Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hania kluseczka

Użytkownicy
  • Postów

    567
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez hania kluseczka

  1. @Berenika97 właśnie ze swojej perspektywy nie wiem, czy każdy początek powinien mieć swój koniec, nie mam problemów z okazywaniem uczuć, pokazywaniem swoich emocji, pokazywaniem siebie, bez względu na to jaka jestem beznadziejna:P nie wstydzę się tego:P, odczuwaniem kogoś, przebaczaniem (to mi idzie najszybciej:P) wobec osób mi najbliższych, ale czasami na koniec, np. wypadałoby opuścić przyjaciela, zdobyć się na odwagę, zakończyć relację, podkreślić ją grubą krechą i iść w swoją stronę, bo powiedzmy, że sobie na to, naprawdę zasłużył, choć jak to mówią, wina rozkłada się podobno po obydwu stronach (ale po jego bardziej;) no i ja tej kropki nad i, nie umiem i nie chce postawić, bo wiem, że tego będę najbardziej żałowała, takiego właśnie zakończenia, wolę dać szansę, kolejnemu, baaardzo długiemu początkowi :)
  2. @Migrena fajny, zależy czego w tej sieci się szuka, jak miłości to przerąbane, jeśli się jest zbyt otwartym na drugiego człowieka, a może i zdesperowanym, aby kogoś poznać;)
  3. @jeremy ja także, nie przeszkadzałoby mi, gdyby wyparowały;) ale to twoje październikowe, docenione, było/jest całkiem niezłe :) @Migrena kiedyś moim takim serialem top of the top był homeland, chodziłam wtedy na siłownię, na bieżnię, oglądałam na telefonie i przeleciałam na nim setki kilometrów;) @jeremy i nie pitol, ty zawsze pisałeś porządne rzeczy (nawet jedną twoją strumieniówkę sobie ostatnio odświeżyłam), w przeciwieństwie do mnie :P
  4. @Migrena nie pisałam o liście filmów, tylko o swojej ulubionej stronce, na której je oglądam, od właściwie bardzo długiego czasu, wyłącznie seriale, najdziwniejszym, który obejrzałam nie ostatnio było rozdzielenie, tyle osób zachwycało się nim, że w końcu się ZMUSIŁAM, przebrnęłam przez pierwsze dwa odcinki, a potem poleciało, jednak na kolejne sezony się nie porwę :P dla mnie jest zbyt dziwaczny, jakbym pacjentów psychiatryka obserwowała, raczej, nie za bardzo przepadam, aczkolwiek, może to także jest pieśń przyszłości:) za to bardzo, o dziwo mnie wciągnęło from, czekam na kolejny sezon :P
  5. @Migrena ja do twojego pisania musiałabym się przyzwyczaić, stałam się raczej oschła, w okazywaniu uczuć, nie wiem co począć, z nadmiarem :P na moim ulubiony filmanie nie ma linków do między wierszami, ale jakoś inaczej se poszukam i obejrzę :)
  6. @huzarc no rozumiem, być może to ja nie umiem i nie chcę się dopasować do dzisiejszych czasów, a może, i do innych też:)
  7. @Migrena a ja ci powiem, że ciebie podziwiam, serio, twoje wiersze, jeszcze nie wiem, nie lubisz krytyki, a ja metafor i upiększania, ale twoja wiedza, twoja świadomość, łączenie kropek, to o matko bosko, szybciej bym tego nie wygooglowała niż ty, napiszesz to, z głowy, choć generalnie powinnam, bo mam ukształtowany światopogląd :)
  8. dla mnie za dużo tu sztukaterii, kunsztowności, przybrania, błyskotek, brak konsekwencji: twego, Twe żądza... o matko .... i córko, w grobie się pewnie przewróciła:P ten dwuwers fajowy: Zagryzasz mnie chciwie, do kropli krwi ostatniej, jak kwiat słodki — cmentarną wonią przypomnienia. :)
  9. @Migrena ale ten twój peelek, ma fart, mi to całe życie znosiło kłody pod nogi w sferze miłosnej, kiedy już trafiłam na swojego, to bez kija ledwie można do niego podejść a i tak wcześniej odburknie (jeśli w ogóle raczy), z drugiej strony nie wiem, czy jeśliby mi się tak wszystko układało z mężczyzną, jak po tak zwanym maśle, to czy długo zdołałabym wytrwać w takim czymś idealnym i bez zastrzeżeń :)
  10. @Berenika97 przepiękny jest ten twój wiersz, czytam go kolejny raz, sama walczę z takim początkiem, który pewnie nie będzie miał końca, bo pewnie nie chcę i nie muszę być odważna i nadać mu imienia :)
  11. @Gosława makabryczne detale, a na koniec kojący obrazek poruszającej się lebiodki, hipnotyzuje realizmem, no cóż, w otoczeniu śmierci i obrzydliwości, życie toczy się dalej :) od ciebie, nie można wyjść, obojętnie :P
  12. @Leszczym w sumie absurdalna sytuacja, peelek się szarpie 20 lat z plamą, potem KTOŚ (pewnie znajomy z przystanku autobusowego) mówi mu, że to nie plama, a więc peelek się szamocze kolejnych 20 lat, bo jej nie było ;) fajny ten twój tekst, ale jeszcze nie wiem jaki morał z niego wyciągnąć, idzie mi na razie w komunikację interpersonalną :)
  13. @Migrena aż się zawstydziłam tym komentarzem:P, chyba nie jestem przyzwyczajona do miłych i nie wiem jak na nie reagować :) @tie-break nie uwierzyłabyś, co i jak kiedyś pisałam, kiedy czytam te wypociny w obecnym stanie ducha zastanawiam się co wtedy miałam w głowie i gdzie mi wyparowały wszystkie szare komórki, wersy ciągnęły się w nieskończoność, pomiędzy dygresje, na marginesie notatki, a w sumie nadawało się to tylko do wyłożenia kosza :P ale wnioski wyciągnęłam i się bardzo ograniczam, do myśli przewodniej:) nasz kolega @jeremy pisze bardzo ambitne erekcjato, niestety utknął na jednym (tutaj), a mógłby sporo błyskotek powyciągać ze swojego kapelutka;)
  14. @Leszczym starałam się napisać erekcjato :) @Amber to fajnie :) jednak erekcjato mnie najbardziej cieszy, jak mi się uda:) @Leszczym jakby co, to nie mam rodzeństwa, jestem jedynaczką, ale nie rozpieszczoną ;)
  15. @A.Between sam musisz znaleźć, ten swój "złoty środek", tutaj nic nie odwracało mojej uwagi :) odrobinkę mi zazgrzytało to mówienie oczami, bo bardziej wyobraziła mi się parka, w której ona rzuca mu piorunujące spojrzenia, ponieważ jeszcze nie poodkurzał:P, niż z czymś lirycznym, ale pewnie, to tylko ja mam takie niekompetentne skojarzenia ;)
  16. wieczorami siadywaliśmy nad jednym talerzem pełnym okazałych pomidorów ty się śmiałeś a ja ci odpowiadałam pukaniem w czoło żeby sprawiedliwości nie stało się zadość nie doglądałam rozlewanego przez nas po równo sensu kiedy niechętnie wyciągałeś rękę z mojej ręki jak szliśmy pod wiatr na cmentarz całować się aż do niezaspokojenia duszy każdego wniebowziętego przy zapomnianym grobie naszych rodziców
  17. @A.Between mi tam zawsze szkoda, kiedy autentyczne uczucie się kończy między ludźmi, nawet jak znam ich tylko, z opowieści :) oszczędny i piękny ten twój wiersz :)
  18. @huzarc równie dobrze pasowałoby i do demokracji, tylko towarzysza mógłby zastąpić przyjaciel, co prawda jedzenia mamy pod dostatkiem (na razie) i nawet chemicznego pieczywa można sobie pojeść, z robalem, ponoć z dodatkiem skażonego siemienia lnianego także, ale niewygodni ludzie, dalej znikają, a piątkowi "samobójcy" wyściełają stoły w kostnicach;)
  19. no cóż, bardzo dobry wiersz, ale nie wolno, tak o sobie myśleć :)
  20. ładny, może będzie inne imię :) chciałbym aby się tobie coś w nocy wyśnij a nie: chciałbym aby się tobie coś w nocy wyśniło albo chciałbym aby się tobie coś w nocy wyśnij mnie :)
  21. @Marek.zak1 chyba (z) czasem, już się nie chce poznawać kogoś nowego, zwłaszcza jeśli ktoś zaplanuje/ się nastawi na jakieś randkowanie i jednak poznawanie, to im dalej w las, tym więcej drzew;) no chyba, że się trafi grom z jasnego nieba :P
  22. @Migrena @huzarc @Berenika97 dzięki, wam, to takie stare tekściki moje, niezbyt wysokich lotów:P to nie jest erekcjato, bo ma zbyt wiele słów w zakończeniu (powinny być tylko, albo aż dwa), jakkolwiek by to metaforycznie nie zabrzmiało, po śmierci także o nim pomyślała, żeby nie musiał tak sam, się błąkać po tym świecie, tylko może z jakąś inną, zołzą, tymczasowo, czarującą ;)
  23. @iwonaroma także bardzo się cieszę ze śniegu, chociaż za moim oknem właśnie ciężkie krople deszczu rozbryzgują się na parapecie:P
  24. @Migrena no ale czym mnie miałeś urazić, nie narażasz mnie na żaden niepokój, siebie, nie wiem czemu na stres, generalnie jak się coś komuś nie podoba w moim pisaniu to biorę to na klatę, samej mi się wiele nie podoba, a czasem czuję się wręcz zażenowana, swoim pisaniem, wiec rozumiem, chyba chcesz we mnie wzbudzić wyrzuty sumienia, za te 1200% normy:P, no dobra, muszę przyznać, że jestem zdziwiona, zachowałeś się bardzo szlachetnie, przychodząc z normalnym komentarzem, a nie jakąś zemstą, dość często spotykaną w internetach, naprawdę to doceniam i cieszę się, że jesteś, jaki jesteś :)
  25. jak u wiliama najedli się trutki roślinnej nie dusząc emocji wzajemnych skręcali się niczym węże w ostatniej ekstazie przed rozstaniem kochali się zawzięcie tłukąc talerze razem spijali każdą kropelkę istnienia z siebie ona ciągle kleiła się do jego podniebienia żeby zwinąć większą część z ogrodem i przyrządami do zabaw erotycznych a on jak się napatoczył tak samo się odbłąkał po dziurawych opłotkach z gołą rzycią przez życie już nie mógł zrozumieć dlaczego nie usechł najpierw i ona pierwsza poszła do piachu lepić dla niego babki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...