@Rafael Marius tak, chodzi o przejście z jednego stanu do drugiego i opowiada o tym, że człowiek jest na to przygotowany i całkowicie z tym pogodzony, a nawet nie może się tego doczekać.
to nie drzewo a krzew rozłożysty -
i do nieba sięga
jak wieża
cień mi robi szeroki
rozchyla się
kołysze z chmurami na boki
słońce dogania
i ramiona ochładza
to nie drzewo a krzew
nie krzyk
bo w duchu się śmieję
to nie ty
choć widzę wyraźnie rysy
pod grzywką czoło
i zmarszczki głębokie
z oddali wołanie
twarz zdumiona -
w zaroślach umysłu
panoszy się
weź mnie do siebie!
weź!
złudzenia
złudzenia
w przebłyskach
wszystkiemu wbrew
@Rafael Marius zatem wiele wynika nie poraz pierwszy z rozwoju cywilizacji a także przemian kulturowych zachodzących w społeczeństwie. Zastanawiam się do czego to doprowadzi...
@Bozena1957 dziękuję
@Rafael Marius a to garść interesujących informacji w Twoim komentarzu. Nie widziałam o tym. Smutny los tych kobiet, które nie doświadczą głębszej relacji... taką mam refleksję.
@Tectosmith to nie o mnie :) Myślę jednak, że wiele osób tęskni za miłością i to bardzo. Z taką myślą powstał wiersz :)
A swoją drogą czym miłość różni się od miłowania?
miłość miłość!
gdzie jesteś?
talerz wciąż pusty
bez smakowitości
bez złudzeń
że istnieje słodycz -
cudzych ust
a jednak bliskich
i jeszcze duszy...
duszy pokrewnej
bez pokrewieństwa krwi
miłość miłość
gdzieś ty?