Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 132
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Dziękuję za miłe słowa. Będę pamiętał.
  2. Powiem Ci, że ja do dzisiaj tak robię, tyle że nie dotyczy to partnerek, ale niemalże każdej osoby, z którą uda się wejść w jakiś głębszy kontakt. Szczególnie mam tu na myśli internet, bo w realu ludzie są dla mnie dużo bardziej czytelni, dzięki różnorodnym bodźcom sensorycznym jakie odbieram. W sieci to jak chodzenie w ciemnym pokoju z zawiązanymi oczami. Z tą różnicą, że dla mnie to zupełnie nie jest męczące, raczej ciekawe i po linii moich zainteresowań psychologicznych. Owszem, a nawet dużo większe. Są tacy dla których randki były jedną z większych traum jakie im dane było w życiu doświadczyć. Generalnie osoby introwertyczne, do tego z różnymi problemami psychicznymi i seksualnymi, z brakiem adekwatnej socjalizacji w wieku rozwojowym. Ale pomimo tego dali radę i znaleźli żonę, czy męża, lecz nigdy nie chcieliby tego doświadczenia powtarzać, co dobrze rokuje w temacie wierności i trwałości relacji. Zatem zawsze są jakieś plusy. Królowej flirtu dużo łatwiej będzie stać się niewierną żoną. Rzecz jasna nic nie sugeruje. W sumie to takie standardy już kiedyś były. Moja prababcia wychowywała się na arystokratycznym dworze i jej romanse przebiegały według przyjętego wzoru, obowiązującego w dobrym towarzystwie. Gdy ktoś uchybił, którejś z reguł był uważany za gbura i barbarzyńce i nie miał szans u panny. A zdarzało się to nawet tym z najlepszymi nazwiskami i tytułami. Widocznie w swoim czasie nie odrobili należycie pracy domowej w szkole dobrych manier.
  3. Dziękuje za wsparcie. Raczej tylko na chwilę póki co, ale może za jakiś czas wrócę na dłużej.
  4. A dziękuję za pamięć. W sumie to u mnie po staremu, ani lepiej ani gorzej. Może jednak trochę gorzej. Jakoś tak teraz inne sprawy mam na głowie i mniej czasu to nie logowałem się, choć czasem zaglądam i czytam co piszecie.
  5. Przecież masz już żonę to po co Ci to, chyba że lubisz flirty, choć o to raczej bym Cie nie podejrzewał. Ale pomysły faktycznie masz nie z tej ziemi, choć mam paru kolegów z spektrum autyzmu i może im by coś takiego faktycznie życie ułatwiło. Jest też inna metoda małżeństw aranżowanych, jeszcze obecna w pokoleniu moich pradziadków. To zdejmowało z barków młodych całe te starania. Przychodzili na gotowe. Moi i ich rodzice też mnie swatali z dwoma pannami, ale nic z tego nie wyszło. Może się zdziwisz, ale u mnie właśnie bycie sobą oznacza dopasowywanie się, wręcz zlewanie się w jedną całość z drugą osobą. Na początku to była mama, a potem kolejne panie już w zbliżonym do mnie wieku. Pierwszą miałem w przedszkolu. To jest taka osobowość nie będę już wchodził w typologie i dlaczego tak jest. Niestety z tej puli, która do takich relacji osobowościowo się nadaje wiele osób pod wpływem negatywnych doświadczeń odpada i coraz trudniej kogoś z takiej bajki znaleźć. Ja też odpadłem, zacząłem się izolować i oddzielać, a teraz tak jakbym wracał. Kto to czuje to wie, trudno wyrazić słowami. Może w wierszu było by łatwiej, ale pewnie zbyt trudne dla mnie.
  6. @Somalija @iwonaroma @Bożena De-Tre @Moona @Leszczym @Nata_Kruk @Czarek Płatak @poezja.tanczy @slow @Wielebor @Nefretete @xWhisky Dziękuję pięknie wszystkim, którym wcześniej nie zdążyłem za komentarze i serduszka. Nie logowałem się od kilku miesięcy, zatem przepraszam za zwłokę, ale lepiej późno niż wcale.
  7. Z pewnością wszak urodę dziedziczy się po babci.
  8. To ślicznie Tak samo waga jak i Ty. Będzie się dobrze rozumieć. A swoją drogą ja też bardzo wagi lubię, szczególnie w damskim wydaniu.
  9. Wzajemnie również dużo pogody i słońca wśród kwiatków.
  10. @xWhisky Dziękuję za serduszko i zainteresowanie. Reakcja opóźniona, bo dawno tu nie zaglądałem.
  11. @Wędrowiec.1984 Witaj. Świetne to jest, na tyle iż postanowiłem się zalogować po kilku miesiącach nieobecności. Choć sam jestem sumarycznie neurotypowy, znacznie poniżej linii granicznej w testach, to jednak w temacie wrażliwości sensorycznej całkiem sporo punktów uzbierałem zatem mam zrozumienie dla Twoich odczuć. Jednak ten wiersz odbieram bardziej osobiście, w odniesieniu do swojego prawdziwego świata zgodnego z moją naturą, który pozostał gdzieś w podstawówce. Od początku liceum musiałem zmienić swoją osobowość na bardziej zgodną z systemem edukacji, inaczej bym się w nim nie utrzymał. Nie stało się to rzecz jasna z dnia na dzień. Było to stopniowy proces wypierania uczuciowości przez intelekt i logikę, który z upływem lat zamienił podstawówkowe trójeczki na licealne piąteczki. (skala ocen od 2 do 5). Tylko pytanie czy było warto? Zapłaciłem za to problemami emocjonalnymi i somatyzacją, jednak z czasem przyzwyczaiłem się i wsiąkłem w system jak mało kto. A teraz, w ciągu kilku ostatnich lat coś się przebudziło i powoli zaczynam wracać do świata, który gdzieś zaginął. Zobaczymy co z tego wyjdzie? W każdym razie życzę Ci powodzenia.
  12. Nie obiecuję. Dla mnie nie jest. A jak ktoś jest pijany to nie powinien pisać na forum to żadne usprawiedliwienie. Od pewnego czasu czepia się do wszystkich. Doszukuje się antysemityzmu, tam gdzie go nie ma. I atakuje wrażliwsze osoby za to czego nie zrobiły, by zrobić sobie zabawę, bo jego to nie rusza. Przez niego już jedna osoba się z tego forum odeszła. A ja będę kolejną, chyba że admin go wyrzuci to wrócę. Tu nie ma miejsca dla nas dwóch. Jak ktoś chce ze mną być w kontakcie to zapraszam na pw.
  13. Ten wiersz już u mnie minimum z miesiąc leży. Podobnie jak każdy inny. Ja nie publikuję szybko po napisaniu. Zresztą tamtemu nie podobała się linijka o magii i biedzie z kolei. Najlepiej pisać wiersze typu "Kocham Kasię" Albo największy przebój tego forum "Dziewczyna z sąsiedztwa" Takie nie wzbudzają kontrowersji.
  14. Pod względem rachunkowym, czy estetycznym.
  15. Rozumiem nie chcesz zdradzą szczegółów.
  16. A z jakich krajów one były tak z ciekawości, może wiesz? Ale nie dla mnie. Ja lubię zgodę i harmonię.
  17. Tak pamiętam, chociaż tamten wiersz to już nic wspólnego z uchodźcami nie miał. Jak mi Wiola napisała, że jest kontrowersyjny to nie wiedziałem dlaczego On był o jedności wszystkich ludzi wynikającej ze wspólnego pochodzenia od jednej matki.. Dla mnie wszyscy ludzie są równi. A część z tych dzieci jest rosyjskojęzycznych, zatem mogą być równie dobrze z Rosji lub Białorusi. Mnie to naprawdę nie robi różnicy. Moje wiersze są oparte na konkretnych sytuacjach. Pisane z obserwacji. Ja tego zupełnie nie czuję. Nigdy bym nie przypuszczał, że ten wiersz wzbudzi kontrowersje. Raczej liczyłem na wygłupy i takich też tu trochę było. Co mnie cieszy.
  18. Nie tyle EU, co konsumpcyjny styl życia, gdzie ludzie patrzą tylko by im było wygodnie. A posiadanie dzieci wiąże się z dużą ilością poświęcenia, zajmuje cały wolny czas, zmusza do większej pracy itp. Kiedyś ludzie zarówno w Polsce, jak i w Afryce wierzyli iż liczne potomstwo jest błogosławieństwem i to powodowało, że chcieli go mieć jak najwięcej. I właśnie to chciałem przekazać. Nie warto. Nie jest to jakieś wybitne dzieło by je tak szlifować. To chyba mój pierwszy tego typu wiersz i patrząc po reakcjach ostatni. Nie jestem osobą, która lubi wzbudzać kontrowersje. Na podstawie tego, że napisałem, iż przedszkolach słychać wschodnie języki. Jakim cudem? Jak ktoś nie wierzy to niech pójdzie. W tym koło mojego bloku jest kilka grup ukraińskich. Spotykam te dzieci codziennie i słyszę je przez okno. A skąd one się tam wzięły to ja nie wiem. Nie znam ich na tyle, by to wiedzieć. Wiem natomiast iż polskich jest znacznie mniej niż było jeszcze parę lat temu I to opisałem..
  19. A tu się AI nie popisała, bo jest całkiem odwrotnie. To niedożywienie może prowadzić do głodu. A spór między nami jest czysto definicyjny. Ja przez głód rozumiem całkowite nieprzyjmowanie pokarmów i płynów prowadzące w ciągu kilku lub kilkunastu dni do śmierci głodowej. Reszta to niedożywienie. Tak i jest to robione dlatego przypadków śmierci głodowej jest obecnie niewiele. Kiedyś umierały z głodu miliony. Teraz zabijają choroby, których przyczyn jest wiele. No ale tematem tego wiersza nie jest głód tylko praktyki magiczne zabobony.
  20. Dziękuję za wierszyk. Ty nie miałeś problemu ze zrozumieniem tego żartobliwego tekstu. Bywa i tak czasem. Może tak im przyjemniej. Ja tam nie wiem?
  21. To teraz już wiem. Widocznie mamy inne spojrzenie na świat. Ja nie uważam, że pieniądze dają szczęście, a pewne wierzenia, nawet magiczne mogą dać bardziej pozytywne spojrzenie na świat. Ja ostatnio interesowałem się filozofią ludów bantu i oni zupełnie inaczej widzą pewne sprawy. A posiadanie dużej ilości dzieci jest dla nich czymś bardzo pozytywnym i powodem do radości nawet, gdyby to miało oznaczać biedę w domu. Oni nie chcą się zabezpieczać. To wynika z ich religii.
  22. Różne są motywacje. Ja tam nie wiem, co ludziom w głowie siedzi.
  23. Ale która tak Cię obraziła? Wrzuciłem ten żartobliwy wierszyk, którego celem jest skonfrontowanie dawnych wierzeń, o których opowiadała mi babcia plus podobnych afrykańskich, ze współczesną sytuacją w naszym kraju. Na zasadzie ludzie na Zachodzie tacy mądrzy, a nawet nie umieją robić dzieci. Tamtym niewykształconym to idzie całkiem gładko. Dla mnie to jest dość zabawne. Taki był mój cel. Tak nie załatwią, ale złagodzą.
  24. A teraz ja proszę o Twoje źródła informacji?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...