Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

corival

Użytkownicy
  • Postów

    4 811
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez corival

  1. @Sylwester_Lasota Cieszy mnie, że mój tekst Cię zainspirował. Popełniłeś bardzo udany wiersz o różnych odcieniach. Najpierw nastrojowy, później troszkę dowcipu, ale i napięcia, a na końcu wolta i niespodziewana puenta. Niezwykle mi się spodobał. Pozdrawiam serdecznie :)
  2. @Paryski zegar Najwyraźniej nawet w tej kwestii bywają rozmaite podejścia... Tak myślę, że to bardzo dobrze.
  3. @Monia Całkiem niezłe skojarzenie. Pozdrawiam serdecznie :) @Rafael Marius Niezwykle adekwatne jest to określenie... Pozdrawiam :)
  4. @violetta Bardzo kwietnie, miło i pachnąco się zrobiło. To dobry domek na upały... Pozdrawiam :)
  5. @Maciej_Jackiewicz Co za brutalne przebudzenie... a miało być tak pięknie. Popraw sobie same na samo. Pozdrawiam serdecznie :)
  6. @Waldemar_Talar_Talar Tak, ciszę już zahaczyłeś, ale jak widać masz jeszcze sporo na jej temat do powiedzenia. Pozdrawiam Waldemarze :)
  7. @Rolek Jutro jest zawsze zagadką. A tekst całkiem, całkiem. Pozdrawiam :)
  8. @kaarcikZgadzam się, że treść, nie stanowi dla Ciebie problemu, ale co do formy... Moim zdaniem mniej prozy, a więcej poezji. Przykładowo: Materac podpiera plecy, prześcieradło gryzie stopy, zbuntowane gardło dusi, cztery łapy grzeją nogi, chrapie niedoszły kochanek. A za oknem wzbiera szarość, wyostrza oczy i widok, czerwony pasek pickupa tak niczym american dream, chociaż jakość znacznie lepsza. Oczywiście to tylko moja próba, na podstawie tego, co jest w Twoim tekście, ale być może pomoże. Pozdrawiam :)
  9. @Tectosmith Bardzo dziękuję, cieszę się i również serdecznie pozdrawiam :)
  10. @Leszczym Zamieszanie jak sądzę ma wiele imion i w ten sposób patrząc każdy z nas na taki, czy też inny sposób zamieszanie wprowadza. Choćby próbując coś uporządkować. W końcu ktoś inny może mieć kompletnie inną wizję jak to w tym wypadku powinno się zrobić. Takie zamieszanie wyłazi z każdego z nas: w stronę bałaganu, albo i w stronę pedantyzmu. Spodobało mi się co piszesz. Pozdrawiam :)
  11. @Waldemar_Talar_Talar Idę myśleć , bo sporo podrzuciłeś "paliwa". Pozdrawiam :)
  12. @Paryski zegar To wydaje mi się istotą sztuki utrwalania. Kiedy znajdzie się już metodę, reszta jest łatwiejsza jak sądzę. Pozdrawiam :)
  13. @poezja.tanczy Zgrabnie przeszedłeś od zwierzątka do człowieka i współczesnego świata. Podziwiam. Pozdrawiam :)
  14. @iwonaroma Od siebie lepiej zbyt daleko nie odchodzić... ciało bez ducha obumiera. Dlatego rozumiem radość, że niezbyt daleko. Szybciej się wróci, będzie łatwiej. A z tym do siebie... chwilę potrwa zanim będzie to to samo ja... niemniej rzeczywiście warto szybciutko wracać. Tak mi się jakoś skojarzyło, kiedy zwróciłam uwagę na zwrot "od siebie". Pozdrawiam :)
  15. @duszka Doskonale Ci się kojarzy... pozostawiłam czytelnikom pewną wolność w interpretacji... Pozdrawiam :) @Rafael Marius Mediacja pomiędzy żyjącym, potrzebującym chwili na przemyślenie spraw człowiekiem, a doradcami (tutaj bóstwa, duchy przodków itp.) W zasadzie wiersz nawiązuje do mitologii słowiańskiej. Słowianie postrzegali las jako przestrzeń, gdzie mediuje się, czyli rozmawia, dyskutuje nawet i otrzymuje się radę, pomoc i spokój. "Lassa" znaczy tyle co ażur, sito, a to słowiańskie określenie lasu. Czyli tak właśnie w oczach dawnych Słowian las wyglądał. Pozdrawiam :)
  16. @Rafael Marius Na to raczej nie ma szansy. Dziś nie mam czasu, ale może w piątek dodam więcej. Pozdrawiam :)
  17. @Kamil OlszówkaDziękuję, że zajrzałeś i pozostawiłeś ślad. Pozdrawiam :) @cleanDziękuję za wizytę i cichy ślad. Pozdrawiam :)
  18. @Nata_Kruk W skrócie Wielka Łowczyni, czyli Artemida, wraz z nimfami co noc wędrowała po lasach i górach. Przyuważył je Zeus i upatrzył sobie Kallisto. Pewnego razu, kiedy nimfa gdzieś tam była sama, zmienił postać na łanię (czyli taką jaką niekiedy obierała Artemida), Kallisto na powitanie przytuliła domniemaną Panią, a wtedy Zeus wrócił do swojej postaci i wziął ją w zasadzie siłą. Dziewczyna zaszła w ciążę, ale ukrywała swój stan , ponieważ Artemida wymagała dziewictwa. Pewnego razu bogini zarządziła kąpiel i rzecz się wydała. Kallisto została wygnana i na koniec urodziła synka. Tego było jednak mało jej Pani, która wraz z Herą, wściekłą na małżonka uknuły plan i zmieniły Kallisto w niedźwiedzicę. Odtąd nieszczęsna mieszkała w lesie. Syna musiała porzucić, a był to właśnie Arkas. Kiedy podrósł, lubił polować. Pewnego razu natknął się na niedźwiedzicę, czyli matkę. Oczywiście jej nie rozpoznał. Ta uciekała, ale syn był zawzięty, sytuację uratował Zeus, przenosząc oboje na nieboskłon, gdzie ich blask trwa do dzisiaj. Cieszy mnie, że zajrzałaś i tak pozytywnie odebrałaś ten wiersz. Pozdrawiam :) @Kamil Olszówka Ojej, dziękuję. Miło mi, że wiersz Ci się spodobał. Pozdrawiam :) @iwonaromaDziękuję, że zajrzałaś. Pozdrawiam :) @Leszczym Cieszą mnie Twoje odwiedziny. Pozdrawiam :) @Rafael MariusMiło mi, że poświęciłeś czas. Pozdrawiam :)
  19. @Waldemar_Talar_Talar Ileż optymizmu w wierszu. I słusznie, troski przypomną się same. Pozdrawiam Waldemarze :)
  20. @duszka Człowiek jakoś tak... zawsze stara się sam coś zrobić. Z trudem ulega podszeptom... intuicji? Spodobało mi się to co napisałaś. Pozdrawiam :)
  21. @Ewelina Gniazda poszarpane wiatrem zdobyły u mnie punkt. Cała reszta świadczy o determinacji peelki. Ogólnie udany wiersz jak sądzę. Pozdrawiam :)
  22. @Nata_Kruk O to, to... słusznie prawisz :)
  23. Rady, pociechy, czy mądrości szukasz, uspokój ducha i idź do świątyni. Szept wśród przestrzeni, gdzieś hen się rozlega. Wejdź za nim śmiało, na kurhany przodków. Przepiękny ażur stroi przepych ściany, myśli skupiają gadatliwą ciszę. Czy głosy dziadów przemawiają teraz, czy może bóstwa ostatecznie słychać. Sito nad głową niewiele przepuszcza, błękitne niebo jest na innym świecie. Tam... dzielny promień oświetla symbole, jasność przemawia na omszałym głazie. Płomień przeziera przez mózg oniemiały, daje odpowiedź i uspokojenie. Dary czas złożyć przy drzewie mądrości, do domu wracać. Mediacje skończone.
  24. corival

    Gra rymów

    Jedną treść ciągle wałkuję zaraz oko mi zbieleje.
  25. @Rafael Marius Wobec tego troszkę napiszę. Zanim pojawiło się rolnictwo tereny ziem polskich zamieszkiwali łowcy i zbieracze. Później, kiedy rolnictwo już się pojawiło, a nawet we wczesnym średniowieczu również, tak myślistwo, jak i łowiectwo oraz przede wszystkim zbieractwo, wciąż były bardzo ważnymi działami gospodarki. Podczas, gdy zbieractwem mogli zajmować się wszyscy członkowie społeczności, nawet przy okazji innych zajęć, to polowania były raczej domeną mężczyzn. Tropienie zwierzyny, pościg, sam moment upolowania zwierzęcia, wymagały wytrzymałości, sprawności fizycznej i czasu. Kobiety często brzemienne, obarczone opieką nad dziećmi, nie mogły sobie pozwolić na takie zajęcie. Polowano na duże i mniejsze ssaki, ptaki, ryby. Łup myśliwych dostarczał pożywienia, ale też wielu innych rzeczy, których człowiek potrzebował, by przeżyć: surowców na ubrania i buty, pościel, torby, worki, pojemniki, czy do wyrobów przedmiotów codziennego użytku, narzędzi, broni, instrumentów muzycznych itp. Zbieractwo natomiast było zajęciem trwającym niemal cały czas. W teren wybierano się w celu uzyskania konkretnego produktu, albo też zbierano to, co znaleziono przypadkowo, po drodze, przy okazji wykonywania innych zajęć. Plony zbieractwa traktowane były jako podstawa jedzenia przez cały rok, a mięso było pożywnym dodatkiem codziennego pożywienia, za to podstawą uczt obrzędowych i świątecznych. Zbierano wszystko, co nadawało się do jedzenia: kłącza, bulwy, cebulki różnych roślin, pędy, łodygi, kłosy, nasiona, strąki, orzechy, owoce, szyszki, grzyby, miód od dziko żyjących w lasach pszczół, drobne zwierzęta itp. To tak w skrócie... chyba, że będziesz miał pytania... Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...