Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

corival

Użytkownicy
  • Postów

    4 811
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez corival

  1. @[email protected] W zasadzie Grzegorzu nie jesteś jak sądzę... Na samym początku, kiedy ten człowiek zaczynał pić, zapewne miał jakiś powód... na etapie, na którym staraliście się mu pomóc nie chciał, albo nie mógł tej pomocy przyjąć. Żeby wyjść ze swojego stanu, musiałby sam chcieć, a i to, żeby zacząć nie pić, potrzebowałby fachowej pomocy. Rzadko zdarza się, że alkoholik własnym sumptem wychodzi z alkoholizmu... Pozdrawiam :)
  2. @ais O tak, wino z mandarynek dość łatwo wykonać w domowych warunkach, jak i z wielu innych owoców :) Chodzi o to, żeby nie miało charakterystycznego smaku i zapachu mandarynki, a zapach i smak, no i wygląd klasycznego wina gronowego. Na tym polega odkrycie Japończyków pod tym względem. Pozdrawiam ais :)
  3. @Marek.zak1 Zdaje się, że jednak wino... owocowe ;) Pozdrawiam wzajemnie :)
  4. @iwonaroma Bardzo dziękuję za wskazanie literówki Iwonko. Nie zauważyłam :) Dziękuję także za czytanie i docenienie wysiłków. Pozdrawiam :)
  5. @iwonaroma Japończycy osiągnęli ten efekt stosunkowo niedawno, po wieloletnich eksperymentach. Nie wiem nawet, czy je eksportują. Smaczne jest i kompletnie nie czuć go mandarynkami. Oczywiście sposób produkcji to jednak wielka tajemnica. Pozdrawiam :)
  6. @ais Cieszy mnie, że się spodobało... Pozdrawiam :)
  7. Win gronowych liczna rzesza, tych najlepszych grupka mała. Japońska gromadka do nich z ochotą wielką przystała. Dziesięć procent alkoholu, klasyczny złoty kolorek, smak jak przy najlepszych gronach, świetne wino z... mandarynek.
  8. @Henryk_Jakowiec Słuszne jest Twoje podejście, nie ma sensu się stresować, zawsze się ktoś taki znajdzie, komu nie będzie pasować. Pozdrawiam :)
  9. @Dag "Zamszowa zwiastunka" ech... ładne określenie. Nie wymyśliłam takiego :) Musiałam zerknąć o jakiej roślinie piszesz... no i tak, Starzec przecież. Też okołderkowany. Dziękuję za odwiedziny i piękny komentarz. Pozdrawiam :) @error_erros Próbuj. Ciekawa jestem efektu. Pozdrawiam ponownie :)
  10. @error_erros Pozostaje mi się zarumienić i ślicznie podziękować :) Nie wiem, mnie się to wydaje takie oczywiste... Pozdrawiam :)
  11. @ais Owszem, piszę o naturze, ale nie jestem nauczycielką. Jestem archeologiem. Dziękuję za docenienie moich wysiłków. Pozdrawiam :)
  12. @Lahaj O, doprawdy... puenta zbiła mnie z pantałyku. Czy to tylko roztargnienie, czy już skleroza? ;) Spodobał mi sie ten zabieg. Pozdrawiam :)
  13. @ais Jakimś cudem ominął mi się tak słodki, owocowy wiersz. Świetnie zmieszany i zaprawiony. Pozdrawiam :)
  14. @Gosława Dziękuję Gosławo za pochwałę. Pozdrawiam :)
  15. @Mayerling Życie nie jest gładką, prostą autostradą. Wiersz daje do myślenia. Podoba mi się. Pozdrawiam :)
  16. @valeria Dziękuję za pochwałę. Starałam się coś z mojej wiedzy wygenerować. Pozdrawiam :)
  17. @GrumpyElf Zawarłaś w swoim wierszu bardzo głęboką myśl. Tak mało w nim słów, a tyle treści... Z bólu, żalu strachu... łzy są ciężkie. Emocje są twarde i faktycznie przypominają kamienie. Czyli ciało stałe, które pozostaje... Radość jest ulotna, leciutka i pomyka w przestworzach. To tak w skrócie. Podoba mi się w jaki sposób ubrałaś tą myśl w słowa. Pozdrawiam :)
  18. Zimowa aura panuje nad ziemią, wiatr przenikliwy chłoszcze gałęziami, słońce srebrzy teren i dachy, drzewa, a senna cisza zalega pod glebą. Mróz nie jest straszny ukrytemu głęboko grubemu kłączu cierpliwego kwiatu. Zanika puchaty płaszcz, lśniący bielą i pęd nieśmiały wyrusza na zwiady. Grubo ubrany w srebrne futerko, badawczo zerka wokół, woła inne. Wśród nich wyrasta pąk opatulony, jeszcze niemowlę kwiatu, wkrótce śliczny. Tuż po nim listki powoli wychodzą, zielono-szare od filcu, pierzaste, krzepnie roślinka, spogląda ku słońcu, listki wyciąga po więcej promieni. Skromny pąk wreszcie rozkwita fioletem, dźwięczy dzwoneczek prześliczną muzyką, na zewnątrz puszek płatki mu okrywa, woń wiosny budzi urocza melodia. Koncert skończony, więc rozkłada płatki, uśmiech posyła do podniebnej tarczy. Słońce odpowiada ciepłym muśnięciem, kusi miodnice aksamitny fiolet. Wielkie, puchate są później owoce, gdy fiolet zmarnieje i żółć osypie, imponujące i piękne dla oka, zanim natura, wiatr kulę rozwieje, Promienna tarcza grzeje coraz mocniej, kwiat zrzuca szary, puchowy kubraczek, gładki, błyszczący, pyszni się zielenią kępy liści, wśród traw i innych sąsiadów. Jesienią suszy sprawnie bujną zieleń, koleją rzeczy szykując do zimy. Zanika, woli sen zimowy raczej, ciche podziemie. Czeka znów na wiosnę.
  19. @Henryk_Jakowiec Pańskie oko konia tuczy, komentarze rozwijają, łatwiej na błędach się uczyć, niż gdy człeka "olewają". Pozdrawiam :)
  20. corival

    Zapisz mi to na czymś

    @GrumpyElf Z każdym nie :) Próbowałam, ale nici wyszły mi z uczuciami i emocjami. Tego jakoś nie potrafię :)
  21. @error_erros Wszystko, ale bez poświęceń. Słusznie. Racjonalnie ;) Świetnie ubrane w słowa. Wszystkiego co najlepsze życzę z okazji urodzin. Pozdrawiam :)
  22. corival

    Zapisz mi to na czymś

    @GrumpyElfDziękuję za docenienie wysiłków. Pozdrawiam :)
  23. @Arsis@Rafał_Mikołaj @GrumpyElf Bardzo Wam dziękuję za czytanie i ślad bytności. Pozdrawiam :)
  24. @Zawierucha7 Spodobał mi się Twój wiersz... po prostu czuć w nim buzujące, wiosenne zmiany... wzrost, narastanie, rozwój i zmiany... Pozdrawiam :)
  25. @wjola Wspaniałe towarzystwo, interesujące. Wiersz zdradza pewną tęsknotę peelki. Może warto, by zrobiła krok dalej... Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...