęciem, profesorów Lorenza, Tatarkiewicza, Kotarbińskiego że tak wspomnę pierwszych z brzegu a z artystów dokumenty dotyczące Adi Sary, Modrzejewskiej okres amerykański z dyplomatów bardziej znanych to Paderewski, Sikorski itp mam zdjęcie z osobistą dedykacją Kraszewskiego i malarzy: listy Beksińskiego uwielbiam je czytać bo pokazują jego podejścia do swojej sztuki i inspiracji wschodem, Siemiradzkiego, Menkesa, (Ecole de Paris) listy hetmanów, króli między innymi Poniatowskiego nie żebym się chwalił choć każdy kolekcjoner jest próżny ale służę pomocą przy opracowywaniach często mam prośby z muzeów o udostępnienie zbiorów bo ktoś opracowuje jakiś temat i potrzebuje rzadkich dokumentów. Ostatnio spotkał mnie ogromny zaszczyt bo prof. dr. hab. Tadeusz Epsztein ikona w dziedzinie badania stosunków społecznych w majątkach ziemskich i wsi pańszczyźnianej. Na sesji naukowej poświęconej ziemiaństwu przedstawił swoje najnowsze dzieło które opracowywał ćwierć wieku i wskazał moją publikację o rozliczeniach wiejskich jako jedyną z której powinno się korzystać przy temacie rozliczeń chłop karczma dwór w XIX wieku. Uff czy to udźwigniesz😀Także jak będziesz chciała to zawsze dla prac naukowych i publikacji moje zbiory są otwarte. Proszę tylko wtedy że po publikacji aby jeden egzemplarz przesłać do moich zbiorów. Na koniec dodam że mam wiersze ich ręką pisane np. Eleny Bo, Annna2 czy Marka Żaka w oryginale ale to jest historia najnowsza. Bym miał więcej bo stale proszę ale generalnie ludzie nie chcą mi wysyłać więc jeszcze poproszę Ciebie Bereniko o wiersz pisany Twoją ręką z podpisem na dole i dedykacją dla Robertę. Za to odwdzięczę się moimi publikacjami. Na Ani wiersze czekałem długo i w końcu spotkał mnie zaszczyt i dostałem aż 3 sztuki za co jej serdecznie dziękuję. Jej wiersze wraz z kopertą ozdobiły moje skromne zbiory. Z kolekcjonerskim pozdrowieniem Robert
  5. @Robert Witold Gorzkowski tak to brzmiało w liście, a w opisie siódmej bitwy pod Troją to brzmi tak: … aby zmóc przerażenie olbrzymią tarczę krzyku podnoszą nad sobą Grecy. Bitwa jest wielka i piękna. Wrzawa tak miła bogom jak tłuste mięso ofiar. Rośnie w górę i w górę dochodzi do boskich uszu. Różowych od snu i szczęścia więc schodzą bogowie na ziemię. @Robert Witold Gorzkowski i teraz na koniec puenta: „Jest tyle miejsc zdobytych, widzianych. Italia, Hellada, czy "Martwa natura z wędzidłem". "Wysoko w górze- on", już nie wiem czy to zdumienie, zdziwienie- ono przecież też istnieje. Herbertowskie wołanie ze wzgórza Filopapposa- "on'! Widać, co, kogo, gdzie. A może to tylko błysk uporządkowania, tam leżą estetyk wszelkie doznania.” To prawda Aniu ale każdy tą estetykę po swojemu interpretuje. Ania jako estetyczne doznania, Herbert jako głos z Akropolu, Freud jako parapraksje, a ja jako poszukiwanie wczorajszego dnia. Super wiersz można go jeść łyżkami.
  6. @Annna2 ponieważ Berenika zanim ja skończyłem się pakować na wyjazd a jest godzina 1:50 napisała esej godny Herberta nie będę już nic wymyślał. Przeszukałem swoje zbiory i znalazłem list Herberta (nigdzie nie publikowany) tak szczery że aż boli, przyziemny że niżej się nie da ale mówi o tym co robił zanim doznał epifanii i wolał ze wzgórza Filopapposa" i tylko ta estetyczna kontemplacja nawaliła, a prawdziwą metaforą zagdaczę i zaszczekam i odwalając odczyt pochwalny dla luźnych chwil Herberta wyjeżdżam na Podkarpacie do zobaczenia Robert
  7. @Migrena No, no nic dodać nic ująć tylko pieścić te lubieżne strofy!
  8. @Annna2 Aniu jestem w pracy i nie mogę się skupić przez dzwoniące telefony, a nie chcę napisać czegoś banalnego. Pozwól że przeczytam go w ciszy wieczorem w domu i powrócę z przemyślaną odpowiedzią.
  9. @Migrena uff jeszcze czuję adrenalinę. No słów mi brakuje rewelacja, sensacja, wystrzał pod gwiazdy. Utwór napisany inteligentnie nie pozwalający się oderwać aż do ostatniej kropki (dzwonił telefon do mnie stacjonarny to bezwiednie usiadłem na nim żeby go nie słyszeć). Utwór z gatunku kostiumowo (kamizelka profesora jakież to przedpotopowe:)) szpiegowskiego, gdzie przeżywamy wraz z głównym bohaterem jego zamiłowanie do pięknych przedmiotów. Sam jestem kolekcjonerem więc wiem o czym piszę. Jestem po lekturze opowieści kolekcjonerskich Uniechowskiego i powiem Ci że udźwignąłeś temat przeczytałem jednym tchem na równi z Uniechowskim. Kiedyś Ci pisałem troszkę prowokując Ciebie do zabrania czytelnika w swój nieprzeciętny umysł który popierasz talentem do literatury, a puenta no cóż znam trochę środowisko akademiczne jednym słowem miodzio. I obiecuję Tobie nie raz do tego opowiadania powrócę. Ukłony Robert
  10. @Migrena Wyjąłeś esencję z mojego "rozbioru" i godnie ją udokumentowałeś niczym gwiazda Marcin Majewski lub choćby skromniejszy Albert Gorzkowski. @Alicja_Wysocka Dla mnie istnieje w tych sprawach tylko jedna kobietka - moja małżonka i to dla niej głównie piszę:))) a ma poczucie humoru olbrzymie!!! @Marek.zak1 Miało być Erekcjato a wyszedł erotyk!!! dziękuję
  11. @Alicja_Wysocka I powiem więcej my mężczyźni jesteśmy niewinni to wy, Wy kobiety nas kusicie;)) Nawet sąd kiedyś przyznał rację mężczyźnie "że kobieta była tak wyzywająco ubrana że musiało dojść do zbliżenia" to autentyk z sali rozpraw.
  12. @Alicja_Wysocka Raczej chyba pozbierałem;)) @Annna2 Miło że Ci się podoba.
  13. Nie muszę otwierać wiem gdzie leżą podciągaj wolno ciągle przymierzaj po szwie całuję dreszcz mnie przechodzi manszetę gładzę krew mi odchodzi. Nie muszę otwierać wiem gdzie leży w koronki strojny sam widok grzeszny haftek nie odpinaj niech będą dla mnie czekam aż ramiączko samo opadnie. Nie muszę otwierać wiem gdzie wisi peniuarek widzę serce moje dyszy satynowym paskiem w talii przepasana na Boga w niebie – Tyś jest rozebrana! Szafę otwieram to adrenalina na myśl o ciuszkach cieknie mi ślina oczy przecieram i modlitwę składam żeby twój był bukiet - nie zapach . . . . . . . . . . . sąsiada.
  14. @Annna2 Tak Aniu w Muzeum Narodowym w Warszawie, przy szatni są schody które prowadzą do jakiś magazynów nikt tamtędy nie chodzi tylko pracownicy muzeum. I tam wisi cudny Żmurko w jego stylu z piękną kobietą obraz ma ze 3m na 4m i jak jestem w muzeum zawsze chodzę go odwiedzić i po użalać się nad jego losem
  15. @andrew wiem o czy piszesz. Mieszkam w lesie😀
  16. @Jacek_Suchowicz nie wiem dlaczego jak czytałem twój wierz w głowie zalęgła mi się piosenka Lady Punk marchewkowe pole. Jest w tym wierszu coś takiego że chciałoby się go śpiewać.
  17. @Somalija proszę tylko nie na Pan. W latach 90 jak zaczynałem z portalami poetyckimi artyści obrażali się za formę Pan. Oni są wiecznie młodzi. Więc choć artystą nie jestem jeszcze młodo się czuję i proszę o formę na Ty.
  18. @Berenika97 o to na pewno. Ja mam namyśli kawiarnię gdzie nie można było znaleźć wolnych miejsc kawa była sypana do szklanki a wewnątrz unosił się gęsty papierosowy dym. Gdzie do tej kawy pod stołem wlewało się setkę wódki i godzinami gadało na tematy „paryskiej kultury” , co w „wolnej Europie” czy co nowego w „poezji śpiewanej” teraz poza wojną Putina i drożyzną ludzie nie mają tematów.
  19. @Annna2 powiem Ci że bez zbytniej apoteozy dostarczasz mi takich doznań jakie dostarcza tylko Albert Gorzkowski w swoich rozważaniach na tematy biblijne:)) no może jeszcze Marcin Majewski ale jego to tylko na YouTube uznaję bo w tekstach jest za trudny zbyt wiele razy trzeba sięgać po słowniki i literaturę pomocniczą.
  20. @Annna2 czy ateista czy katolik różnimy się tylko ilością myśli i pytań o wiarę i cel istnienia, a najlepiej jest zawierzyć i ufać bez filozoficznych roztrząsań. Umiesz Aniu zaciekawić.
  21. @Annna2 Ciebie nie ma ale ta sukienka tak dużo niesie skojarzeń i bólu że jakbyś ponad wszystkim krzyczała aż w niemej ciszy przeszywają mnie ciarki.
  22. Już sama katedra niesie ze sobą skojarzenia szorstkiego i zimnego uczucia a jeszcze z galaktyką zamkniętą w dłoni jawi się obraz ponadczasowego doznawania impresji , czy ktoś to ogarnie? chyba bez tego wina ciemnego, ciężkiego i soczystego; zamkniętego w szczelnej amforze, "rozebrać" się nie da.
  23. @Berenika97 zatęskniłem za tymi kawiarniami gdzie kiedyś się spotykano na filozoficzne pogawędki. Dzisiaj w dobie wirtualnych spotkań to co duchowe i i rzeczywiste ucieka stając się mgłą w której błądzimy nie mogąc poczuć ducha prawdziwego człowieka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...