Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 403
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. W psychologi rozwojowej przyjmuje się iż mózg dziecka to sensoryka, nastolatka emocje, dorosłego myślenie. Są też dowody neurologiczne na to, że właśnie tak jest. Oczywiście przez całe życie te trzy się przeplatają w różnych proporcjach, jednak właśnie taka powinna być dominanta. U mnie to jak najbardziej się zgadza. Dzieckiem będąc wszystko poznawałem zmysłami, czas nastoletni wykorzystałem na doświadczanie wielobarwnych emocji, a dorosłość na rozwój myślenia. Niestety system edukacji wydaje się być na to ślepy... do tej pory. Zmusza małe dzieci do myślenia w okresie sensorycznym, kiedy powinny stawiać babki z piasku, a nastolatki wszelkimi sposobami odcina od emocji. Nie chodzą przecież do szkoły uczuć tylko do szkoły myśli.
  2. Różnie rozwój przebiega. U jednych szybciej u innych wolniej. Ja ostatni raz bawiłem się, gdy miałem 10 lat. Zabawiałem świadomie innych odkąd pamiętam. W przedszkolu już na pewno. Po to zostałem poczęty. Dla mnie to ważny temat i dla innych podobnych mi dorosłych dzieci.
  3. Tylko z dostrzeżeniem go może być problem.
  4. @MIROSŁAW C. Tajemniczo, gdy gorąco wszystko może się zdarzyć. W raju musiało być dużo ciepła.
  5. @Andrzej_Wojnowski Owszem bardzo dobre teksty pisała.
  6. Cała przyjemność po mojej stronie, tym bardziej że kilka razy. Dziękuję bardzo.
  7. W Warszawie dzisiaj są "Wianki" taka impreza na powitanie lata nawiązująca raczej tylko nazwą do pogańskich czasów. Ale nie wiem może jednak coś tam z tego jest. Nie bywam na tym.
  8. Niestety tak to często bywa. Generalnie to obojętność ma się najlepiej.
  9. A dla mnie to ma sens. Wtedy mówiło się czadowa muzyka i czadowe życie. Co oznaczało szybkość, dynamikę, silne wrażenia, A ja taki właśnie czadowy w latach 80tych byłem. Ja na pogrzebie nie byłem, ale pamiętam wystawioną trumnę na Krakowskim Przedmieściu i dużą kolejkę ludzi przed kościołem. Ha ha. Zabawne bywają dzieci i ich sytuacje. A kolejki, wiadomo, to była smutna codzienność.
  10. Dziękuję bardzo za oryginalny komentarz i polubienie.
  11. Tak wiersz zdecydowanie z tych bardziej nostalgicznych. Jaki autor takie wiersze. U mnie to naprawdę te dobre przeważyły jeśli chodzi o sprawy podwórkowe. Miałem świetną pozycję wśród rówieśników i byłem bardzo lubiany. Żyło mi się najlepiej ze wszystkich bez dwu zdań. Inni mogą to inaczej pamiętać. Ja mieszkam cały czas na opisywanym podwórku. Dziś koniec roku szkolnego w mojej szkole. Zajrzałem jak zwykle. Dzieci ubrane podobnie jak za moich czasów, tyle że po uroczystości wszystkie grzecznie rozeszły się do domów. Czyli zero podwórka. Gdy byłem młody większość zostawała na ławkach i gdzie się dało. Impreza trwała aż do wieczora. W tym dniu wszystko było wolno. Jest zupełnie inaczej. Dziękuję za czytanie i serduszko.
  12. @Łukasz Jasiński Dziękuję za czytanie i polubienie.
  13. @Łukasz Jasiński Dziękuję za zajrzenie i serduszko. To 12 lat różnicy między nami, ale jeszcze wiele z PRLu pamiętasz.
  14. Dziękuję bardzo. Wspólnota pokolenia. Miło mi że wzruszył. Ja jestem bardzo sentymentalny. Mnie również miło. Nie publikowałem przez ostatnie pół roku. Przerwa dobrze robi.
  15. Dziękuję bardzo za uznanie.
  16. @Waldemar_Talar_Talar Tajemniczy klucz.
  17. @Jacek_Suchowicz Bardzo ładnie napisałeś. Dziękuję. Ty też jesteś z tych czasów zatem czujesz bluesa, jak się wtedy mówiło. Zdecydowanie bardziej życzliwa i otwarta. Ale też i konfliktów nie brakowało, bójek. Gdy ludzie wchodzą w bliższe relacje i spędzają ze sobą dużo czasu, to zawsze tak jest przecież. Kto się lubi ten się czubi.
  18. Niestety tak to jest. Nie mają innego wyjścia. Ja też bym tak zrobił. Generalnie tak jest, ale w moim przypadku było jednak inaczej. Rodzice nie ograniczali mnie w niczym. Naprawdę robiłem co chciałem, dlatego mam takie miłe wspomnienia. Z jednej strony sprzyjało mi szczęście, a drugiej byłem dość rozsądny, zatem zbyt dużych wpadek nie miałem. Jakoś przeżyłem. A teraz mam mnóstwo ograniczeń związanych z niepełnosprawnością i chorobami. Chętnie bym wrócił w tamte czasy. Nastolatki nie są od rozumienia, one są od czucia, Ale Ty lubisz rozumieć. Wiem to nie od dziś. Dziękuję za ciekawy komentarz i serduszko.
  19. Bardzo ładnie.
  20. @UtratabezStraty Ja mam dużą rodzinę w Bawarii. W latach 80tych paczki przychodziły prawie co tydzień... z wielobarwną zawartością. Nosiłem najlepsze ciuszki w liceum. Wśród tekstylnej szarzyzny byłem kolorowym ptakiem. Może nazbyt jak chłopaka, ale cóż... lubiłem przyciągać spojrzenia. Teraz całe centrum Warszawy, gdzie od zawsze mieszkam, tonie w kwiatach. W PRLu to było niemożliwe. Zostałyby ukradzione zaraz po posadzeniu. Mieliśmy lepkie rączki. Sadzili tylko czerwone tulipany na pochód pierwszomajowy, a tych milicja musiała pilnować przez całą dobę. Po pochodzie odpuszczali i wszystkie znikały natychmiast. Zazwyczaj występuje jako metafora nudnego życia i raczej większość tak to odczyta.
  21. Zatem życzę wszystkim miłej podróży. Owszem przede wszystkim dla tych co pamiętają te czasy, choć i młodzi też lubią teraz stare klimaty. Dziękuję za miły komentarz.
  22. Optymistycznie. Ja to raczej jestem człowiekiem przeszłości i dobrze mi z tym.
  23. Ja jestem bardzo sentymentalny. I chyba te emocje zabiorę ze sobą do grobu. Dla mnie to co kiedyś się działo pozostaje na zawsze w mojej pamięci emocjonalnej, fakty tu są mniej istotne, liczą się impresje. Co do wieczności, to wiele zależy od tego w co, kto wierzy. Dziękuję za serduszko i ciekawy komentarz.
  24. Ja dwadzieścia lat w tym ustroju przeżyłem. Zatem wiem. Szczególnie lata 80te takie były. Wszystkiego brakowało barwników też. Poza tym ludzie byli bardziej praktyczni woleli mniej brudzące się ubrania. Proszek był na kartki, a farba trudno dostępna. W porównaniu z dzisiejszymi czasami bardzo szaro. Jak wracałem z Zachodu to pierwsze co się rzucało w oczy to brak kolorów. Podobnie też było we Lwowie. Czechosłowacja, NRD znacznie barwniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...