Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

A-typowa-b

Użytkownicy
  • Postów

    1 458
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez A-typowa-b

  1. @Waldemar_Talar_Talar trzy dni, to niejako trzy dni ciemności z Apokalipsy Św Jana. Z tym że, w tym wierszu postawiłam człowieka jako tego w którym one zachodzą, w jego ego, jaźni, duszy. Bieg to całe życie podzielone na trzy dni, trzy etapy, jak wytrwasz ten maraton to jesteś zwycięzcą. Zazwyczaj końcówka maratonu jest najcięższa, opadasz już z sił fizycznych, pozostaje siła rozumu w której jest Twoja jaźń. Dlatego ten trzeci dzień jest jak żmija, przebiegły, zdradliwy. Mam nadzieję, że coś się wyjaśniło. Pozdrawiam @[email protected] Grzesiu biegnę, z całą pewnością biegnę. Grzesiu dziękuję :) @Natalka16 Ładna róża, dziękuję że byłaś.
  2. @Aurora, ale mężczyzna. Oj nie masz co się denerwować. Przecież dałam serducho, to znaczy, że mi się podobało. I nie samutaj z tego powodu. Chcesz bym pisała co myślę, czy mam pisać co chcesz? Całość z sobą gra, zatrzymała mnie treść, to chyba o czymś świadczy. Pozdrawiam ciepło i z uśmiechem :)
  3. @[email protected] świetny wiersz, ująłeś mnie. Kłaniam się.
  4. @Aurora, ale mężczyzna. no to jak zostali zamordowani, czy zniknęli z oczu systemu? Ciekawe zresztą jak to jest żyć poza nim, z jednej strony swoboda w działaniu, z drugiej możesz zniknąć, tylko wtedy nikt nie zauważy. Powiem szczerze, w pewnym momencie trochę przysnęłam, ale motyw dzwonka mnie ożywił. Fajny zabieg.
  5. Serce truchleje, maratończyk na trasie nr 3. Pompa tłocząca wszystko i nic. Wolniej! Powietrze wpada, to dobrze. Zalewa płuca rześkim powietrzem. Spokojniej... Doba, jedna za drugą mija, została trzecia, żmija. Byleby wytrzymać. autor: a-b
  6. @error_erros i niech się jej podoba :), miły prezent, ciekawy wiersz. Zresztą prezenty najfajniejsze te, które się samemu zrobiło, są najcenniejsze. Pozdrawiam.
  7. @ciepłe.słowa "Na parapecie uschnięta róża, być może uschła jak moje uczucia " i bańka pęka, zaczyna się dosłowne życie.
  8. @OloBolo Zastanawiałam się czy coś tu napisać, wahałam się. Mimo tej magii, a rozumiem, że dotyczy to zalotów i podlotów, stwierdziłam że mi się podoba.
  9. @Jacek_Suchowicz tak dosłownie, czekolada coś pięknego i dawno jej nie jadłam. Pozdrawiam
  10. @Natalka16 to dopiero pasja. Pozdrawiam
  11. @[email protected] oj w dłoniach. Pozdrawiam ciepło. Dopiero teraz zauważyłam Twój komentarz.
  12. @Aurora, ale mężczyzna. Właśnie, ta myśl dodała mi otuchy :)
  13. @Aurora, ale mężczyzna. no toś mnie zaskoczył, coś ty z tą babcią uczynił? Historia śmieszna i nie. Nie wiem dlaczego, ostatnie wersy mnie rozbawiły (nie przez babcię), ale przez ten trafnie użyty wulgaryzm, lubię się śmiać.
  14. @michal1975-a gdybym mogła 10 bym wysłała. Przytulasa wysyłam.
  15. @ciepłe.słowa W kontekście ostatnich linijek. Wiesz, że dotyk może być różny, nie koniecznie taki fizyczny. Wiersz smutaśny, uśmiechu i radości, po same kości. Zastanawiałam się nad tym co tam wyskrobałeś, bardzo emocjonalnie, spokoju życzę.
  16. @beta_b bardzo pozytywny, ciepły wiersz.
  17. @Pan Ropuch Dzisiaj oko złapało ostatnią część wiersza, "nie patrz za siebietam gdzie zawsze byłeśwróć do siebie"
  18. Super wiersz :)
  19. @iwonaroma biedny goguś, ubogi. Zakładam, że nie ma o tym zielonego pojęcia. Takie czasy, iż mężczyźni nam niewieścieją i zaczynają nabierać cech naburmuszonych dam.
  20. Ładnie opisany kawałek otaczającej Cię rzeczywistości. Lekko się czytało, płynnie szło słowo za słowem. Człowiek nie jest idealny i upada po stokroć. Ważne by miał siłę się podniósł: "Znów powstałam z martwych, gardząc samotnością, wyrzekając się ostatniego źle zapisanego poematu." A i zapomniałam, warto zacząć od nas samych, świat wtedy będzie lepszy, ale niby każdy to wie.
  21. @Natuskaa dziękuję :) @Aurora, ale mężczyzna. interpretacje pozostawiam czytelnikowi, swoją schowam. Dziękuję, że poświęciłeś czas, dla tych zwykłych słów. Chyba najlepszy, wątpię, ale słowa łechtają :). @Krzysztof2022 pozdrawiam serdecznie. @Kwiatuszekpozdrawiam :)
  22. Ludovico, doda klimatu. Cześć anonimie. Myślę tkliwie, już sama zapomniałam dlaczego. Jesteś, a Cię nie ma, w pełni chwilami, czasem pustka zjada od środka. Jakbym nosiła w sobie wahadło lub chodziła po cienkiej napiętej linie. Tym razem bez słowa, małej tęsknej literki na bukiecie zdań, które składasz, nocą, dniem, popołudniem. Wymyślone historie, argumenty na obłęd. Wszystko nieprawda, nieprawda wszystkich kłamstw. Jestem bardziej niż słowa mogą wyrazić istnienie, bardziej niż oczy mogą widzieć, mocniej niż bicie Twojego serca potrafi pompować krew. Nie zaklęta, nie znam magii, zwyczajna prosta ja. Poplątane są jedynie losy, czas, miejsca, chwile. Przecież sam wiesz, historia bywa różna, każda ma swojego autora, jak plotka, wcale nie zabawna. I nie mam pojęcia dlaczego nadzieja gra mi jeszcze do tańca. Twoja a-b
  23. @Leszczym ale to nie miało być w ramach lekcji, sama musze się dużo uczyć :), tylko z uwagi na fakt, że czytałam sobie o niektórych rzeczach, po przeczytaniu Twojego wiersza, o tym sobie przypomniałam.
  24. @Leszczymtrafnie zadane pytanie, do zagadnienia podeszłam dosłownie :). Przesyłam odpowiedź, choć pewnie ile ludzi tyle opinii.
  25. @Arsis Bombowo i jednocześnie smutno, nie znam się na operacjach wojskowych. W ciekawy sposób opisujesz, co dzieje się z otoczeniem w zależności od mocy bomby. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...