Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 476
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. To się cieszę. Staram się pocieszać kogo tylko mogę. Taką mam cechę od dziecka. Nie zawsze się udaje. Czasem wychodzi na odwrót. Ale się nie zniechęcam. Co się nie udało za pierwszym razem może uda się za następnym. Ta zasada też sprawdza się w miłości, również tej szkolnej, o której tu mowa.
  2. Ale powiem Ci na pocieszenie, że z wiekiem będzie jeszcze trudniej. Zatem jesteś jeszcze w dość dobrej pozycji. No może nie startowej, ale jednak. Być może dopiero na emeryturze czas zatoczy koło i powrócą dawne romanse, gdy będzie go więcej . Niektórym seniorom się udaje.
  3. To oferta dla tych co stawiają na ilość, a nie na jakość. A u mnie w cukierni obok po 6 złotych, ale za to różowe w kształcie serduszka. Takie walentynkowe. Dwa w jednym. Dla koneserów.
  4. Dziękuję za pozytywną opinię. Nie pozostaje nic innego jak nadrabiać teraz. Choć przypuszczam, że zapewne może być nieco trudniej, gdy zabrakło pierwszych szlifów w podstawówce.
  5. @Franek K A w Warszawie jak zwykle szał z pączkami. W tych cenionych cukierniach trzeba zamawiać z wyprzedzeniem. A ja nie jem ich wcale. Zdrowie nie pozwala.
  6. Pozostaje szukać jakiegoś rozsądnego kompromisu.
  7. Dziękuję za uznanie. Ty też pewnie masz jakieś wspomnienia w tym temacie?
  8. To prawda. Najlepiej robić jak najwięcej samemu. Taniej, zdrowiej i smaczniej.
  9. Potrafię być dyskretny.
  10. Tak właśnie było. Też pamiętam czekoladki. A teraz wszystkiego aż za dużo. I czy lepiej? Sam nie wiem.
  11. @Franek K Dziękuję za serduszko.
  12. @ais A mnie się kojarzy z psychoterapią za 250 złotych za 50 minut. Takie są stawki u tych lepszych w Warszawie. Czasem, gdy rozmawiam z osobami, które korzystają to wychodzi na to, że są to takie latami trwające pogaduszki. Pacjent coś opowiada ze swojego życia, a terapeuta reaguje tak żeby mu było miło, że został wysłuchany. Ludzie nie mają się przed kim wygadać i dlatego chcą płacić. Ja wybieram darmowe milczenie. Mogę też wysłuchać za friko.
  13. Jak mi będzie smutno to się zgłoszę.
  14. @Leszczym Za komuny jak w sklepach nic nie było to był ocet. Żeby jednak coś było i pułki nie świeciły nicością zastawiali je butelkami. I to jest rozwiązanie tej zagadki. Jak dla mnie spragnionego klienta z początku lat 80tych.
  15. Rozumiem, że ty też jesteś pocieszycielką?
  16. Dokładnie tak. To przede wszystkim chciałem przekazać. I wtedy jest takiemu człowiekowi dużo trudniej nauczyć się. Bo psychika nie jest już taka chłonna i elastyczna jak w młodości. Dziękuję za polubienie. One przyciągały do szkoły jak magnes. @Asia Rukmini Dziękuję za serduszko
  17. Tak właśnie będzie niezależnie od tego, czy ktoś wierzy, czy nie.
  18. @Tectosmith Dziękuję za serce.
  19. W czasach mojego dzieciństwa to pomarańcze były tylko na święta, gdy przypłynęły z zaprzyjaźnionej socjalistycznej Kuby. A nie łatwo je było upolować w sklepie. Jak rzucili to była wielka kolejka. Dla większości nie starczało. Chyba, że ktoś miał szczęścia i znalazł się we właściwym miejscu o właściwym czasie.
  20. Po obraniu jednej warstwy iluzji pojawia się kolejna i tak dalej... aż zostanie NIC. Jedyne prawdziwe istnienie ukryte za zasłoną iluzji. Taka metafizyczna interpretacja. Życzę powrotu do zdrowia. Chyba na Ciebie te szczepionki nie działają.
  21. @Marcin Szymański Dziękuję za serduszko.
  22. @Marek.zak1 To jest nas dwóch. U mnie też tak było. To taki wspomnieniowy wierszyk. Mnie się z perspektywy lat szkoła kojarzy głównie z relacjami. Dziękuję za polubienie.
  23. Tak wiele lat od dziecka z przerwami na inne religie. Odejścia powroty. Jak to u mnie. Zmienny jestem. Może najbardziej to poszukiwanie prawdy, zagubionej tożsamości. Również pasja i krąg towarzyski.
  24. Na nudnej ławce niewinnie kreśli imię Anieli z modlitw wyklute na amen w grzesznych myślach zatonął w dzienniku dwójka od katechetki Na przerwie wzrokiem Anielę spotkał wpatrzeni w siebie godzin nie liczą serca wpisane w obwód okręgu tak miło płynie… matematyka Magnetyzm fali z lekcji fizyki przyciągnął dłonie muzyką wrażeń z chemii uczucia wybuchła radość a na biologii hormony kwitły Na wywiadówce Hiobowe wieści belferstwo grozi palcem systemu dwójki z klasówek piąteczki z życia ze szkolnych czasów młodzi wynieśli
  25. To tak jak i moje. I ja też kocham wspomnienia z tamtych lat... niesłusznie minionej młodości. To dla mnie okres starszych lat podstawówki i liceum, czyli ten gdy romansowałem najintensywniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...