-
Postów
3 220 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez huzarc
-
@Migrena Jestem na tyle głęboko w strukturach państwa, aby dostrzegać jej słabości. Jest to słabość jej anachronizmu, technologicznego niewyczuwania zmian w otoczeniu i ograniczeniach w możliwości sterowania nimi. W zasadzie ma nikły wpływ na przepływ kapitału i informacji, a to są klucze do kreowania ludzkich nastrojów, kontroli i dystrybucji. Algorytm może podjąć w ciągu sekundy miliony decyzji, a urzędnik, bo wszystko nadal w państwie uzależnione jest od jego decyzji i skupienia, ma znacznie mniejsze zdolności omnipotencji.
-
Jestem wyszczerbiną Szczerbca, piórem husarskiego skrzydła i chłopskim kołtunem. Zaściankowym obrazkiem i magnacką sztukaterią. Chatą z sosnowego drewna i ruiną dworu, obrosłą ciemnym mchem. Dymem huty i sianokosami szumiącymi świętojańskim czerwcem. Jestem chłopskim oporem i butą szlachciury; męką Łyskowskiego i złotą ramą Czarnej Madonny. Dzwonem Zygmunta i wielkopiątkową kołatką. Żelaznym słupem wbitym w wody Odry i nostalgią za Kresami. Pomrukiem śpiących rycerzy w granitach Giewontu i żołnierzami wyklętymi, złożonymi w brzozowym gaju. Płonącą barykadą i kamieniami rzuconymi na szaniec, obok bruku, gdzie spadł fortepian Chopina. Prawem i nieprawością. Krzyżem przydrożnym i karczmą zajezdną. Słowem poety i przekleństwem ulicy. Karabelą u pasa i wytrychem w kieszeni. Arytmią i dystrofią, oddechem zrywu, przesuwaniem granic, wiarą w wieczność, nadzieją na dobrobyt. Jestem modlitwą malowaną na dnie źrenicy, o to, aby nie patrzyła na grzech. Ułańską fantazją i dulszczyzną kamienicy. Szarzyzną równin opadających mgławicami smutku i barwnym kobiercem łowickiej wycinanki. Szelestem leśnego igliwia i asfaltowym zapachem dworca. PGR-owskim blokowiskiem i szklanym archipelagiem Mordoru. Fotografią Pałacu Saskiego i grobem niejednego nieznanego żołnierza. Manuskryptem wykłutym na pergaminie i krzywym napisem spreju na wagonie. Kosą, strzykawką, pługiem odwracającym ziemię przodków. Jestem strzałem w potylicę, katorgą, szlochem niedoli, tęsknotą za ojczyzną. Jestem ukąszeniem wszy w miejscu orderów i wygodą emigracji. Pejsem chasyda i wąsem sarmaty. Dębowym borem smutku i jeziorem wakacyjnego szaleństwa. Ławką w parku i obozową celą. Hejnałem i popiskiwaniem tramwaju. Niezłomnością Kordeckiego i piętnem niejednej zdrady. Krwią, czasem ostatnią, sierpem i młotem u drzwi, szkiełkiem zieleni i różowymi okularami na sercu. Sierpniową ciszą upału, która dudni dzwonami na kościelnej wieży. Maską spawalniczą ojca i skradzionym zegarkiem dziadka. I jestem pocałunkiem, który wypełnia usta kobiece w grudniowym świetle ulicy. Po wieczność. Jestem tym wszystkim, z czego mnie zlepiono. Czas ulepił mnie krwią, ziemią i pamięcią.
- 6 odpowiedzi
-
13
-
@Migrena Na śmietniku historii… :) państwo jako system władzy jest bardzo słaby.
-
@Nefretete Władzę, ale technologi i jej demiurgów, bo ta państwowa jest bardzo bezbronna i stosuje archaiczne metody.
-
@Migrena To jeden z najbardziej spójnych poetyckich obrazów cyfrowego totalitaryzmu, napisany z autentycznym wyczuciem języka i świadomością filozoficznych konsekwencji. Państwo jest akurat ślepe i błądzi po omacku. To dostawcy technologii dokonują inwigilacji i strzegą ich wyników, robią to ponadpaństwowo. Biurokracja jest wręcz bezradna, jej archaiczne procedury i sposób agregowania danych powoduje, że niespecjalnie jest wstanie wykorzystać nawet tej wiedzy, którą posiada.
-
@Migrena hehe, ja to mam przesyt takich historii:) Ale dziękuję za za rekomendację:)
-
Pęknięcie harmonii To prawda A bardziej praktycznie To numer w rejestrze I uwaga na marginesie Z czasem kod źródłowy W kartotece Gdy myśląc w przerwie na kawę O poważnych klasykach W sytuacji groteski Buduje się frazy oskarżenia Z niuansów splątanych z frazesem Technologia obróbki Skrawaniem ludzi Cięciem brutalnego słowa Wulgarnym skrótem Ciosem otwartej ręki W zdziwioną twarz Trzeba realizować plan I wyrabiać normy Miernikiem satysfakcji Nad i pod progiem Przestępcy to Nie psychopaci ze skandynawskich kryminałów A mali cwaniacy Według niepoliczalnych kategorii Maniacy z emfazą Nałogowcy z demencją Leczeni własną chorobą Wymagają proroczej troski I liczb
-
@Somalija pozostaniesz po prostu wiecznie młoda:)
-
@Migrena Pastelową miękkość frazy zamkniętą w zakołysaniu nieboskłonu… tak dźwięczy ten wiersz, wysmakowany, konsekwentny, lirycznie czysty. Erotyczna afirmacja większa i głębsza niż przemijanie, które jako żart uczyniony niesfornemu człowiekowi jest osią jego istnienia. Ten wiersz nią obraca.
-
@hania kluseczka HAARP jest drogi, scentralizowany, a social media nakładów nie potrzebują, samofinansują się z zyskiem, a czynią to samo;)
-
@hania kluseczka i światłowodu:)
-
@Berenika97 Wiersz o pamięci, która nie jest wzniosła, tylko ta codzienna, trochę zmęczona, trochę zagubiona. O kraju, w którym symbole stoją jak pomniki, często niezrozumiane więc nieruchome, ciężkie, a ludzie przechodzą obok nich, jakby bali się ich dotknąć. Nie wiedząc skąd i dokąd kroczy definiująca ich historia, przez co i teraźniejszość wydaje się czymś obcym.
-
@Somalija Nowe pokolenia są kruche. Albo wyjadą, albo zostaną dozorcami w wielkim domu starców. Młodego pokolenia poza dużymi miastami po prostu nie widać.
-
Jesienny wiatr
huzarc odpowiedział(a) na Kamil Olszówka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Kamil Olszówka Ktoś maszeruje w biało-czerwonych barwach, ktoś inny czai się na nie, ktoś inny ma pomysły, aby ich podobno niemodny fason przemalować w coś innego. -
@kano Erotyk z drobiazgami w tle, z przemijaniem w treści. Przyjemnie się czyta.
-
@tie-break Znakomite ujęcie i pomysł. Bardzo świadomy formalnie tekst, pisany z perspektywy metapoetyckiej. Akt tworzenia w poetyckim wymiarze, a świadomość to umiejętność tworzenia, poezja to system tworzenia w języku.
-
Bury kot i jajko (rozmowa kontrolowana)
huzarc odpowiedział(a) na Wiechu J. K. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiesław J.K. ale jaja:) pozdrawiam -
Antykwariat (20.07.2025)
huzarc odpowiedział(a) na acatiiia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@acatiiia Świat analogowy umiera… Kiedyś książki umierały jako dzieła zakazane, dziś zbędne i zapomniane. -
@Somalija to na pewno i nie jest to doceniane.
-
@hania kluseczka Wiersz o rozstaniu, które już dawno się wydarzyło, a ciała jedynie doganiają dusze. Ciało jeszcze pragnie, dusze już nie mogą.
-
@Somalija Historia mierzona krzyżami…
-
człowiekowi można
huzarc odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma argumenty siły:) -
@wierszyki górność właśnie, górnolotność to wzniosłość, a górność to aspiracje. Wzniosłość to przywilej nadmiaru, aspiracje to obowiązek niedoboru, a tym właśnie wypełnione były te pokolenia, które w czasach zwanych minionymi doroślały. Dzięki za czytanie:)
-
@Migrena To utwór, który z niezwykłym talentem operuje projekcjami metafizycznymi. Tym samym pragnie dotknąć granicy języka i milczenia, świadomie jednak stwierdzając , iż posiadany aparat pojęć czyni to niewiarygodnym. Tkwi w tym wniosku rodzaj ontologicznej rozpaczy, poczucie łamliwości pojęć w starciu z potrzebą ich wyrażania. Pozostaje wsłuchanie się w pustkę, słowa służą filtrowania szumu z jej powierzchni.