Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 132
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Otóż to, czyli podobnie jak u mnie i wielu innych. Nie da się ukryć. Teraz młodzi mają pod pewnymi względami łatwiej, a pod innymi trudniej. Patrząc jednak na epidemię chorób psychicznych u dzisiejszych nastolatków, to nie jest u nich tak kolorowo. U nas było szaro na zewnątrz, ale za to w duszy było barwnie. I zdrowiej. Dziękuję za sympatię dla wiersza.
  2. @Wiesław J.K. Dziękuję za zainteresowanie.
  3. @poezja.tanczy Trochę polemicznie wobec wiersza. Jest wiele osób, które lubią skakać z kwiatka na kwiatek, niekoniecznie szukając pomocy. To wynika z ich osobowości. Bez nich świat byłby szary
  4. @violetta U mnie rododendrony jeszcze nie zakwitły. Ale już widać jakiego koloru będą, czerwone i różowe. W zeszłym roku były też białe, ale tych jeszcze nie widać. One są w cieniu i dlatego później niż u Ciebie.
  5. Jasne, wychowanie powinno być dostosowane do osobowości dziecka, choć wiadomo, że wiele rodziców tego nie potrafi. Ja akurat byłem z tych, co bardzo wcześnie weszli w dorosłość. Miałem swobodę jak żadne inne dziecko w okolicy w moim roczniku. Inne musiały siedzieć w przedszkolu, a ja wędrowałem, gdzie chciałem również komunikacją miejską. Koniec języka za przewodnika. Nie trzeba się było o mnie bać. Wszyscy to rozumieli.
  6. Ja to już w najmłodszej grupie przedszkolnej, czyli cztery latka, miałem regularną narzeczoną. Byliśmy razem rok, bo zmieniłem przedszkole. Bardzo to przeżyłem. Do dziś pamiętam jej imię i nazwisko. Spotkaliśmy się przypadkowo po latach. Też mnie od razu poznała. Była zawodową koszykarką. Już w przedszkolu przewyższała mnie o głowę.
  7. @Czarek Płatak Nie wszyscy są otwarci na osoby, które przybyły z innych kultur, o odmiennym kolorze skóry. Dla mnie to jest chleb powszedni. W moim bloku mieszkało zawsze wielu cudzoziemców. Teraz jest większa rotacja. Ale przez całe dzieciństwo, lata 70te miałem na przeciwko małżeństwo z Afryki z dziewczynką w nieco młodszą ode mnie, a drzwi dalej zawsze mieszkali Arabowie, bo sąsiad miał takie kontakty. Obecnie według statystyk moje osiedle jest najbardziej międzynarodowym miejscem w Polsce.
  8. Indywidualistycznie, jak kot. A młode koty lubią włóczyć się. A książę z tej samej bajki się znalazł?
  9. @Kwiatuszek Dawno Cię nie było, chyba ta chwila Ciebie porwała, gdzieś w nieznane. A wiersz ciekawie napisany i mądry. Otóż to czasem nie warto za bardzo ganiać za życiem i poczekać, aż samo przyjdzie do nas.
  10. To Ty też z tej epoki. U nas był tylko czarno biały telewizor. Nazywał się Antares. Stoi zepsuty u ojca razem z pordzewiałą pralką Franią. A potem mieliśmy kolorowy polski, Jowisz. Tak zwany składak. Zmajstrowany z części przez były narzeczonego mojej mamy, który ciągle do niej czuł miętę. Wszystkie meblościanki są u ojca i mają się dobrze. Dziękuję za przychylność. To pewnie się nimi opiekowałaś? Było wesoło. Ja jestem jedynakiem, bo rodzice już się nie lubili. Ale u nas w bloku mieszkało dobrze ponad tysiąc osób w tym kilkaset dzieci. Wystarczyło wyjść na korytarz lub zapukać do sąsiadów i już towarzystwo do zabawy się znalazło. Teraz prawie nie ma dzieci w naszym bloku. A i zwyczaje inne. Nie ma jak dzieciństwo w PRLu
  11. A ja wiem, co mówię, bo tak właśnie żyłem i wielu rzeczy spróbowałem, nawet tych tak trudno w tych czasach dostępnych, jakbym miał intuicję, że nie będzie mi to na długo dane. Tylko 25 lat.
  12. My też mieliśmy coś podobnego, ale bez lustra. Teraz jest u ojca. U mnie w mieszkaniu jest jeszcze stół z 1969 roku. W tym roku zrobiłem mu renowacje. Ale to jest jeden z moich stołów roboczych do majsterkowania. I w kuchni też jest stół, ale cepeliowski z lat 80tych, też po mojej renowacji i takie same krzesło. I jeszcze w pokoju 2 gięte krzesła rzemieślnicze i mały stolik, również lata 80te i oczywiście po renowacji. Ja wszystko robię sam. Jestem tak zwana "złota rączka" A siostrę masz młodszą, czy starszą?
  13. Owszem i nawet niektóre sprzęty są w cenie. Kiedyś to walało się po śmietnikach. Ludzie wyrzucali, gdy zmieniali na modniejsze. U nas były typowe meblościanki, z okładziną sosnową i dużo książek i płyt winylowych. Rodzice uznawali tylko muzykę poważną, a dla mnie były bajki.
  14. @Unita To chyba o Norwidzie?
  15. @Arsis Ładnie nastrojowo napisane.
  16. @Leszczym Jestem za. Świat trzeba łapać garściami póki zdrowie pozwala, bo jutro może być różnie.
  17. To się przenieśli do innej lokalizacji, kiedyś byli na Pradze. Ja myślę, żeby zrobić muzeum PRLu o mojego starszego w mieszkaniu. Tam jest wszystko zachowane tak jak było za czasów późnego Gomułki. Pełne wyposażenie wnętrz ze wszystkimi sprzętami, a nawet ubraniami i alkoholami z epoki. Dzwonek do drzwi jest oryginalny, taki obrzydliwie skrzeczący, a w łazience górnopłuk. Dużo sprzętu rtv i agd, dywan, firanki, talerze, sztućce, meble. Naprawdę wszystko cała kolekcja. Ojciec mieszka z inną panią, a tego nie pozwala ruszyć.
  18. U mnie to już z dziesięć lat albo więcej. Gdy zdrowie pozwalało to fotografowałem i obserwowałem ptaki. Należałem do tak zwanych ptasiarzy, co siedzą w czatowniach całymi godzinami.
  19. @Sylwester_Lasota Dziękuję za przychylność.
  20. Dziękuję za uznanie. Pewnie niezależnie od epoki historycznej, nawet Ci którym przypadła na okres wojny i okupacji. Są jednak i tacy, którzy nie mają pamięci emocjonalnej i wtedy sentymentu brak.
  21. Rafael Marius

    odpływy

    Rozumiem, czyli wyzwanie. Ja jestem schorowany takie rzeczy nie dla mnie.
  22. Czyli niewysłowiony marzyciel.
  23. To prawda, ale ja lubię być na bieżąco. Dzisiaj byłem, gdzie indziej. Zresztą strasznie zimno, jak dla mnie. Ja lubię 30 stopni i więcej. Ludzie to nazywają upałami, a dla mnie to dopiero rozgrzewka. A jak jest jeszcze duża wilgoć to super.
  24. Rafael Marius

    odpływy

    @jan_komułzykant To Ty jesteś Eskimos. Ja to bardzo ciepłolubny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...